fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Wypowiedzi piłkarzy po meczu Legia - Górnik

Fumen, Wiśnia, Maciej Frydrych, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Kasper Hamalainen: Cieszymy się z wygranej. Graliśmy w osłabieniu, ale nawet wtedy wyglądaliśmy na boisku dobrze. Za tydzień czeka nas bardzo ciekawy mecz. Wszystko jest w naszych rękach, więc na pewno damy z siebie wszystko. Będziemy walczyć o zwycięstwo, dokładnie tak jak w meczu z Górnikiem. Jeżeli zagramy tak, jak dzisiaj, to na pewno możemy być dobrej myśli.

Mogliśmy być dzisiaj mistrzem, ale musimy walczyć o to, aby być nim za tydzień. Nasza wygrana może smakować wyjątkowo, ponownie losy mistrzostwa będą ważyć się w ostatniej kolejce.

Dzisiaj zagraliśmy tak, jak każdy tego oczekuje. Nasza forma była stabilna przez całe 90 minut. Obecnie mamy zróżnicowaną kadrę, co jest bardzo dobre. Ponadto naszym dużym atutem jest szeroka ławka rezerwowych. Ostatnio bardzo często zdarza się, że kończymy mecz w osłabieniu. Na pewno będziemy musieli zastanowić się, czemu tak się dzieje. Walka o mistrzostwo to na pewno duża presja i być może to jest jeden z powodów. W tym sezonie miałem lepsze i gorsze chwile, tak jak drużyna, ale można powiedzieć, że ogólnie jestem z siebie zadowolony.

Arkadiusz Malarz: Jestem zadowolony z tego, że nie powtórzyła się sytuacja ze środowego meczu i udało nam się zagrać na zero z tyłu, jednak najbardziej cieszy mnie wygrana. Nie miałem dzisiaj dużo pracy, takie spotkania też się zdarzają, chociaż ich nie lubię. Teraz skupiamy się wyłącznie na najbliższym meczu z Lechem. Przy akcji sam na sam z Igorem Angulo byłem spokojny o to, że piłka nie wyląduje w siatce, szczęście było po mojej stronie.

Ten sezon jest dla nas bardzo ciężki, przeżyliśmy wiele wzlotów i upadków. Teraz musimy dużo trenować ale przede wszystkim się zregenerować abyśmy skoncentrowani pojechali do Poznania. My nic nie kalkulujemy jedziemy po trzy punkty i mistrzostwo. Z obrońcami rozumiem się bez słów, nie ma dla mnie znaczenia czy zawodnik jest z Polski czy nie. Choć wiadomo łatwiej porozumieć się, gdy piłkarz mówi po polsku, ale język nie jest dla mnie żadną przeszkodą. Mecz z Górnikiem mieliśmy pod kontrolą od pierwszej do ostatniej minuty, nawet po czerwonej kartce dla Łukasza Brozia byłem spokojny o naszą grę i wynik końcowy.

Gratuluję Sebastianowi znalezienia się w szerokiej kadrze na mundial. Szymi niesamowicie zmężniał i należało mu się to powołanie, on się ciągle rozwija. Jesteśmy drużyną, ale ostatnimi czasy to Sebastian wyróżnia się na tle zespołu.
Nie znałem końcowego wyniku meczu Jagiellonii, dopiero pod koniec spotkania dowiedziałem się od kibica, że Zagłębie przegrało.

Chris Philipps: Dla nas najważniejsze było strzelić pierwszą bramkę, bo potem gra się o wiele łatwiej. Pierwsza połowa była pod naszą kontrolą, Górnik stworzył sobie tylko jedną groźną sytuację. Druga połowa była w naszym wykonaniu dobra. Graliśmy o jednego zawodnika mniej i nie przeszkodziło to nam w utrzymaniu czystego konta. Chcielibyśmy być mistrzem już dziś, niestety tak nie jest.

Początki w nowym klubie nigdy nie są łatwe, nie znałem dobrze tej ligi ani kraju. Przez pierwsze kilka tygodni miałem kontuzję, teraz gram już na 100%, a z każdym dniem jest coraz lepiej. Ostatni okres był dla mnie bardzo intensywny, zagrałem dużo spotkań. Myślę, że trener jest zadowolony z mojej gry. Od zmiany trenera straciliśmy punkty, jedynie w meczu z Jagiellonią. Mamy szeroką ławkę, dzięki czemu szkoleniowiec może dowolnie rotować składem, każdy chce grać jak najwięcej. Końcówka sezonu jest w naszym wykonaniu lepsza niż wcześniejsza jego część. Na boisku dominujemy i najczęściej to my jako pierwsi strzelamy bramkę, co daje nam ogromną przewagę. Zmiana trenera bardzo dobrze na nas wpłynęła, Dean Klafurić zmienił taktykę i jak widać to pomogło. Gramy solidnie w defensywie, a moim zdaniem to właśnie ona jest najważniejsza.

Damian Kądzior (Górnik Zabrze): Mecz nie był zły w naszym wykonaniu. Kontrowaliśmy go przez pierwsze minuty, szkoda zmarnowanej szansy Igora. Kiedy straci się gola, to trudno jest potem odrobić straty. W drugiej połowie mieliśmy zalążki sytuacji. Potem Legia podwyższyła prowadzenie, a nam zabrakło skuteczności i wykończenia. Nasi rywale grali w dziesiątkę, więc nie mieliśmy potem już co kalkulować. Nie było znaczenia, w jakim rozmiarze przegramy. Nie jest jednak łatwo strzelić, jeżeli przeciwnik broni całą drużyną. Próbowaliśmy rozgrywać, lecz nie mieliśmy żadnych klarownych sytuacji. Moim zdaniem ten sezon jest w naszym wykonaniu bardzo dobry. Za tydzień z Wisłą Kraków będzie trzeba go podsumować dobrym występem.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.