Mimo, iż połowa lipca za nami kibice interesujący się I ligą mężczyzn w Polsce nie mogą być pewni, w jakim składzie wystartują te rozgrywki w sezonie 2003/2004. Dwa kluby - Astoria Bydgoszcz oraz Wisła Kraków, zgłosiły oficjalnie swoją kandydaturę na grę w Ekstraklasie, jednak nasuwa się pytanie, czy będą w stanie organizacyjnie udźwignąć owy trud.
Przypomnijmy, iż aby w/w zespoły mogły zagrać w PLK muszą wpłacić do końca bm. 500 tyś zł. oraz posiadać udokumentowane zapewnienie ze strony sponsorów o budżecie rzędu 2 mln zł. i wyższym.
Jak na razie - aby I liga mogła liczyć 16 drużyn - z II ligi zostały dołączone następujące zespoły: Polpak Świecie, Iskra Tytan Częstochowa, Basket Kwidzyn i Viking Rumia. Jednak układ ten był z uwzględnieniem wspomnianej Astry i Wisły. Co nastąpi w momencie, gdy dwa te kluby otrzymają akces od PLK? Polski Związek Koszykówki przewidział na taką ewentualność tzw. listę rezerwową, w skład której wchodzą: Zagłębie Sosnowiec, Lafarge Kielce oraz SKK Szczecin (kolejność przypadkowa). Wszystko wydaje się być w jak najlepszym porządku, tylko chyba nikt z zarządu związku nie pomyślał jaki może to mieć wydźwięk na poziom rozgrywek w I lidze. Nie dość, że II-ligowcy z "pierwszego rzutu" nie muszą i z pewnością nie są do końca organizacyjnie przygotowani do występów na wyższym poziomie, to zespoły z listy rezerwowej bynajmniej teraz jeszcze martwią się jak przygotować skład na II ligę. W polskim baskecie mieliśmy wiele przykładów sportowych bankrutów. Nie trzeba sięgać pamięcią daleko, wystarczy spojrzeć na obecną
sytuację Unii Tarnów, czy chociażby Startu Lublin. Oby zamieszanie z "dzikimi kartami" nie wywołało lawiny takich zjawisk...
Dalej nie znamy składu I ligi
niedziela, 20 lipca 2003 16:12
źródło: www.e-basket.pl