Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Trylnik: Nie jestem zaniepokojony

wtorek, 22 lipca 2003 01:17
źródło: Gazeta Wyborcza

Prezes Legii Edward Trylnik nie czuje się zaniepokojony odrzuceniem wniosku licencyjnego. "Przedstawiliśmy dokumenty z ZUS i izby skarbowej, widocznie były one jeszcze za słabe. Ale jestem optymistą. Poradzimy sobie" - mówi Trylnik i podaje, że już niedługo sytuacja finansowa klubu (czytaj: spłata zadłużenia w obu instytucjach) powinna ulec poprawie.

"W ubiegłym tygodniu został zaakceptowany wynik finansowy spółki, ale ważniejsze jest to, że został podniesiony jej kapitał. To daje nam pewną szansę na rozwiązanie naszych problemów. Po pierwsze, wspólnicy mogą dofinansować naszą spółkę, po drugie, możliwa jest też sprzedaż akcji. Komu? - Cały czas prowadzimy rozmowy w tej sprawie" - tłumaczy Trylnik.

Prezes uważa, że kiepska sytuacja klubu jest związana z rozwiązaną dopiero na początku lipca sprawą stadionu Legii (rada Warszawy przegłosowała wtedy uchwałę o powołaniu spółki mającej w planach wybudowanie nowoczesnego obiektu na Łazienkowskiej). "Jeżeli ta uchwała zostałaby zaakceptowana wcześniej, kiedy miasto przejmowało stadion, czyli w październiku ubiegłego roku, radykalnie pomogłoby to Legii. Myślę, że wkrótce po powołaniu spółki operatorskiej z miastem ta poprawa nastąpi" - twierdzi Trylnik.

Tak czy owak, regulacja zadłużenia w ZUS i izbie skarbowej może być rozwiązana w bardziej prozaiczny sposób. Prawdopodobnie klub pozyska na to środki z planowanego transferu Stanko Svitlicy do jednego z klubów ligi rosyjskiej. Legia za króla strzelców polskiej ekstraklasy żąda 500 tysięcy euro. Przy obecnym marazmie panującym na polskim rynku transferowym byłyby to pokaźny zastrzyk finansowy dla klubu.

Podaj ten news dalej: