24-letni Maciej Sawicki, który jeszcze nie tak dawno występował w Legii, miał aspiracje do gry w pierwszej jedenastce, grał w reprezentacjach młodzieżowych przeżywa sportowy dramat.
"Dwa miesiące temu poczułem ból. Okazało się, że konieczna będzie operacja żylaków w okolicach pachwiny. Dwa tygodnie po zabiegu podjąłem treningi, ale okazało się, że grozi mi przepuklina. Nie chciałem ryzykować poważniejszych dolegliwości, które mogły wpłynąć na całe życie. Postanowiłem rozwiązać umowę z klubem. Uważam jednak, że każdy sobie rzepkę skrobie, a nad przeznaczeniem nie warto się dłużej rozwodzić. Mam tę satysfakcję, że nigdy nie uważałem piłki za jedyny cel w życiu. Skończyłem studia i będę w stanie ułożyć jakoś sobie życie. Nic na siłę. Jest jeszcze jedna sprawa. Mam dwadzieścia cztery lata i nie gram w pierwszej lidze, choć kiedyś grałem, występowałem nawet w reprezentacjach juniorów i młodzieżowej. Jeśli jednak nie jest mi pisane zostać wielkim piłkarzem, poświęcę się czemuś innemu. Teraz jednak muszę się kompletnie wyleczyć" - powiedział "Sawio".
Co u Sawickiego?
czwartek, 31 lipca 2003 12:01
Woytekźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy