Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Legia Warszawa - jesień 2003

środa, 6 sierpnia 2003 11:50
Woytek

Za kilka dni oficjalnie rozpocznie się sezon ligowy 2003/2004. Mimo problemów finansowych, problemów ze stadionem, problemów licencyjnych, problemów kadrowych, nie jest tak źle. Podczas dwumiesięcznej przerwy w klubie zaszły rewolucyjne zmiany. Dragomira Okukę zastąpił Dariusz Kubicki, dyrektorem sportowym został Jerzy Engel.


Legia 2003/04 - fot. Nasza Legia
fot. Nasza Legia



Bilans strat i wzmocnień

Zacznijmy od wyliczenia kto odszedł, a kto wzmocnił Legię.

Odeszli: Cezary Kucharski, Adam Majewski, Mariusz Piekarski, Zoran Mijanović, Ajazdin Nuhi, Krzysztof Szewczyk, Paweł Golański, Łukasz Załuska.

Przybyli: Andrzej Krzyształowicz, Łukasz Zaremba, Dixon Choto, Manuel Garcia, Tomasz Sokołowski II oraz Cieśliński, Gmitrzuk i Rosłoń z rezerw.

Wyraźnie widać, że działacze Legii postawili na młodość. Kucharski, Majewski, Piekarski, Mijanowić to trzydziestokilkuletni zawodnicy, którzy są blisko zakończenia piłkarskiej przygody. Natomiast Garcia, Sokołowski, Choto, czy Zaremba dopiero ją zaczynają. Młody trener, który dwa lata uczył się u znakomitego fachowca jakim jest Okuka, staje przed wielką (drugą) szansą. Dariusz Kubicki dokonał zmiany ustawienia Legii. Dotychczas warszawianie grali trójką obrońców, piątką pomocników i dwójką atakujących. Od nowego sezonu będzie to system 1-4-4-2.

Podczas przygotowań do sezonu legia rozegrała 12 sparingowych spotkań, z czego 7 razy wygrała, raz zremisowała, a 4 razy musiała uznać wyższość rywala. W sumie legioniści strzelili 43 bramki, tracąc zaledwie 14. Najwięcej goli dla Legii zdobył Marek Saganowski - 16, a 6 razy do siatki rywala trafił Manuel Garcia, który rozegrał zaledwie 6 spotkań.


Bramka - Boruc się trzyma

Tak jak w poprzedniej rundzie, z numerem jeden na koszulce będzie występował Artur Boruc. Po odejściu Stanewa wskoczył między słupki bramki Legii i nie zamierza odpuścić. Wprawdzie popełnił na początku kilka błędów, ale jak mówił Okuka "on musi mieć czas na ich popełnienie". Teraz Artur jest pewnym punktem drużyny. Jego zmiennikiem będzie pozyskany z Zagłębia Lubin Andrzej Krzyształowicz. Podczas zgrupowań rywalizował o miejsce z Borucem, ale przydarzyła mu się kontuzja i nie grał w 4 ostatnich sparingach. Trzecim bramkarzem został 19-letni Łukasz Zaremba, którzy przybył z IV-ligowej drużyny GKP Targówek.



Obrona - Zielu i Beret

Ta dwójka doświadczonych 36-letnich zawodników będzie dyrygowała obroną Legii. Jeden z najlepszych obrońców polskiej ligi Jacek Zieliński nie chciał ponownie zostać kapitanem drużyny, argumentując fakt tym, że chce więcej czasu poświęcić rodzinie. Miał nim zostać Marek Jóźwiak... ale w końcu padło na Łukasza Surmę. Na prawej stronie obrony pewne miejsce ma Wojciech Szala. Ubiegłego sezonu nie mógł zaliczyć do udanych, ale było to spowodowane przede wszystkim tym, że z przymusu grał na pozycjach, które nie są jego ulubionymi. 27-letni Szala jest twardy i nieustępliwy i w końcu gra na optymalnej pozycji. Z lewej strony najprawdopodobniej będzie występował Tomasz Jarzębowski. W odwodzie pozostają Dixon Choto, Dariusz Dudek, Adam Gmitrzuk i Marcin Rosłoń.



Pomoc - Surma dyrygentem?

Łukasz Surma już w poprzednim sezonie pokazał się z dobrej strony. Piłkarz pozyskany z Ruchu Chorzów znakomicie wkomponował się w skład Legii i widać, że bardzo lubi grać ofensywnie. Teraz będzie miał jeszcze mniej zadań w obronie, więc liczymy na to, że wraz z Aleksandarem Vukovicem będzie rozdzielał piłki na środku boiska. Na prawej pomocy pewne miejsce ma Tomasz Sokołowski I, a jego ewentualnym zmiennikiem będzie... Tomasz Sokołowski II, jednak najpierw musi nadrobić zaległości treningowe. Lewą stronę obstawia Tomasz Kiełbowicz, ale musi on mocno rywalizować o miejsce z Radosławem Wróblewskim. Kiełbik ma tę przewagę, że potrafi skutecznie wykonywać rzuty wolne, a także jest stałym wykonawcą rzutów rożnych. Ponadto Kubicki może liczyć na Jacka Magierę i Mariusza Zganiacza (o ile ten drugi nie zostanie wypożyczony do Świtu).


Atak - trzech snajperów

Na chwilę obecną, wygląda na to, że atak Legii może być nazywany "atakiem śmierci". Stanko Svitlica, król strzelców ubiegłego sezonu, nie znalazł sobie jeszcze żadnego klubu, więc trenuje w Legii, ale ma zaległości. Serb posiada atomowe uderzenie, jest stałym wykonawcą rzutów karnych i ma instynkt napastnika... Wykańczać akcje będzie Marek Saganowski, który na Łazienkowskiej odrodził się. Już wiosną przekonał do siebie Okukę, teraz ma pewne miejsce w pierwszej jedenastce. Trzecim napastnikiem jest Argentyńczyk Manuel Pablo Garcia. Do drużyny dołączył podczas zgrupowania we Francji. Działaczom udało się go wypożyczyć na rok z Racingu Buenos Aires. Jest on wielką niewiadomą, ale zarazem wielką nadzieją kibiców - ma niecałe 23 lata. Jeden z tej trójki zawodników najprawodpodobniej będzie musiał usiąść na ławce obok Adama Cieślińskiego.


O co walczymy?

Odpowiedź, jak co roku jest jedna: Mistrzostwo Polski. Co by się w Legii nie działo i tak zawsze dla kibiców liczy się tylko pierwsze miejsce w ligowej tabeli. W tej chwili mamy wiele znaków zapytania. Zaczną się one wyjaśniać już w najbliższą niedzielę, kiedy to o godzinie 17:30 rozpocznie się mecz z Odrą Wodzisław.

Podaj ten news dalej: