- Dlaczego nie chce Pan w swojej drużynie Piotra Świerczewskiego?
Dariusz Kubicki: Chcemy grać z Łukaszem Surmą i Aleksandarem Vukoviciem w środku pomocy. Akurat na tę pozycję nie potrzebujemy wzmocnień.
- A co Pan sądzi o Świerczewskim jako o piłkarzu?
- Bardzo dobry piłkarz.
- Ale słabszy niż Surma i Vuković?
- Nie wiem, czy słabszy. Jednak na tę chwilę nie potrzebujemy już środkowego pomocnika. A nie ma sensu kogoś brać, żeby był.
- Za to potrzeba Panu chyba napastnika?
- Tak, choć właściwie jest Manuel Garcia, który w niedzielę wrócił z Argentyny i w poniedziałek normalnie z nami trenował. Jest Radek Wróblewski, który na tej pozycji zagrał w Wodzisławiu. Stanko Svitlica wyjechał do Niemiec na testy medyczne, ale z tego, co wiem, to wraca w czwartek. I będzie gotowy do gry w meczu z Górnikiem Łęczna.
- Jest Pan zły na Marka Saganowskiego za tę czerwoną kartkę w Wodzisławiu?
- Jestem. Zachował się strasznie nieodpowiedzialnie. Osłabił zespół i siebie także. Ja nie będę tolerował takiego zachowania. Nad karą indywidualną jeszcze się nie zastanawiałem.
- Z remisu w Wodzisławiu nie jest Pan chyba zadowolony?
- Nie jestem. Niesamowicie zależało mi na tym, by wygrać z Odrą. Zacząć od zwycięstwa, to byłoby coś! Zdeprymował nas bardzo szybko stracony gol. I to po takim błędzie... Szkoda słów, to był nasz prezent, podarowaliśmy Odrze tę bramkę.
- Czemu Dickson Choto nie pojechał do Wodzisławia?
- Chcę, by zagrał kilka spotkań w rezerwach. Na ostatnich treningach spisywał się znacznie gorzej od innych zawodników, dlatego zabrakło go w meczowej szesnastce. Trudno poza tym brać do składu kogoś, kto nie trenował z zespołem kilka tygodni. To byłoby niesprawiedliwe. Są jakieś pryncypia w prowadzeniu Legii i ja ich się trzymam. Atmosfera w zespole też jest ważna.
- Coś Pana szczególnie zdenerwowało?
- Chaos w drugiej połowie. Do tego nie jestem przyzwyczajony. Drużyna po prostu się zapomniała. Zawodnikom mocno zależało na zwycięstwie i za bardzo poszli do przodu. Gra była zbyt otwarta, jak na mój gust. Stąd tyle okazji dla Odry.
- A błąd Marka Jóźwiaka przy pierwszej bramce?
- Zdarzają się lepszym piłkarzom niż on. To jest ryzyko wkalkulowane w grę. Mam do niego pretensje, ale z drugiej strony wiem, że takiej pomyłki nie zrobi w dziesięciu kolejnych spotkaniach.
- Legia miała mało okazji.
- Szkoda, że napastnicy tak rzadko podejmowali decyzję, by oddać strzał. Do zaangażowania zastrzeżeń nie mam.
- Na osłodę został piękny gol Tomasza Sokołowskiego I.
- On słynie z tego, że umie ładnie strzelić z prawej i lewej nogi. To jego wielki atut. Szkoda tylko, że tak rzadko z niego korzysta.
Rozmawiał Robert Błoński
Wywiad
Na pozycji Świerczewskiego nie szukamy wzmocnień
poniedziałek, 11 sierpnia 2003 22:28
Dariusz Kubickiźródło: Gazeta Wyborcza