Łukasz Mierzejewski, który był zawodnikiem Legii i nie przebił się do pierwszej jedenastki, a obecnie gra w Świecie powiedział: "Za dużo w Warszawie się nie nagrałem. Może dwa spotkania udało mi się rozegrać w całości. Chyba jednak w złym kierunku potoczyła się moja kariera. Byłoby lepiej, gdybym bezpośrednio po mistrzostwach świata przeszedł do jakiegoś drugoligowego klubu lub słabej pierwszoligowej drużyny. Młodzież nie ma racji bytu w Legii. W Legii zawsze gra się pod presją. Tam liczy się wynik. Brakuje czasu na pracę z młodzieżą. Albo jesteś dobry i grasz, albo czekasz na swoją szansę. Najczęściej trwa to jednak bardzo długo. Miałem siedemnaście lat gdy przeszedłem na Łazienkowską. Przyjęto mnie bardzo miło. O atmosferze w zespole mogę powiedzieć tylko tyle - była naprawdę wspaniała. Najmilej wspominam Marcina Mięciela, ale i pozostali byli w stosunku do mnie w porządku. Przed przyjściem do Legii miałem duże obawy, jednak okazało się, że niepotrzebnie. Jednak wcale nie żałuję tego okresu. Już sama możliwość podglądania najlepszych piłkarzy w kraju jest świetną nauką. Ja miałem okazje bezpośrednio z nimi grać i ćwiczyć."
Mierzejewski: W Legii młodzież nie ma szans
wtorek, 12 sierpnia 2003 10:59
Woytekźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy