Na 95 procent Acciona zostanie naszym sponsorem - utrzymuje prezes sekcji koszykówki Legii Witold Romanowski. - Nic o tym nie wiem - odpowiada rzeczniczka Mostostalu (w 49 proc. należącego do Acciony) Agnieszka Kuźma.
Negocjacje pomiędzy Legią i Accioną - jedną z największych firm budowlanych w Europie, udziałowcem Mostostalu Warszawa, który już w przeszłości wspierał drużynę - trwają od kilku tygodni. Początkowo szefowie stołecznego zespołu zapowiadali, że do podpisania umowy miało dojść w ubiegłym tygodniu. Czas jednak płynie, a konkretów brak.
- Spokojnie, na 95 procent umowa zostanie niebawem podpisana. Praktycznie Hiszpanie zatwierdzili już nasz budżet w wysokości 845 tysięcy euro. Być może nie otrzymamy tych pieniędzy w najbliższych dniach, ale tylko dlatego, że mamy problem z utworzeniem konta, na które mogłyby zostać przelane. To poważny problem, jak wiadomo, te wysłane na dotychczasowe konta Legii natychmiast zająłby komornik - mówi Romanowski.
Zgoła odmiennie na całą sytuację zapatruje się rzeczniczka prasowa Mostostalu Warszawa Agnieszka Kuźma. 49 procent akcji polskiej firmy należy do Acciony, a prezesem spółki jest Santiago de Lafuente - dyrektor zarządzający hiszpańskiego potentata w Polsce.
- Do ewentualnego podpisania umowy jest jeszcze bardzo daleko. Pan de Lafuente z dokumentami przygotowanymi przez Legię faktycznie, jak mówią przedstawiciele tego klubu, poleciał w ubiegłym tygodniu do Madrytu, ale o niczym to jeszcze nie świadczy. Z tego, co mi przekazał, zawiózł dopiero wstępną propozycję współpracy, którą przedstawi szefom firmy. Nie były to jednak na pewno - jak mówią przedstawiciele Legii - dokumenty czekające jedynie na podpis. W przyszłym tygodniu pan de Lafuente wybiera się na urlop. Do Polski wróci na początku września. Dopiero wówczas coś może się wyjaśnić - twierdzi Kuźma.
Prezes Romanowski nie krył zdziwienia takim stanowiskiem firmy związanej z Accioną. - Może Hiszpanie myślą o tym, by jednak się wycofać? - zastanawiał się początkowo Romanowski.
- Mimo wszystko pozostaję optymistą. Wiem, że pan de Lafuente wraca do Polski 2 września. Sądzę, że będzie miał dla nas dobre wieści - dodał po chwili. 28 września podczas posiedzenia Rady Nadzorczej PLK ma zostać podjęta decyzja o ewentualnym przyznaniu Legii dzikiej karty, dzięki której mogłaby wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej.
- 500 tysięcy złotych, które musimy wpłacić za dziką kartę. zamierzamy pozyskać z Mostostalu Warszawa - twierdzi Romanowski. - Nic nam na ten temat nie wiadomo - komentuje rzeczniczka tej firmy.
Galimatias coraz większy. A do sezonu coraz bliżej...