Jak zdrowie?
Jacek Zieliński: Boli mnie mięsień czworogłowy. Noga mi stwardniała. Trochę bolała mnie już wcześniej, ale zagrałem z Estonią i zaczęła boleć bardziej. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
A jak forma?
- Mogłaby być lepsza.
To dlaczego nie jest?
- Przed rozpoczęciem sezonu czułem się bardzo dobrze, ale potem miałem tydzień przerwy w treningach i dyspozycja trochę spadła. Jak oglądałem na magnetowidzie mecz z Odrą, to moja gra nie wyglądała wcale tak źle. To jednak nie to, czego oczekiwałem.
Które to derby w Pańskiej karierze?
- Grałem w większości tych rozegranych w latach 90. Ale nie pamiętam w ilu. Nie przywiązuję wagi do statystyk. Na pewno jednak z trybun obserwowałem mecz w roku chyba 1994. Polonia nie była wtedy za mocna, a my strasznie się męczyliśmy. Wygraliśmy 2:1 po tym, jak Dariusz Dźwigała strzelił samobója.
Polonia teraz też nie jest za mocna.
- Czy ja wiem? Podczas zgrupowania reprezentacji rozmawiałem z chłopakami z Amiki. Mówili, że wygrali 2:0, ale grało im się ciężko i za wielu sytuacji nie mieli.
Do składu Legii wraca Marek Saganowski.
- To bardzo dobrze, bo ostatnio nie byliśmy zbyt mocni w ataku.
Legia próbuje gry nowym dla siebie systemem 4-4-2. Czy będzie to kiedyś funkcjonować jak trzeba?
- Będzie, spokojnie. Wcześniej czy później.
Rozmawiał Maciej Weber
Wywiad
Nie tego oczekiwałem
niedziela, 24 sierpnia 2003 00:52
Jacek Zielińskiźródło: Gazeta Wyborcza