"Wszyscy walczyli o te punkty do upadłego. Po meczu z Łęczną mówiłem o problemach zespołu, wtedy nic nam się nie układało. Dziś, choć nie był to wielki mecz, zasuwaliśmy aż miło... Rzadko strzelam gole, niech kibice wiedzą, że cieszyć się umiem. To mój, licząc także europejskie puchary, dopiero piąty gol w Legii. Ale najbardziej szczególny. W poniedziałek mam urodziny, w niedzielę miała je moja narzeczona. I tego gola dedykuję właśnie jej. A chłopakom postawię w poniedziałek po piwie" - powiedział uradowany Vuko.
Czytaj wywiad
Vuković: Gola dedykuję narzeczonej
poniedziałek, 25 sierpnia 2003 07:10
źródło: Gazeta Wyborcza