Aleksandar Vuković - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Konferencja przedmeczowa

Vuković: Nie muszę odbudowywać drużyny

Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

- W tej chwili skupiamy się tylko na meczu z Cracovią. Puchar Polski to rozgrywki, które mają nieco inne prawa niż te ligowe. Tutaj decyduje tylko jeden mecz. Możliwe jest nawet rozstrzygnięcie po rzutach karnych. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że już kilka dni później będziemy grali z tą drużyną w lidze - mówi na konferencji przedmeczowej Aleksandar Vuković.

Nie ma potrzeby odbudowy
- Dopiero przyjdzie czas na podsumowania. Na razie jesteśmy w lidze w bardzo dobrej sytuacji. Pracowaliśmy na nią po tej przerwie rozgrywkach, chociaż też mieliśmy swoje problemy. Graliśmy dwa razy z Lechem na wyjeździe, z Wisłą, Górnikiem i Jagiellonią również. Tylko trzy mecze zagraliśmy u siebie - w tym z Piastem i Śląskiem. Nasza przewaga nadal jest taka, jak była przed przerwą. To świadczy o tym, że nie ma teraz czego odbudowywać.

- Bardzo mocno muszę jednak brać pod uwagę wszechobecną negatywność. Jest ona widoczna szczególnie wtedy, kiedy ostatnio przegraliśmy. Z Lechem w drugiej połowie zrobiliśmy bardzo dużo, żeby odwrócić wynik. Teraz przed nami następne mecze. Pracujemy, żeby w każdym następnym wypaść jak najlepiej. Nie uważam, że musimy teraz podbudowywać swoje morale. To byłoby absurdalne. Idąc takim tokiem rozumowania, to inny trenerzy mieliby już naprawdę trudną robotę, jeżeli teraz to ja miałbym mój zespół w jakiś sposób odbudowywać.

Kto w bramce?
- Scenariusz, którego nikt nie zakładał, doprowadził do tego, że nie mamy już w klubie dotychczasowego pierwszego bramkarza. Drugi w hierarchii Radek Cierzniak stracił ostatnie trzy miesiące z powodu pandemii oraz kontuzji. Wojtek Muzyk jest trzecim bramkarzem, ale jesteśmy zadowoleni z jego postawy w dwóch meczach, w których dla nas wystąpił. Zobaczymy, który z nich zagra we wtorek. Radek mógłby nam pomóc swoim doświadczeniem, natomiast Wojtek udowodnił w meczu z Lechem, że jest w stanie pomagać tej drużynie na boisku.

Kontuzje
- Zawodnicy zasługują na trochę odpoczynku. Kilku z nich musiało ostatnio grać więcej niż powinno. Wiąże się to też z kolejnym ryzykiem, jeśli chodzi o urazy, ale musimy sobie jakoś z tym poradzić. Gramy z dużą częstotliwością i musimy być świadomi, że wcześniej czy później urazy się pojawią.

- Domagoj Antolić to kolejny zawodnik, który dołączył do grona kontuzjowanych. To dla nas duża strata. Na pewno nie będzie brany pod uwagę na najbliższy mecz przeciwko Cracovii. Mamy również problem z Tomasem Pekhartem, który doznał silnego stłuczenia. On także może nie być gotowy na wtorek.

Powrót Novikovasa
- Na początek przyszłego tygodnia powinien wrócić do treningów. Teraz przed nim kolejne ciężkie dni pracy. Nie spodziewam się jednak, żeby Novikovas zagrał jeszcze w lidze w tym sezonie.

Wzmocnienia i gra młodzieży
- Nie chciałbym poruszać temat wzmocnień przed końcem rozgrywek. Oczywiście, już teraz myślimy o potencjalnych transferach, jednak dopiero po sezonie będzie czas żeby dokładnie zastanowić się nad kształtem drużyny.

- Każdy zdrowy zawodnik ma szansę zagrać w kolejnym meczu tym bardziej, że mamy teraz kilka kontuzji i znaków zapytania. Wszyscy muszą być przygotowani na swoją szansę.

Filip Mladenović
- Oczywiście, jest już naszym zawodnikiem i jest prowadzony według planu, który przygotuje go do gry na następny sezon. Na tę chwilę trenuje indywidualnie.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.