Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Tomasz Sokołowski I: Chcieliśmy się zrehabilitować

środa, 17 września 2003 08:36
źródło: Gazeta Wyborcza

"To nie była tak ładna bramka, jak w pierwszej kolejce w pojedynku przeciwko Odrze. Po dośrodkowaniu na długi słupek Marek Saganowski zagrał do mnie piłkę wzdłuż bramki, a ja tylko dostawiłem nogę. Najważniejsze, że wpadło, bo przyznam szczerze, że uderzyłem nieczysto, a mimo to piłka poleciała w środek bramki. Mam szczęście do meczów z Górnikiem, ostatnio - kiedy byłem zdrowy - też strzeliłem w Zabrzu gola. Wówczas awansowaliśmy do finału Pucharu Ligi, a potem - ostatecznie - triumfowaliśmy w tych rozgrywkach, pokonując w decydujących meczach krakowską Wisłę. Mam nadzieję, że to zwycięstwo w Zabrzu oznacza, że Puchar Polski znowu zdobędzie Legia. Tym bardziej że od fazy ćwierćfinałowej będą już dwa mecze. W każdym razie zrobiliśmy spory krok, by PP wrócił do stolicy. Poza tym chcieliśmy się trochę zrehabilitować po nieudanym występie w Polkowicach. Dużo się w tym meczu nabiegaliśmy, ale na szczęście nikt nie jest kontuzjowany. Wisła Kraków, z którą zmierzymy się w piątek, już nie gra w Pucharze Polski. Ale my jesteśmy przygotowani do gry co trzy dni. W Zabrzu przez 90 minut kontrolowaliśmy spotkanie. W piątek będzie interesująco. I my, i Wisła zagramy o zwycięstwo. Mecz z Górnikiem był ciekawy, obie drużyny atakowały. My, z konieczności, zagraliśmy w ustawieniu 3-5-2. Wymusiły to kontuzje bocznych obrońców: Tomka Jarzębowskiego i Wojtka Szali. Te zmiany spowodowały, że ja i Tomek Kiełbowicz, którzy normalnie, kiedy gramy 4-4-2, mamy więcej zadań ofensywnych, musieliśmy mocno pomagać w defensywie. Nie było najgorzej, skoro nie tylko strzeliłem gola, ale i żadnego nie straciliśmy. Górnik, choć zaczął 4-4-2, jeszcze przed przerwą zmienił ustawienie na takie, jak my. Ale kontrolowaliśmy sytuację. Jesteśmy zmęczeni, ale zadowoleni. Nikt nie odniósł kontuzji. To i wygrana w Zabrzu jest najważniejsze" - powiedział po wczorajszym spotkaniu Tomasz Sokołowski I.

Podaj ten news dalej: