Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Dziękuję zawodnikom

sobota, 20 września 2003 01:41
Dariusz Kubickiźródło: własne

Przed chwilą zakończyło się bardzo ważne spotkanie z Wisłą Kraków. Jak Pan oceni ten mecz?

Dariusz Kubicki: – Myślę, że pierwsza połowa to było takie wzajemnie badanie się zespołów, kto jak jest w danym dniu dysponowany. W drugiej połowie widać było, że każdemu zespołowi zależało na zwycięstwie. Wiadomo zespół, który pierwszy zdobywa bramkę jest w bardziej komfortowej sytuacji i my tą sytuacje potrafiliśmy wykorzystać.


Co powiedział Pan swoim piłkarzom po pierwszej połowie, kiedy to nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji?

– Szczerze mówiąc, zdawałem sobie sprawę z klasy przeciwnika z jakim graliśmy i z tej pierwszej połowy także byłem zadowolony, z tego względu, że według mojej oceny, stworzyliśmy troszkę więcej okazji czystszych do zdobycia bramki niż drużyna przyjezdna. Prosiłem zawodników o dalszą konsekwencje, uwagę w grze obronnej i wiedziałem, że jeżeli w pierwszej połowie byliśmy w stanie wytworzyć kilka sytuacji to podobnie będzie w drugiej połowie. Wierzyłem w zwycięstwo swojego zespołu, aczkolwiek rozmiary tego zwycięstwa przeszły moje oczekiwania.


Czy będzie Pan stosował ten system 3-5-2, bo jednak on się zdecydowanie lepiej sprawdza.

- Ja uważam, że nie system gra, a zawodnicy jak się poruszają i to jest najważniejsze, aczkolwiek to będzie zależało od tego jakich zawodników będę miał do swojej dyspozycji. Wiadomo, że cały tydzień nie trenował Wojtek Szala. W zasadzie wczoraj wyszedł pierwszy raz na rozruch i zdecydowałem się, że może tak ważny mecz będzie zbyt ciężkim meczem dla niego bez tygodniowego treningu. Ponadto Tomek Jarzębowski jest kontuzjowany i to mi troszeczkę ogranicza pole manewru, czy ustawienia zespołu, aczkolwiek w meczu pucharowym ci zawodnicy, którzy grali, dzisiaj również zagrali bardzo pozytywnie, ofensywnie i na to liczyłem w dzisiejszym spotkaniu, dlatego ci sami zawodnicy dostali szansę i nie zawiedli mnie na pewno.


Po meczu z Polonią powiedział Pan, że nie wierzył, że to Vuković strzelił takiego gola, a czy tym razem wierzył Pan, że Jacek Magiera tak strzelił?

- Nie, no powiedziałem z tego względu, że chyba wszyscy, którzy przychodzą na mecze wiedzą, że strzał nie jest jego najmocniejszą stroną Aco Vukovicia szczególnie z dystansu i dlatego tak się wyraziłem, a w przypadku Jacka Magiery nie byłem zdziwiony, bo jest to jeden z zawodników naszej środkowej linii, który dysponuje najmocniejszym uderzeniem i nie byłem zdziwiony. Może byłem zdziwionym troszeczkę rajdem jaki przeprowadził bo w fantastycznym stylu przebiegł chyba 50 metrów i jeszcze miał siłę, żeby zakończyć fantastycznym uderzeniem.


Panie trenerze, po raz drugi Legia grając przed własną publicznością po zdobyciu bramki po chwili strzela drugą. To jest taka taktyka, żeby po pierwszym golu od razu dobić przeciwnika?


- Chcemy zdobywać bramki w pierwszej połowie, drugiej, jeżeli jest taka możliwość. Dzisiaj nadarzyła się taka okazja, chłopcy poszli za ciosem, troszeczkę tutaj błędy, trener Kasperczak wcześniej wspominał, błędy jego zawodników pozwoliły mam na zdobycie szybko drugiej bramki i w zasadzie w tym momencie chyba było widać, że jest po meczu. Chciałem podziękować swoim zawodnikom, że tak fajnie chcą dla nas pracować.


Notował Kamil

Podaj ten news dalej: