Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Nie narzekajcie na prezesa

piątek, 26 września 2003 18:39
Poll

Przeczytałem wywiad z prezesem Legii i komentarze do jego wypowiedzi i powiem szczerze, że niektóre naprawdę mnie zaskakują. Pewnie znów jakaś gorąca głowa posądzi mnie, że biorę kasę z Polmotu, ale zaryzykuję bo w tym wypadku musze stanąć po stronie prezesa klubu. Nie sztuką jest wygrać polską ligę gdy się ma do wydania kilkadziesiąt milionów złotych. Sztuką jest ją wygrać mając długi. To po pierwsze.


Co do sprzedaży Legii przez Polmot to zaczynam się zastanawiać, czy
potrzebny jest inny właściciel? Sponsor, czy współudziałowiec owszem, ale czy nowy właściciel tego nie jestem pewien. Dlaczego, ano dlatego, że Polmot póki co dba o Legię, choć z jej powodu ma więcej kłopotów i strat niż pieniędzy.

Prezes Legii mówi jasno, że nie będzie łączonej nazwy Legii i sponsora, to dobra wiadomość, sama Legia jest lepszą marką niż loga większości polskich firm. Marka i nazwa Legii są zbyt cenne by je zaśmiecać i nas jako kibiców powinno to cieszyć.


Po drugie Polmot nie jest: instytucją charytatywną ani: związkiem sportowym, władzami miasta, czy ministrem edukacji i sportu, tylko normalną firmą. Na miejscu Polmotu, Ptak czy inny Bekdas zrobiłby w Legii wyprzedaż miałby długi z głowy. Tymczasem Polmot tak zarządza Legią, że powoli wyprowadza ją z finansowego dołka, jednocześnie utrzymując a nawet podnosząc jej poziom sportowy. Choć Legia w ostatnim sezonie i po jego zakończeniu straciła Omjeljańczuka (jego to szkoda) i Stanewa, a później Kucharskiego i Majewskiego. To przybyli Choto, Krzyształowicz, Surma, Sokołowski II,
Garcia. Choto i Surma są lepsi od tych, których zastąpili. Sądzę też, że na wiosnę zobaczymy innego Garcię, zobaczymy też Marcina Kusia. Nie wpływa dobrze na formę piłkarza gdy siedzi na walizkach przez cały okres przygotowawczy. Pozyskaliśmy przede wszystkim Jerzego Engela, a jego działalność najlepiej widać po transferach. Teraz to Legia podbiera piłkarzy Wiśle a nie na odwrót.


Jak wygląda marne zarządzanie? Proszę spojrzeć na Wisłę Kraków, bogaty klub, sporo kibiców, sukcesy w Europie losowanie LM jak marzenie i co... kompletna klapa. Ex-wiślacy mówią, że nikt tak naprawdę nie chciał ich zatrzymać - czyli pieniążków było szkoda i teraz prezesi Wisły mogą się oblizywać kiedy Anderlecht liczy kasę, co więcej ci co zostali zaczynają się buntować bo zostali nie dla pieniędzy, ale dla kariery międzynarodowej, słusznie twierdząc, że Wisła Kraków szybciej zagra w Lidze Mistrzów niż np. Arminia
Bienefeld.

Gdy Legia zdobywała mistrzostwo chciała zatrzymać wszystkich piłkarzy, ale jej się nie udało bo pieniędzy po prostu nie miała. Za czasów DAEWOO Legia przynosiła straty idące w skali roku w miliony złotych, nie było problemu bo miał je kto pokrywać. Te czasy minęły i zrobiło się naprawdę ciężko, a dzisiaj powinniśmy się cieszyć, że jest już po najgorszym.


Najlepszym wariantem dla Legii była by spółka zamiast jednego właściciela, któremu może w każdej chwili coś odbić. Najlepiej żeby Polmot poszukał współnika, nie kupca, tylko wspólnika - najlepiej jakąś firmę związaną ze sportem, albo z Warszawą. Polmot powinien sprzedać część akcji tak aby rozłożyły się w następującym układzie. 49% Polmot,. 49% Wspólnik i 2% kibice. W ten sposób gdyby między wspólnikami doszło do tarcia, kibice mieliby głos decydujący. Akcje kibiców można sprzedać wszystkim chętnym, razem np. z 5-cio letnim karnetem tak jak kiedyś zrobiła to Barcelona. Wyboru prezesa (o ile dwaj główni wspólnicy się nie porozumieją) dokonają kibice, tak jak w wielu klubach hiszpańskich gdzie podczas meczu stoją urny i kibice - udziałowcy głosują. Jeżeli Legia nadal będzie przynosić zyski, to nie będzie kłopotu ze wspólnikiem, udziałowcem ze strony kibiców może być też stowarzyszenie, które swoją cześć zysków będzie przeznaczać na oprawę meczów, itd...


Poczekamy, zobaczymy. Nie wiem kiedy zobaczymy Legię w Lidze Mistrzów ale sądzę, że szybciej niż Wisłę Kraków.

Podaj ten news dalej: