"Jestem tradycjonalistą, Święta spędziłem z rodziną, a na Wigilii najbardziej smakował mi karp. Z prezentów jestem zadowolony" – mówi prezes Legii SSA Edward Trylnik. "Życzyłem sobie, aby przez święta zapomnieć o problemach, przeżyć je rodzinnie i to się udało. Jednak
w dobie szybkiego przepływu informacji ta sielanka szybko się skończy. W poniedziałek już normalnie pracuję" – dodał Edward Trylnik. Przez najbliższe trzy tygodnie władze Legii nie przewidują żadnych spektakularnych ruchów w klubie. Decyzje o ewentualnych zmianach własnościowych też nie zapadną tuż po Nowym Roku. Ewentualny nowy właściciel, Grupa ITI, zgodnie z podpisaną 11 grudnia umowa, ma czas na podjęcie decyzji o przejęciu akcji od Polmotu aż do 5 lutego. Obecnie sprawdzane są dokumenty, stan faktycznego zadłużenia klubu. W sobotę w wywiadzie dla jednej z
gazet Mariusz Walter, współwłaściciel ITI (grupy, która chce odkupić
od Polmotu 80 procent udziałów KP Legia Warszawa SSA) wspomniał
o dwudziestomilionowym długu stołecznego klubu. "Co wywiad, to wyższa jest kwota zadłużenia Legii. Jeszcze trzy dni wcześniej było to podobno 17 mln złotych. Według doniesień prasowych nasz dług rośnie w tempie geometrycznym." – dodaje prezes Legii.
O wysokości długu prezes Trylnik nie chce jednak mówić, zasłaniając
się tajemnicà handlową. Przed Świętami pytaliśmy prezesa, czy może św. Mikołaj przyniesie do klubu jakieś pieniądze w prezencie pod choinkę. "To był dobry pomysł. Być może przyniósł. Sprawdzę w poniedziałek. Muszę po prostu zobaczyć stan konta bankowego" - mówi z nadzieją prezes Trylnik. Piłkarze spotkają się na pierwszym
treningu dopiero 9 stycznia.
Spokojne święta prezesa
poniedziałek, 29 grudnia 2003 10:10
źródło: Życie Warszawy