Wszystko wskazywało, że w tym tygodniu Marek Saganowski zostanie zawodnikiem Malatyasporu. Niespodziewanie jednak w poniedziałek Turcy zerwali rozmowy. Do transferu nie dojdzie - mówi dyrektor sportowy Legii Jerzy Engel. "Sprawę pilotował zagraniczny menedżer. Negocjacje z tureckim klubem wskazywały, że Malatyaspor jest poważnie zaangażowany w transfer. Wprawdzie rozbieżności między oferowaną przez Turków kwotą a naszą propozycją były spore, wydawało się jednak, że możemy dojść do porozumienia. Tym bardziej że ich trener był u nas na kilku meczach i Saganowski bardzo mu się podobał. Być może Turcy spodziewali się, że my, przyciśnięci do muru, ustąpimy w negocjacjach" - dodał Engel. Saganowski pozostaje więc w Legii. Suma odstępnego za tego napastnika wynosi 1,2 mln euro, ale Legia była skłonna oddać go za niższą kwotę.