Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Rok "Wróbla"

wtorek, 20 stycznia 2004 09:39
Radosław Wróblewskiźródło: Przegląd Sportowy

Ty chyba się w ogóle nie zmieniasz. Cały czas walczysz‚ starasz się. Wciąż jednak nie grasz tyle‚ ile byś chciał.

Radosław Wróblewski: W tamtej rundzie byłem naprawdę w dobrej formie‚ tylko za mało występowałem na swojej ulubionej pozycji. Gdyby popatrzyć na statystyki‚ to wszedłem z Amiką‚ gdy przegrywaliśmy 0:1, na 30 minut. Wygraliśmy bodajże 3:1‚ a ja zaliczyłem asystę. W pozostałych meczach wchodziłem na końcówki i miałem za zadanie walczyć głównie z obrońcami.


Dlaczego grałeś tak mało jesienią? Nie wykorzystałeś swojej szansy?

Tych szans było za mało‚ ale teraz czuję się dobrze i fizycznie,
i psychicznie. Wchodzę w najlepszy dla piłkarza wiek‚ bo taki jest między 24 a 27 rokiem życia.


Trener Kubicki żartował‚ że wpadasz na plac na kilka minut i od razu łapiesz kartki.

Akurat tak się złożyło‚ że graliśmy czasem w dziesięciu i próbowałem
powstrzymywać rywali‚ a sędziowie karali mnie żółtymi kartkami. Nie jestem jednak brutalem. To była sportowa walka.


Na treningach stanowicie nieodłączną parę z Tomkiem Jarzębowskim. Poza boiskiem też?

Oczywiście. Wcześniej przyjaźniłem się z Maćkiem Sawickim‚ z nim mieszkałem na zgrupowaniach. Gdy on odszedł z Legii‚ trenuję w parze z „Jarzą” i mieszkam z nim na obozach przygotowawczych. Z resztą podobnie jest w Warszawie. On wpadnie czasem z żoną‚ a ja odwiedzam ich‚ spotykamy się po treningach.


Od kilku lat nazywano cię nadzieją polskiej piłki. Lat przybyło‚
jesteś nią jeszcze?


Ja jeszcze pełni możliwości nie pokazałem. Ostatni mecz‚ jaki zagrałem na wysokim poziomie‚ to było spotkanie z Walencją. Od
tamtej pory miałem kłopoty zdrowotne. Źle mi zrobiono USG i dopiero
po dwóch miesiącach postawiono prawidłową diagnozę – miałem naderwany w dwóch miejscach mięsień czworogłowy.


To będzie rok „Wróbla”?

Chciałbym‚ żeby był. Zrobię w tym kierunku wszystko‚ bo jestem
ambitnym człowiekiem. Nie zapomniałem‚ że zakładałem w różnych kategoriach reprezentacji koszulkę z Orłem na piersi. I wierzę‚ że jeszcze kiedyś ją założę.


Zostawmy piłkę. Czego brakuje ci na zgrupowaniu najbardziej?

– Rodziny‚ mojej dziewczyny. Próbujemy jakoś wypełnić sobie czas wolny. Jak ktoś ma siłę‚ to czyta książki. Inni‚ jak my z Tomkiem
Jarzębowskim‚ grają na playstation.


Rozmawiał Przemysław Rudzki

Podaj ten news dalej: