Władze Warszawy rozmawiają z firmą ITI w duchu porozumienia. Jeżeli koncern medialny dostanie prawa do terenów, zdecyduje się na kupno Legii. Na ostateczną decyzję władz koncernu mają wpłynąć dwie sprawy - wyniki zakończonego wczoraj audytu w klubie oraz przede wszystkim stanowisko władz stolicy odnośnie praw do użytkowania 11 ha gruntu wokół stadionu. W tej chwili ziemia należy do miasta, a na budowniczego nowego stadionu w marcu lub kwietniu miał być ogłoszony przetarg. Ale termin umowy pomiędzy ITI a Pol-Motem mija 5 lutego. "Przetarg to kwestia bardzo krótkiego terminu" - mówi prezydent Warszawy Lech Kaczyński, który do niedawna publicznie twierdził, że właściciel klubu nie będzie mieć preferencji przy przetargu. Prawdopodobne są dwa rozwiązania. ITI stanie do przetargu, wygra go i wybierze firmę, która wybuduje stadion. Druga opcja to taka, że wygra firma budowlana i nawiąże porozumienie z Legią, a konkretnie jej nowym właścicielem. Miasto wniesie do tej spółki aportem tereny. Nic jednak nie jest przesądzone.