W piątek wieczorem do Warszawy przyleciał były trener Legii Dragomir Okuka. Nie było z nim napastnika Crvenej Zvezdy Igora Bogdanovicia.
"Z tego, co wiem, wybrał ofertę z Chin albo Węgier - "powiedział Okuka.
Bogdanović miał w Legii zastąpić Stanko Svitlicę, który w niedzielę zapewne usiądzie na ławce rezerwowych Hannoveru w meczu Bundesligi z Bayernem w Monachium. Za to napastnik Crvenej Zvezdy zamiast ławki rezerwowych w Legii wolał pewne miejsce i równie pewne pieniądze gdzie indziej. Choć - jak to zwykle bywa w takich przypadkach - nic nie jest przesądzone. A po co do Warszawy przyleciał Okuka?
"Jestem bezrobotny, mam sporo wolnego czasu i chciałem odwiedzić przyjaciół" - mówił eksszkoleniowiec warszawian. Wiadomo także, że Legia zalega Serbowi pieniądze za wywalczenie mistrzostwa Polski półtora roku temu. Okuka na bieżąco śledzi w internecie wiadomości dotyczące klubu i uznał, że wskazane będzie z bliska przyjrzeć się sytuacji.
Okuka w Warszawie
sobota, 7 lutego 2004 11:51
Woytekźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza