Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Warszawa moje miasto

poniedziałek, 9 lutego 2004 19:20
Tomasz Jarzębowskiźródło: Przegląd Sportowy

Jak się czuje jedyny obecnie wychowanek klubu w składzie warszawskiej Legii?

Tomasz Jarzębowski: A właśnie‚ że w Ayia Napie nie byłem jedyny‚ bo przyjechał z nami Michał Pulkowski‚ bardzo zdolny chłopak!


Pan jest jednak ostatnim "dzieckiem Warszawy"‚ które pojawiało się w składzie Legii w ligowym meczu.

To akurat fakt‚ choć polemizowałbym ze stwierdzeniem "ostatnie". Mam po prostu nadzieję‚ że wyrosną teraz w moim klubie "młode wilki"‚ które zaczną pukać do podstawowego składu. Wtedy stanę się nie ostatnim‚ lecz pierwszym. Bo przecież w Legii byłem od najmłodszych lat.


Dlaczego warszawianom tak ciężko przebić się do tej drużyny?

Głównie dlatego‚ że podobnie jak w wielu polskich klubach‚ nie ceni się wychowanków tak‚ jak zawodników sprowadzonych z zewnątrz. Często odczuwałem‚ że jestem traktowany po macoszemu. Zaczynało mnie to już nawet denerwować. Ale teraz podejście trenerów i działaczy stało się inne‚ a ja mam uczucie jakby wszystko zaczynało iść właściwą drogą. Teraz wszyscy jesteśmy w Legii traktowani tak samo.


Kandydatów do gry w obronie widać przynajmniej dwa razy tyle‚ co miejsc. Anawet więcej‚ uznając‚ że pozycja Jacka Zielińskiego nie jest zagrożona.

Z Jackiem znam się już pięć lat i wciąż uczę od niego‚ wciąż go podpatruję. To świetny zawodnik‚ granie z nim to przyjemność. Nawet‚ gdy jakaś piłka przejdzie za mnie‚ wiem, że on tam będzie i mnie zaasekuruje. A co do rywalizacji... Ona podnosi nasze umiejętności. Jest niezwykle zacięta‚ bo przecież jesteśmy tylko w trójkę z tyłu. Ale ja mogę grać nie tylko jako kryjący obrońca‚ ale również jako defensywny pomocnik. Dobrze się tam czuję‚ bo kiedyś regularnie występowałem w środku pola.


A na jakiej pozycji czuje się pan najlepiej?

Jako zawodnik pierwszego składu. Pozycja dowolna. Choćby napastnika‚ bo i tam kiedyś‚ dawno temu‚ grałem.


Lubi pan system 3-5-2? Nie czuje pan‚ że bardziej pasowałby do 4-4-2‚ na bok obrony?

Pewnie że tak! Gra czwórką w obronie daje więcej swobody‚ pozwala częściej włączyć się do akcji ofensywnych. Jestem prawonożny‚ więc pozycja ofensywnego prawego obrońcy bardzo by mi odpowiadała. Choć ostatnio bywam wystawiany na lewej stronie i już się do tego przyzwyczaiłem.


Do Warszawy też się pan pewnie przyzwyczaił?

Oczywiście‚ bo to moje miasto. Nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej w Polsce‚ nie wyprowadziłbym się chyba ze stolicy. Gdybym kiedyś musiał lub chciał odejść z Legii‚ to raczej nie do innego klubu z naszego kraju.

Podaj ten news dalej: