Przez ostatnie dni Stanko Svitlica przebywał w Warszawie by spakować swoje rzeczy oraz pożegnać się z kolegami z Łazienkowskiej. Jednak dzisiaj Serb definitywnie pożegnał się z Warszawą, choć mało brakowało, aby jeszcze dzień został. Przy odprawie paszportowej okazało się, że brakuje kart stałego pobytu jego żony i synka. Celnicy zgodzili się wpuścić rodzinę dopiero po interwencji pracowników Legii. "Rozliczyłem się z Legią, tylko z kolegami z drużyny się nie pożegnałem. Miałem za mało czasu. Zamierzam kiedyś tu wrócić" - powiedział na pożegnanie Stanko Svitlica. Zatem w ciągu kilku dni powinna wpłynąć do klub część należności za byłego piłkarza Legii - 225 tys. euro.
Stanko opuścił Warszawę
wtorek, 10 lutego 2004 22:11
Fumenźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza