
ale Legia jest takim zespołem, który zawsze walczy o tytuł mistrza
Polski" - uważa jeden z najlepszych i najbardziej doświadczonych
piłkarzy Legii Warszawa, Marek Jóźwiak.
"Może Wisła ma ciut mocniejszy skład, bardziej wyrównaną kadrę,
ale to jeszcze o niczym nie przesądza. Naszym celem jest zawsze
walka o tytuł mistrzów Polski. Mamy również dużą szansę na Puchar
kraju. Zależy nam, aby po rocznej przerwie znów zakwalifikować się
do europejskich pucharów" - powiedział Marek Jóźwiak.
"Krakowski zespół wzmocnił się poważnie, trafiło tam kilku
znanych zawodników, ale okaże się w praktyce, czy wkomponowali się
w drużynę. Poczekajmy do pierwszych kolejek ligowych" - dodał
obrońca Legii.
Być może niebawem Legia pozyska silnego sponsora - trwają
negocjacje z działająca na rynku mediów i rozrywki Grupą ITI.
Warszawski klub jest zadłużony i usilnie poszukuje środków
finansowych. Niedawno zespół opuścił król strzelców poprzedniego
sezonu, Serb Stanko Svitlica, który podpisał umowę z drużyną
niemieckiej Bundesligi - Hannoverem 96.
"Myślę, że nasze szanse na mistrzostwo po odejściu Svitlicy wcale
nie spadły. Nie tacy zawodnicy jak Stanko odchodzili z Legii.
Dołączył do nas Piotr Włodarczyk, liczymy również na Marka
Saganowskiego i Manuela Garcię, który dobrze spisuje się na
treningach i w pierwszych sparingach" - powiedział 37-letni
Jóźwiak, który po raz pierwszy trafił do Legii 17 lat temu.
"Nie wiem czy to przeznaczenie, ale kiedyś grałem w barwach
Mławianki Mława trzecioligowe spotkanie z Ursusem w Warszawie. Po
tym meczu pojechaliśmy z kolegami na stadion przy Łazienkowskiej,
gdzie Legia rywalizowała z Bałtykiem Gdynia. Pomyślałem wówczas,
że chciałbym móc grać na tym obiekcie, w tym zespole, przy tak
wspaniale dopingującej publiczności. Niespodziewanie trzy miesiące
później trafiłem do wymarzonego klubu.
- Na początku nosiłem sprzęt za starszymi kolegami, ale nie
wstydzę się tego. Nie mogłem również przebierać się z pierwszym
zespołem w jednej szatni. Każdy nowy gracz musiał sobie na to
zasłużyć - na 20 piłkarzy wówczas występujących w Legii, aż 13
otrzymywało powołania na zgrupowania kadry. Przebywanie w takim
towarzystwie dla mnie, młodego zawodnika, było wielką nobilitacją
i wyróżnieniem" - dodał Jóźwiak.
W drugiej połowie lat 90. Jóźwiak z powodzeniem występował we
francuskim En Avant Guingamp. "Przeżyłem tam wiele chwil radości.
Kiedy tam występowałem, ten mały klub po raz pierwszy w historii
awansował do europejskich pucharów, pierwszy raz zagrał w finale
Pucharu Francji. W sezonie 1997/98 spadliśmy do drugiej ligi, ale
po roku powróciliśmy do ekstraklasy.
- Wiedziałem, że będąc we Francji muszę jak najszybciej poznać
tamtejszy język. Jestem bardzo ambitnym człowiekiem, dlatego
uczyłem się sam. Bez przerwy pytałem także kolegów z drużyny: co
to za słowo, a ten wyraz co oznacza, a ten jak się wymawia itd." -
przyznał Jóźwiak.
W reprezentacji Polski rozegrał 14 spotkań. Nie strzelił żadnej
bramki. "Może gdybym miał wtedy lepiej poukładane w głowie,
inaczej potoczyłaby się moja kariera, i klubowa, i w kadrze.
Niczego w życiu nie żałuję, dziękuję Bogu za wszystko co miałem,
mam i będę miał" - powiedział zawodnik Legii.
Jóźwiak: Legia zawsze walczy o tytuł
środa, 11 lutego 2004 12:43
źródło: PAP