Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Decyzję podejmę później

poniedziałek, 16 lutego 2004 09:37
Aleksandar Vukovićźródło: Przegląd Sportowy

W czerwcu tego roku kończy się kontrakt Aleksandarowi Vukoviciowi. Serb nie ukrywa, że być może nie pozostanie dłużej w Warszawie, tym bardziej, że dostał już kilka ofert. "Na pewno do czerwca nie podpiszę umowy. Chcę zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja w Legii. Nie chodzi tylko o sprawy finansowe, ale i sportowe. Chciałbym kiedyś poznać smak występów w Lidze Mistrzów. Nie wiadomo, czy z Legią będę miał do tego okazję" - mówi pomocnik Legii.

Nieustanne problemy warszawskiego zespołu będą miały wpływ na twoją decyzję?

Aleksandar Vuković: Od dwóch lat nie dostajemy pieniędzy na czas. Wisła Kraków dostała już swoją premię za ubiegłoroczne mistrzostwo, natomiast nam nie mogą wypłacić należności sprzed dwóch lat. Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Przede wszystkim myślę o sportowym aspekcie swojej kariery. Chcę grać, chcę się rozwijać.

Szinnik Jarosławl nie dawał takich możliwości?

- Rosyjski zespół jest jeszcze słabszy od Legii, więc po co miałbym tam przechodzić. Z tamtego kierunku interesują mnie jedynie najsilniejsze ekipy, jak Spartak czy Lokomotiw Moskwa. Jeżeli przeszedłbym do słabszej drużyny, tylko bym się cofnął w piłkarskim rozwoju.

Sądzisz, że możecie powalczyć o mistrzostwo Polski z Wisłą Kraków, czy też skoncentrujecie się na Pucharze Polski?

- W Legii mamy niezłą pakę, która jest w stanie powalczyć o mistrzostwo Polski. Przydałyby się jednak dwa, trzy wzmocnienia, tak jak to zrobiła Wisła. To oni są zdecydowanym faworytem w walce o tytuł. My mamy jeszcze szansę na Puchar Polski. Jesteśmy najmocniejszym zespołem w półfinałowych parach, więc musimy zrobić wszystko, aby to trofeum trafiło na Łazienkowską.

Podczas zgrupowania w Chorwacji zajmujesz pokój z Manuelem Garcią, a podczas wcześniejszych obozów zawsze mieszkałeś ze Stanko Svitlicą. Nie smutniej, kiedy zostałeś sam z licznej do niedawna serbskiej ekipy?

- Cały czas jestem ze Stanko w kontakcie. Rozmawialiśmy zresztą przedwczoraj. Na pewno został jakiś żal po jego odejściu. Przez ten cały okres występów w Legii zdążyliśmy się ze sobą zżyć. Nasz kolega zrobił jednak duży krok w swojej karierze, z którego jest na razie zadowolony. Ja mogę się jedynie cieszyć, jeśli mu się powiedzie.

Podaj ten news dalej: