W meczu 22. kolejki Bundesligi Hannover 96 przegrał na własnym boisku z Herthą Berlin 1-3. Stanko Svitlica wszedł na boisko po przerwie i zagrał 45 minut. W 75 minucie spotkania Serb miał bardzo dobrą sytuację do zdobycia bramki. Jednak jego silne uderzelnie z 10 metrów instynktownie obronił golkiper Herthy. Po meczu Stanko powiedział: "Sam nie wiem jak to się stało, że piłka nie wpadła do siatki. Już ją widziałem w bramce..."
W Hannoverze Svitlicy pomaga rehabilitant, Edward Kowalczuk. Mówi on, że Stanko idzie coraz lepiej i działacze klubu pokładają w nim duże nadzieje. W tym tygodniu Stanko przeprowadził się z hotelu do domu, niedaleko stadionu. Niedaleko domu znajduje się park, gdzie żona byłego legionisty, może spacerować z synem Zvezdanem.
Svitlicy idzie coraz lepiej
niedziela, 29 lutego 2004 23:11
Turiźródło: własne