W meczu 20. kolejki I ligi futsalu Legia Warszawa przegrała na wyjeździe z KS Futsal Piła 3-8. Pierwsza bramka padła w 17. minucie spotkania po uderzeniu z najbliższej odległości Mariusza Milewskiego, któremu piłkę dograł z lewej strony Mateusz Gliński. 40 sekund przed zejściem do szatni Wojciech Węgrzyn doprowadził do wyrównania. W drugiej części spotkania legioniści ryzykowali, grając niemal przez cały czas, od stanu 3-1 dla gospodarzy, z wycofanym bramkarzem. Niestety, nadziewali się na kontry, a dodatkowo świetnie w bramce spisywał się Wojciech Juma. Wprawdzie Legia mocno przeważała w tym spotkaniu jeśli chodzi o ofensywę, liczbę i jakość skonstruowanych akcji, ale bardzo słabo spisywała się w obronie, co skrzętnie wykorzystali gospodarze. Jeszcze po trafieniu Świniarskiego z dystansu na 3-2, wydawało się, że legioniści mogą ugrać coś więcej, tym bardziej, że do końca spotkania pozostawało 11 minut. Jednak już 20 sekund później gospodarze zdobyli gola na 4-2. Kiedy na 7. minut przed końcem, Tarnowski, dobijając strzał Szymczaka, doprowadził do stanu 4-3, legioniści uwierzyli w siebie. Chwilę później do remisu próbował doprowadzić Milewski. Zamiast wyrównania, grająca z wycofanym bramkarzem Legia, nadziała się na kontrę - ostatni obrońca stracił piłkę i gola na 5-3 zdobył Barańczyk. Od tego momenentu, przez 6,5 minuty, legioniści cały czas grali bez bramkarza, do skutkowało... trzema kolejnymi straconymi bramkami. Po tej kolejce stołeczny zespół spadł na 3. miejsce w tabeli grupy północnej - wyprzedziły nas drużyny AZS-u UG Gdańsk i UMKS-u Zgierz.