Puchar Polski
Półfinał
#LEGGÓR
16124
Warszawa
18.04.2018
20:30
Legia Warszawa
Górnik Zabrze
Legia Warszawa
2-1
Górnik Zabrze
74' Kucharczyk
90+7' Niezgoda
(0-0)
Hlousek (s) 56'
33 Radosław Cierzniak
55 Artur Jędrzejczyk 77'
44 William Remy
2 Michał Pazdan
14 Adam Hlousek
20 Marko Vesović
7 Domagoj Antolić
6 Chris Philipps
53 Sebastian Szymański 60'
18 Michał Kucharczyk 100'
11 Jarosław Niezgoda
1 Arkadiusz Malarz
28 Łukasz Broź
8 Cristian Pasquato 77'
3 Mauricio 100'
26 Cafu
34 Inaki Astiz
22 Kasper Hamalainen 60'
Tomasz Loska 1
Mateusz Wieteska 4
Dani Suarez 15
Paweł Bochniewicz 55
Adrian Gryszkiewicz 32
73' Damian Kądzior 9
Szymon Matuszek 22
61' Wojciech Hajda 18
Rafał Kurzawa 7
Szymon Żurkowski 27
94' Igor Angulo 17
73' Wojciech Pawłowski 93
94' Adam Wolniewicz 3
Bartłomiej Olszewski 6
Dariusz Pawłowski 16
Marcin Urynowicz 20
61' Maciej Ambrosiewicz 28
Dariusz Kamiński 30
Trener: Dean Klafurić
Asystent trenera: Aleksandar Vuković
Kierownik drużyny: Konrad Paśniewski
Lekarz: Maciej Tabiszewski
Masażyści: Wojciech Frukacz, Paweł Bamber
Trener: Marcin Brosz
Asystent trenera: Marek Kasprzyk
Kierownik drużyny: Krzysztof Skutnik
Masażyści: Bartłomiej Spałek, Sebastian Jagiełło
Sędziowie
Główny: Bartosz Frankowski
Asystent: Dawid Golis
Asystent: Jakub Winkler
Techniczny: Wojciech Myć
Relacja

Legia Warszawa 2-1 Górnik Zabrze. Legia w finale Pucharu Polski!

Legia Warszawa w finale Pucharu Polski! W rewanżowym spotkaniu półfinałowym mistrzowie Polski pokonali na własnym stadionie Górnika Zabrze 2-1. Decydującego gola strzelił w siódmej minucie doliczonego czasu gry Jarosław Niezgoda, który głową pokonał Wojciecha Pawłowskiego. Wcześniej do siatki z rzutu wolnego trafił Michał Kucharczyk. Widzimy się na Narodowym!


Minęło kilkadziesiąt sekund, a Górnik mógł wyjść na prowadzenie. Na szczęścię w porę niebezpieczeństwo zdążył zażegnać Michał Pazdan. Potem przewaga gości była coraz bardziej wyraźna. Podopieczni Marcina Brosza grali bez kompleksów i nie pozwalali przeciwnikom na przedostanie się pod własne pole karne.

W 19. minucie z rzutu wolnego dośrodkował Rafał Kurzawa i po uderzeniu głową jednego z przyjezdnych futbolówka nieznacznie minęła słupek. Tuż przed przerwą po indywidualnym rajdzie zaskoczyć Radosława Cierzniaka chciał Igor Angulo. Próba Hiszpana była jednak zdecydowanie zbyt słaba. Pierwszą połowę legioniści zakończyli z zerową liczbą celnych strzałów.

Chwilę po zmianie stron Michał Kucharczyk mógł strzelić gola, ale został w ostatniej chwili zablokowany przez defensorów. Za moment bliski szczęścia był z kolei Sebastian Szymański. Młody pomocnik nieznacznie chybił obok słupka. Kiedy wydawało się, że wszystkie idzie ku dobremu, na prowadzenie wyszli gracze Górnika. Z rzutu rożnego dośrodkował Rafał Kurzawa, a niefortunnie interweniował Adam Hlousek, pakując piłkę do własnej bramki. Legioniści od razu rzucili się do odrabiania strat, ale... nadal brakowało choćby celnego uderzenia.

W 68. minucie pomocną dłoń tonącej Legii podał Loska. Bramkarz Górnika interweniował ręką poza polem karnym i sędzia słusznie pokazał mu czerwoną kartkę. Do końca spotkania goście zmuszeni byli grać w osłabieniu. Między słupki wszedł Wojciech Pawłowski, który od razu musiał skapitulować! Mocny strzał Kucharczyka znalazł lukę w murzę i po chwili cały stadion wpadł w szał radości. Legioniści zwietrzyli szansę i przycisnęli zabrzan. Niebawem główkę Hamalainena Pawłowski obronił z najwyższym trudem.

Gracze Deana Klafuricia nie zamierzali czekać na rozstrzygnięcie do dogrywki. W 84. minucie Kucharczyk dostał podanie na lewą nogę i mocno kopnął piłkę obok celu. W ostatniej akcji spotkania gola dla Legii zdobył Jarosław Niezgoda! Napastnik najwyżej wyskoczył po wrzutce z prawej strony i głową pokonał Pawłowskiego. Bardzo ładny gol legionistów, który dał im awans do finału.

Minuta po minucie

19:40 - Dobry wieczór. Po ligowych zmaganiach, przyszedł czas na pucharowe emocje. Czas na rewanż! Stawką jest awans do finału Pucharu Polski. Awans, który jest nadal sprawą otwartą. Przypomnijmy, że w Zabrzu padł remis 1-1. Dziś oczekujemy, że ekipa pod wodzą Dean Klaufuricia powędruje na Narodowy. Po dogrywce, po karnych, byleby awansować.
19:42 - Na murawie pojawili się bramkarze obu zespołów.
19:43 - Tymczasowy opiekun legionistów nie bawił się składem. Arkadiusz Malarz odpocznie na ławce. Ponadto od pierwszych minut zobaczymy Michała Kucharczyka w miejsce Kaspra Hamalainena. Pozostałe nazwisko dobrze znamy ze spotkań ligowych.
19:53 - Najpierw zabrzanie, a tuż za nimi pojawili się legioniści. Oby po zakończonym spotkaniu to rywale schodzili jako pierwsi do szatni, a gospodarze pozostali na murawie, aby świętować awans do finału
19:55 - Nie należy spodziewać się dziś dużej frekwencji. Niemniej jednak trybuny sukcesywnie się zapełniają. Na sektorze gości są już fani Górnika, którzy swą obecność podkreślili wywieszeniem trzech flag
20:22 - Gotowi? Piłkarze tak. Zeszli już do szatni. Zaraz cały stadion odśpiewa "Sen o Warszawie" i zaczniemy walkę o awans do finału!
20:28 - Ruszyli. "Mistrzem Polski jest Legia!"
20:29 - Artur Jędrzejczyk, Szymon Matuszek i trójka sędziowska. Pamiątkowe zdjęcie i za chwilę zaczynamy.

1' - Początek pierwszej połowy
1' - Bartosz Frankowski dał sygnał do rozpoczęcia zawodów. Gramy!
2' - Już pierwsza akcja gości, którzy bliscy zdobycia bramki. Tylko czujność Michała Pazdana sprawiła, że futbolówka nie znalazła się w siatce
3' - I jeszcze dla porządku. Gospodarze dziś w trzecim komplecie, czyli zielono-czarnych koszulkach. Natomiast przyjezdni w jednolitych czerwonych strojach
4' - Zabrzanie przy piłce. Wymiana podań na połowie legionistów, ale pod naciskiem gospodarzy, musieli oddać piłkę aż do Loski
4' - Tymczasem mamy pierwszy rzut rożny. Sebastian Szymański w narożniku...
5' - Dośrodkowanie w pole karne. Piłka odbita poza obręb szesnastki. Uderzenie z dystansu... Futbolówka powędrowała daleko od celu
5' - Kucharczyk, Antolić na lewo do Vesovicia, ale wmieszali się w akcję rywale
6' - Szybko uruchomiony Angulo, pole karne, uderzenie po ziemi, ale Hiszpan nie był dobrze przygotowany do tego uderzenia. Cierzniak spokojnie broni
6' - Tymczasem akcja przenosi się pod Żyletę. Antolić w narożniku. Patrzy jak ustawieni są partnerzy...
7' - Zagranie na najbliższego legionistę, ten składa się do strzału, ale uderzenie nie przyniosło żadnego zagrożenia
9' - Jędrzejczyk się przedziera, idzie za wszelką cenę. Jednak został zastopowany przez defensywę gości na 16 metrze
10' - Wieteska bezpiecznie do Loski. Loska w stronę Angulo, ale Pazdan przeszkodził rywalowi w godnym przyjęciu piłki
11' - Philipps w środku pola. Rozciągnięcie do Hlouska, który posyła piłkę w pole karne. Loska nie kalkuluje, tylko piąstkuje poza szesnastkę. Byle dalej
12' - Niezgoda urywa się rywalowi, idzie mu z pomocą Vesović po lewej stronie. Wejście w pole karne, odegranie, ale niestety piłka odbija się od przeciwników i Legia nie kończy akcji stwarzając pełne zagrożenie
13' - Vesović, Hlousek... Czech zrobił rajd lewą stroną, a w pościg rzucił się Żurkowski. Młody pomocnik wybija z rytmu defensora Legii, ale kończy się to rzutem rożnym
14' - Niezgoda i słupek! Aczkolwiek już wcześniej było widać, że nawet gdyby trafił do siatki, to sędzia nie uzna prowadzenia legionistów. Powód? Napastnik Legii był na pozycji spalonej
14' - Tym razem to Żurkowski został przyłapany na spalonym
17' - Aut dla zabrzan. Kurzawa w pole karne na 12 metr, ale gospodarze wiedzieli jak się zachować. Zagrożenie oddalone
18' - Goście nie ustają w atakach, ale ich poczynania są mało przekonujące
18' - "Warszawska Legio, zawsze o zwycięstwo walcz...."
19' - Kurzawa przeturlał się po murawie po przewinieniu Vesovicia. Tak uznał sędzia
19' - Może być groźnie pod bramką Cierzniaka. Rzut wolny na wysokości pola karnego. Prawa flanka. Gracze czekają już w szesnastce
20' - I było groźnie. Dośrodkowanie w pole karne, uderzenie z kilku metrów, ale piłka przechodzi obok dalszego słupka!
21' - Vesović miał dobry zamysł. Podanie do Hlouska, ale piłka minimalnie poza boiskiem...
22' -
24' - Szybka akcja zabrzan. Jedno podanie, uruchomienie lewego skrzydła i zagranie w pole karne, gdzie Pazdan zrobił co do niego należało. Jednocześnie arbiter liniowy dopatrzył się pozycji spalonej
24' - Remy, Jędrzejczyk, Kucharczyk, legioniści skupili się na prawej stronie, ale nie potrafili wymienić między sobą kilku podań
25' - Szymański, ładnie poszedł za ciosem, wpakował się w pole karne, ale w momencie podania zrobiło się gęsto od czerwonych koszulek. Nic dziwnego, że Wieteska bez problemu wybił piłkę
27' - Philipps... chciał dobrze. Dalekie zagranie, z głębi pola, ale defensywa Górnika spisała się bez zarzutu
27' - Jak na razie bolączką, a może inaczej... Siłą podopiecznych Marcina Brosza jest fakt, że nie dopuszczają gospodarzy pod własną bramkę. Owszem, zdarza się jedna, czy druga akcja, ale nie ma to przełożenia na realne i poważne zagrożenie
28' - Hlousek złamał do środka i był zmuszony zagrywać prawą nogą. Można się było spodziewać "efektu"...
29' -
29' - Suarez, Bochniewicz... podanie na lewą stronę, gdzie był Gryszkiewicz, ale podopieczni Klafuricia nie dopuścili do zagrożenia
30' - Jeszcze Górnik, jeszcze dośrodkowanie, ale Cierzniak pewnie i spokojnie interweniuje
32' - Teraz dobrze w obronie legioniści. Akcja zgaszona na 25 metrze. Niestety, z przodu nie jest już tak dobrze. Niezgoda dał sobie odebrać piłkę na połowie przeciwnika
33' - Kurzawa z autu... Wysokość pola karnego Legii. Lewa strona
33' - ...Kurzawa w pole karne w poszukiwaniu Bochniewicza, ale to Jędrzejczyk był pierwszy przy piłce
34' - Trochę typowej kopaniny w środkowej części boiska. Przypadkowe kopnięcia, noga w górze, gdzieś tam piłka się odbiła. Klasyka gatunku
36' - Vesović, Philipps, wycofanie do Remy. Legia już na prawej stronie, ale tam zrobiło się nieco za ciasno. Rozciągnięcie gry na lewą flankę, dośrodkowanie, uderzenie z pierwszej, ale kompletnie bez zagrożenia. Na chybił trafił
37' - Wieteska, Suarez, Bochniewicz... Już lewe skrzydło, ale niedokładne podanie pada łupem Jędrzejczyka
39' - Żurkowski, Matuszek, zabrzanie wyłuskali piłkę w środku pola i już uruchomili Kurzawę, aby zarysować akcję ofensywną. Bez powodzenia
39' - Kucharczyk wypatrzył Niezgodę, ale podanie było fatalne. Sporo miejsca, a piłka zamiast na wolne pole, została zagrana na aut
41' - Wieteska, Suarez... spokojna wymiana podań między linią obrony Górnika
41' -
42' - Bochniewicz w kierunku Kurzawy, pomaga mu Wieteska na flance, ale Legia nie pozwala rozwinąć skrzydeł
42' - Angulo! Próbował postraszyć legionistów. Uderzenie z 15 metrów, ale prosto w dobrze ustawionego Cierzniaka
43' - Ajajajajaj! Rajd Vesovicie środkiem boiska, który uderzył z 15 metrów, ale futbolówka poszybowała w stronę Żylety. Naprawdę szkoda...
45' - Kurzawa z autu... Bez problemu Jędrzejczyk wybija daleko od własnej bramki
45' - Pazdan, środkiem do Szymańskiego, ale nic z tego nie wyszło. Od razu strata przy próbie odegrania do boku
46' - Koniec pierwszej połowy

Przerwa. A do przerwy bezbramkowy remis. Cóż, spotkanie nie obfituje w sytuacje podbramkowe i ciężko dostrzec poprawę w poczynaniach legionistów. Może po zmianie stronie coś się zmieni.
Wracamy do gry. Zaraz się okaże czy 2 maja weźmiemy w kółeczko, czy po prostu będzie to dobry czas, aby udać się z rodziną, znajomymi na grilla.

46' - Początek drugiej połowy
47' - Gramy. Obaj trenerzy wstrzymali się ze zmianami w przerwie.
48' - Lewe skrzydło. Vesović, przekładanka piłki, lewa, prawa noga, ale nic z tego. Jeszcze piłka w grze...
48' - Kucharczyk przed szansą, ale z kilku metrów, z bliskiej odległości... tylko rzut rożny
49' - Kądzior dostał piłkę na czystą pozycję, ale liniowy słusznie zasygnalizował spalonego
51' - Legia sukcesywnie zdobywa metr za metrem... Szymański w pole karne i... do piłki wystartowali jednocześnie Niezgoda z Vesoviciem
52' - Antolić zahaczany bez piłki na połowie przeciwnika. Faul, ale sędzia nie pokazuje kartki.
52' - Dośrodkowanie w pole karne gości. Loska na posterunku
52' - Kurzawa z Jędrzejczykiem walczą o górną piłkę... Kapitan Legii zwija się z bólu na murawie trzymając się za twarz
53' - Na szczęście pomoc medyczna nie była konieczna. "Jędza" to twardy gość. Gramy dalej
57' - Żurkowski! Urwał się legionistom na skrzydle, wpadł w pole karne, gdzie pokusił się o strzał. Cierzniak! Zdołał sparować poza plac gry w kierunku dalszego słupka...
57' - GOL! Górnik Zabrze
57' - Strzelec gola: Adam Hlousek (samobój) (Legia)!
57' - ...i nastąpił rzut rożny. Piłka w pole karne, gdzie nastąpiło małe zamieszanie, przypadkowe odbicie i Mateusz Wieteska pakuje futbolówkę do siatki!
58' - Oczywiście nie trzeba dodawać, że Wieteska był związany z Legią przez lata. Zresztą, stołeczny zespół wciąż ma prawo wykupić tego defensora jako pierwsza
58' - Kibicom przy Łazienkowskiej cierpliwość się kończy...
59' - I jednocześnie... "Nie poddawaj się, ukochana ma!"
59' - Do wejścia już szykowany jest Kasper Hamalainen
60' - Kibice Górnika w ekstazie. Dopingują bez koszulek
61' - Zmiana Legia: Sebastian Szymański Kasper Hamalainen
61' - I teraz to "Hama" będzie odpowiedzialny za rozgrywanie, jako opcja nr 10, tuż za plecami Niezgody
61' - Tymczasem Vesović w stronę Kucharczyka... Zabrakło centymetrów, żeby "Kuchy" dziubnął piłkę do siatki
62' - Zmiana Górnik Z.: Wojciech Hajda Maciej Ambrosiewicz
62' - Uczciwie trzeba przyznać, że pole manewru, jeśli chodzi o rezerwowych Legii jest dosyć małe. Szczególnie, jeśli mówimy o sile ofensywnej
63' - Żółta kartka: William Remy (Legia)
63' - Żółta kartka dla Remyego za ciśnięcie futbolówką o ziemię ze złości
64' -
64' - Legia do przodu, to aut, ale metr po metrze na połowie przeciwnika
65' - Philipps dostaje podanie, ale nie ma czasu na przyjęcie, nie mówiąc już o zagraniu do kolegi
65' - Antolić, Hlousek, Vesović poszedł z pomocą, ale Wieteska skutecznie przeszkodził zawodnikom Legii
68' - Antolić w narożniku boiska... Może teraz
68' - Niestety, nie tym razem. Zagranie w pole karne, ale rywale wybijają poza jego obręb. Jeszcze futbolówka krąży po okolicach szesnastki, ale finalnie ląduje w rękach Loski
69' - Loska zagrywa poza polem karnym
69' - Czerwona kartka: Tomasz Loska (Górnik Z.)
69' - Bramkarz Górnika interweniował przy próbie Niezgody, ale zrobił to poza polem karnym. Jeszcze Kucharczyk miał okazję na pustą bramkę, ale uderzył... tuż przy słupku z 16 metra
70' - Trwają jeszcze rozmowy z sędzią Frankowskim, ale kibice skutecznie zachęcają gracza, żeby już opuścił boisko
70' - Loska niespiesznie, ale schodzi z boiska
71' - Do wejścia może się szykować Wojciech Pawłowski. Very solić goalkeeper.
73' - Na murawie trwa przeciąganie sprawy...
74' - Zmiana Górnik Z.: Damian Kądzior Wojciech Pawłowski
75' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
75' - Strzelec gola: Michał Kucharczyk (Legia)!
76' - GOOOL !!! Rzut wolny dla Legii... Kucharczyk huknął! I Pawłowski zalicza "udane" wejście. Już musi wyciągać piłkę z siatki!
76' - To na tę chwilę mamy dogrywkę!
77' - Mamy kwadrans do końca spotkania i jednego zawodnika więcej. Dodatkowo, uskrzydleni bramką... Czas iść za ciosem!
78' - Zmiana Legia: Artur Jędrzejczyk Cristian Pasquato
78' - "Nie poddawaj się.." niesie się po trybunach
79' - Vesović na skrzydle. Legia w ataku. Górnik zepchnięty na własną połowę.
80' - Legia zwietrzyła szansę i rzuciła się do ataków. Dodatkowo, gospodarzy ma wspierać Pasquato, który pojawił się w miejsce "Jędzy"
81' - Pazdan głową do środka, wybija Matuszek. Byle dalej od pola karnego
81' - Vesović na skrzydle. Już piłka adresowana do niego, ale.. pozycja spalony. Chorągiewka w górze
84' - Górnik na połowie legionistów. Niby piłka gdzieś na 15 metrze, ale Pazdan i Remy doskonale wiedzą jak się zachować w takiej sytuacje. Byle dalej od siebie
84' - Pasqauto.. Ze środka na skrzydło do Vesovicia, ale wracając Gryszkiewicz wybił piłkę spod nóg legionisty
85' - Philipps, Remy z prawego skrzydła w pole karne, ale to była łatwa piłka dla Bochniewicza i spółki
85' - Hamalainen chciał obsłużyć Niezgodę, ale zamiast tego piłkę przejął Suarez. Głową do Pawłowskiego
86' - Hamalainen do Pasquato, który się rozpędza... Podanie do Vesovicia, jeszcze jest Kucharczyk, który wkłada pełną moc w uderzenie, ale piłka po ziemi, obok celu
86' -
87' - Antolić. Może się cieszyć, że nie dostał żółtej kartki. Faul na własnej połowie
87' - Kurzawa przed szansą miękkiej wrzutki na 15 metr
88' - Futbolówka zagrana na 10 metr, ale zgranie do środka już się nie powiodło. Od bramki Cierzniak
88' - Niezgoda! Huknął zza pola karnego, ale piłka powędrowała prosto w bandy!
89' - Górnik w ataku, ale to nie była akcja, która przyniosła powodzenie. Legia mądrze w destrukcji
90' - Kucharczyk w pole karne, trochę szybko, jakby bez namysłu i przygotowania, ale poszedł w to Niezgoda. Uderzenie głową, ale to nie było dobrze przymierzone
90' - Kucharczyk show! Tym razem posłał petardę z dystansu i Pawłowski na raty musiał interweniować. No, no...
92' - Sędzia dolicza jeszcze 7 minut. Wiadomo, trzeba było poczekać na roszadę w zespole Górnika, kiedy Loska musiał zejść z boiska
93' - Żyleta na pełnej mocy... "Nie poddawaj się!"
93' - Tymczasem Kurzawa odebrał werbalne upomnienie od sędziego
93' - Tymczasem do wejścia szykuje się jeszcze Wolniewicz
94' - Hamalainen przymierzył z dystansu. Uderzenie zmierza w światło bramki, ale Pawłowski udowodnił, że w razie potrzeby można na niego liczyć
95' - Zmiana Górnik Z.: Igor Angulo Adam Wolniewicz
95' - Zmiana trenera Brosza. Zmiana, która nie może dziwić w kontekście dogrywki
96' - Pawłowski od bramki, ale jest Pazdan z Remy, którzy odzyskują piłkę
97' - Vesović jeszcze w pole karne. Szukał główki u kolegi, ale zagrożenie oddalone na moment, bo jest Pasquato. Włoch chciał przymierzyć z dystansu... Zablokowany!
98' - Tymczasem zabrzanie na połowie Legii. Żurkowski szukał faulu na Philippsie, że niby karny, ale nic z tego! Gramy dalej
98' - Pazdan, Philipps już legioniści na lewej stronie
98' - GOOOOOOLLLLLL!!!! Legia Warszawa!!!
98' - Strzelec gola: Jarosław Niezgoda (Legia)!
98' - GOOOOOOOOOOOOOOOOOL !!!!!!!!!!!
99' - Tak jest! Hamalainen rozciągnął na prawą stronę, poszła piłka do środka, gdzie Nizgoda wpakował piłkę do siatki! FINAŁ !!!
100' - To było epickie
100' - Jeszcze Frankowski daje szansę zabrzanom
100' - Zmiana Legia: Michał Kucharczyk Mauricio
101' - Rzut wolny dla Górnika na lewej stronie pola karnego. Pawłowski idzie w pole karne. Pusta bramka zabrzan i...
101' - Koniec meczu!





KONIEC !!! Mili Państwo, widzimy się 2 maja na stadionie Narodowym!
Ogromna radość na stadionie i jakże wymowne... "Puchar jest nasz!" niesie się po stadionie
Dziękujemy za śledzenie naszej relacji Live! i zapraszamy na więcej na stronę główną Legionisci.com

Relacja z trybun

Z piekła... na Narodowy

Po meczu w Zabrzu wydawało się, że Legia ma wystarczającą zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem i w środowy wieczór na zbyt wiele emocji liczyć nie będziemy. Tymczasem piłkarze zaserwowali nam niesamowity dreszczowiec - na szczęście zakończony happy-endem. Gol strzelony w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, smakuje wyjątkowo. Szczególnie, kiedy jeszcze kilkanaście minut wcześniej z finałem na Narodowym witali się zabrzanie. Oj, zapamiętamy ten wieczór na długo.



Jako, że awans do finału wydawał się nam wielce prawdopodobny, żeby nie powiedzieć pewny, przed spotkaniem Nieznani Sprawcy przeprowadzili zbiórkę na oprawy nadchodzących meczów, w tym właśnie finału Pucharu Polski. Frekwencja tego dnia była trochę lepsza niż na ostatnim meczu ligowym z Zagłębiem, ale nadal niezadowalająca. Co prawda klub podał, że uprawnionych do wstępu było ponad 23 tys. kibiców, ale co z tego, skoro kilka tysięcy z nich, na mecz nie wybrało się?

Zdecydowanie najlepiej prezentowała się Żyleta, która już przed meczem rozpoczęła swój koncert i nadawała ton przez blisko 100 minut spotkania. Generalnie przez zdecydowaną większość meczu doping był "pozytywny", ale zdarzały się momenty, kiedy głośniej pocisnęliśmy zabrzanom ("głównie "J... Górnik jak za dawnych lat"), sędziom ("Polscy sędziowie to..."), czy też wyrażaliśmy - ładnie to ujmijmy - stanowisko nie do końca usatysfakcjonowanych z poziomu gry naszych piłkarzy. Wtedy leciało "Legia grać, k... mać" - okrzyk wyjątkowo często goszczący w naszym repertuarze w obecnych rozgrywkach. Albo więc my wymagamy zbyt wiele, albo druga strona nie daje z siebie tyle ile powinna.

A trzeba powiedzieć, że tego dnia to zabrzanie jako pierwsi mieli powody do radości. Fani KSG do stolicy przyjechali autokarami. Po tym jak okazało się, że zainteresowanie wyjazdem na rewanżowy półfinał z Legią było mniejsze niż zakładali, odwołali zamówiony pociąg specjalny i zmienili środek transportu. Na miejsce dotarli z zapasem czasowym i cała ich grupa zajęła miejsca w klatce przed pierwszym gwizdkiem. Wywiesili w nim cztery flagi - "Będziemy z tobą aż do śmierci", "Ultras", "Ś.P. Pastor" i małe płótno kibiców niepełnosprawnych.

Po samobójczej bramce legionistów, która padła kilkanaście minut po przerwie, zabrzanie ruszyli głośniej z dopingiem, pozbywając się koszulek. Widać było, że uwierzyli w awans do finału PP. Najważniejsze, że nasi gracze od razu ostro ruszyli do przodu i w jednej z akcji uśmiechnęło się do nich szczęście. Bramkarz zabrzan zagrał piłkę ręką poza polem karnym, co widać było nawet z Żylety, ale zagrania nie widziała tylko jedna parówa, tzw. ekspert stacji transmitującej środowe spotkanie - były zawodnik klubu z Górnego Śląska, który opowiadał takie piłkarskie dyrdymały, z których śmiałyby się nawet przedszkolaki kopiące piłkę na osiedlowych boiskach.



Bramkarz Górnika miał problemy z dotarciem do szatni po otrzymaniu czerwonej kartki. Wystraszonego gracza pozdrawiała Żyleta, dodając mu otuchy okrzykami "Wypier...j" oraz "Hej Loska ch... ci na imię". Nie musieliśmy długo czekać, a rzut wolny zza pola karnego wykorzystał Kucharczyk i po chwili cały stadion eksplodował, a fani zaczęli skandować "Kuchy King". Wyrównujący gol sprawił, że fani Górnika znów założyli koszulki, a z nagimi torsami zaczęli dopingować legioniści.

Do samego końca jechaliśmy z całych sił ze wsparciem dla legionistów, licząc że uda się zapewnić awans bez konieczności grania dogrywki. I kiedy niektórzy już zwątpili w powodzenie, w jednej z ostatnich akcji meczu Niezgoda trafił głową do siatki. Takiego szału radości nie było na naszym stadionie naprawdę dawno. Jeśli po wyrównującym golu była euforia, to trudno znaleźć słowa do opisania stanu, w jakim znalazło się kilkanaście tysięcy fanatyków po tym trafieniu. Kilkadziesiąt sekund później sędzia gwizdnął po raz ostatni i mogliśmy już zupełnie spokojnie odśpiewać "Puchar jest nasz...". Wiadomo więc, że tegoroczną majówkę spędzimy na Stadionie Narodowym. I tak należy planować drugiego maja każdego roku - z urzędu tego dnia, Legia grać musi w finale, a naszym obowiązkiem jest wspierać nasz ukochany klub.

Zanim jednak to nastąpi, w niedzielę przyjedzie nam jechać do Krakowa na wyjazdowy mecz z Wisłą, a następnie przy Łazienkowskiej podejmować będziemy Koronę. Na tym meczu przeprowadzona zostanie główna zbiórka pieniędzy na oprawę finału Pucharu Polski, w którym zmierzymy się z Arką. Chyba nikogo nie trzeba zachęcać do konkretnego sypnięcia groszem.

Frekwencja: 16 124
Kibiców gości: 340
Flagi gości: 4

Autor: Bodziach

Oceń legionistów
Komentarze (67)

ups

MIMO AWANSU !!

OBRAZ NĘDZY I ROZPACZY !!

K A T A S T R O F A !!

Mamut

Puchar jest nasz!

W końcu Legia ruszyła po zwolnieniu kozaka

Rafix

Gra piach. Jednak należy pochwalić trenera za podjęcie ryzyka i zmianę Jędrzejczak na Pasquato. Mało który trener jaki był w Legii zdecydowały się na taki ruch.

2ba

az mnie oczy szczypia od tej gry....

tysz

Awans jest ale gra ???? Piach i żenada!!!! Fartowne czerwo, jeszcze bardziej fartowna bramka Kuchego.

Raf

Jarek do PSG

Bloom

Pajac Hajto mało co się nie zesrał tam z żalu, że jego kochany górniczek nie awansował, wcale niestronniczy komentarz.

Fart, fart i jeszcze raz fart. Gdyby nie czerwona dla hanysow to finał byśmy oglądali tylko w tv.

antyk

nic nie gra w tej drużynie,prezesie jak najszybciej nowy trener nie możemy z tym ciapciakiem grać dalej,może teraz jest czas na Ojrzyńskiego zawsze go lobbowałem od przygody z Bergiem ale to jest jedyny trener co by utemperował szatnie,pozdrawiam(L)

Saska Kępa (L)

Cyrku, groteski, burleski ciąg dalszy. Po ostatnim gwizdku dosłownie pokładałem się ze śmiechu: Kucharczyk w szale dzikiej radości kopie w krzesełka na ławce rezerwowych, Malarz łzy wzruszenia...Ludzie! Co Wy wyprawiacie? Nie wygraliśmy finału Ligi Mistrzów, ale na megafarcie przeszliśmy w dwumeczu dzieciarnię z Zabrza. I to nie wyniku własnej, porywającej grze tylko po ich ewidentnych, frajerskich błędach i sporą część meczu grając jednego więcej. A tutaj dzika radość, jakbyśmy Ligę Mistrzów wygrali. To pokazuje, w którym miejscu piłkarsko jesteśmy jeśli po męczarniach z dzieciarnią z Zabrza jest taka celebracja awansu przez produkty piłkarskopodobne zwane szumnie piłkarzami naszej Legii. Żenada i zero poprawy w grze. Jaka nędza piłkarska była, taka nadal jest.

Jerry

Biedna Zabrska gnida Tomasz "komentator". Jaka szkoda, że jego faworyzowany Górnik upierdzielił mecz. Swoją drogą czy komentatorzy, przynajmniej nie powinni udawać obiektywności. Te komentarze Hajty aż ociekały stronniczością i uwielbieniem dla Żaboli. A to jego "biodro pierwsze" to już była żenada.

Arek Suchy

Ale LEGIA 3 strzeliła jest postęp

swoj

nie ma to jak barany obrazaja to co wywalczyli nasi grajkowie wiadomo ze nas ostatnio noe rozpieszczali ale wygrali zobaczcie stasty 22 strzaly znacza ze walczyli probowali to i tak noezle w porownaniu do jozaka z malej tam bylo moze 7/8 strzalow a wy wiecznie narzekacie

sss

Żeby Niezgoda częściej skakał do piłki i bił w światło bramki to by nie było aż takiej tragedii. Kuchy też miał sporo szans ale wreszcie jakąś wykorzystał. Najgorszy jędza i Szymański. Pierwszy przez cały mecz się tylko rozpędzonemu Remiemu pod nogi wpieprzył, a drugi popychany cały czas, powinni mu mutant mass do herbaty dosypywać.

grzesiek

Hajto jest jaki jest, ale czego się czepiacie, wiadomo że woliał górnika bo jest z tamtych stron.

Jak grali nasi, bo w robocie byłem ?:P Były jakieś przebłyski?

Mariusz

Dopiero po golu na 1:1 Legia zaczęła cokolwiek grać, byli nawet trochę rozegrania z pierwszej piłki. Natomiast na pewno niepokoi schematyczność ataku pozycyjnego, czyli ciagle dośrodkowania. Przy grze w przewadze można było się pokusić o jakieś prostopadle podania. Brawo za akcję Vesovic - Pasquato - Niezgoda. Kucharczyk fajna bramka ale potem fatalnie przestrzelil. Na razie słabo to wygląda.

antek

co bedzie z arka reka udo noga

Do grzesiek

A to mamy, że komentator powinien być obiektywny

MŁODY

LEGIA CHYBA POWINNA GRAĆ CAŁY CZAS 3 OBROŃÓW BO JAK WSZEDŁ HAMA I PAKO TO WIDAĆ BYŁO , ŻE LEGIA W KOŃCU MA JAKIŚ ŚRODKOWYCH POMOCNIKÓW .

wawa

Cieszy tylko wynik.
Gra, zaangażowanie, umiejętności, pomysł, taktyka... Wszystko na zerowym poziome.

kokxik

Tomasz "biodro pierwsze" hajto. komentarz siegnął bruku..

kubakuba

Bez kreatywnego środkowego pomocnika, takiego jak był OO-O nie co marzyć o czymkolwiek!

#grzesiek

Ogółem przebłyski nędzy, ale

Cziko do Saska Kępa

Rownież tak pomyślalem.
Widać ambicje kopaczy . Jeszcze niedawno dla Legii to była podłoga teraz to już sufit.

Ja

MIODU SKI!!! TY SKNERO zatrudnij PRAWDZIWEGO trenera jeszcze jest 5 meczy w lidze i finał pucharu polski gorzej już nie będą grać !!!!

qq

Co za brednie, Iwanow to było jeszcze gorsze gówno komentatorskie niż Hajto, co oni cpali coś? Bo po wódce to takich pierdół się nie gada

#grzesiek

Ogółem przebłyski nędzy, ale Hajto przebił wszystkich komentarzem. Żenada.

OMG

Szczerze??Mamy się cieszyć???
Totalna kompromitacja jeśli chodzi o styl i o naszą grę całościowo.Przypadkowa czerwona kartka-mega fart.
Strzał Kuchego desperacki na siłę i jakimś cudem to przechodzi.Mimo przewagi jednego zawodnika do 97 min nie stwarzamy żadnego zagrożenia. Nic z tej drużyny nie będzie. Od zaraz gruntowne zmiany + dobry trener!

phaeton

DNO

Kajtus Czarodziej

Jeszcze ktos ma jakis problem z Kuchym? Nastepnym razem zanim jeden z drugim zle slowo o nim bedziecie chcieli napisac pamietajcie ze to jedyny Gosc w obecnym skladzie z Legia w sercu!!!

Siwy

Pasquato wrzuta mega na Niezgode. Hajto strasznie stronniczy

Anton

Może to jest jakiś sposób? Zamiast Hamalainena (urodzonego skrzydłowego) powinien grać Kuchy. Dzisiaj najjaśniejsza postać w Legii. KUCHY IN!!!

Hiszpan

We will see Handanovic is good spieler Pawłowski dał nam finał hahahaha

Bzajko

Qrwa jak wygrali to na farcie, jak przegrali to wszystkich wyje...ć. Co z wami?Dawno takich statystyk nie było. Waiadomo, że Górnik zrobi wszystko żeby wygrać , gdyż w lidze nie mają szans na nic, więc postawią wszystko na puchar. I nie róbcie z młodych niedorajdów. A naszym trzeba zgrania i będzie dobrze. Przegrywali ale wygrali, więc szacun.

ludzik

Kuchy jak kuchy... az tak sie nie bede zachwycal ale przyznam ze przyzwoicie. Natomiast znowu pasquato pokazal skrzydla. Wg mnie troche nie doceniony. Za malo szans jak Hama na poczatku

Adi

Ale polew z tego Hajty

Piłkarczyk

Kucharczyk dalej jest fatalny. Mnóstwo strat, człapanie i bezsensowne ustawianie. Bramka nic nie zmienia.

Wasko

Gra była katastrofalna nam odruchy wymiotne jaki Legia prezentuje poziom piłkarski, chce się płakać jak ten klub rozmienił sie na drobne:(

daniel

I co z biletami na final?

KO

wygrali... ALE ZERO RADOŚCI mi to przyniosło... ZERO. Tylko ulgę że nie będę musiał dogrywki oglądać.

DawidL

Trochę pokory wiadomo jaka jest sytuacja jest ciężko nic się nie klei i co awansowaliśmy do finału i mamy się nie cieszyć ? Piłkarze też mają się nie cieszyć ? Awans do finału w takiej sytuacji jaką mamy obecnie to duży sukces i ja się cieszę bardzo mimo że gra wszyscy widzieli jak wyglądała.Myśląc jak niektórzy to z niczego byśmy się nie cieszyli trochę pokory naprawdę (L)

Bu(L)y

Do Bloom O tym samym pomyślałem. "Piłka jest przewrotna..." i takie tam. Normalnie żałoba u Gianniego ;-)... Nasza gra jest powiedzmy "średnia", ale mam pytanie do wszystkich płaczących: Kto awansował do finału? Na tu i teraz liczą się wyniki a każdy następny mecz będzie jak finał. W obecnej sytuacji kadrowej i trenerskiej trzeba po prostu wierzyć i wspierać do końca.

Beck

Uważam, że Polsat powinien natychmiast zwolnić P.Hajtę,gdyż robi antyreklamę tej stacji,o której zaczną mówić, że zatrudnia dyletantów zamiast fachowców

GT

Ludzie,a czego się spodziewaliście? Koń jaki jest każdy widzi. Trzeba się cieszyć tym co jest. Lepiej do końca sezonu nie będą grać. Ważne,żeby walczyli,a to było. Dla mnie w tym meczu, jak i każdym następnym będzie liczył się tylko wynik.

Suchy Sing

Kucharczyk geniusz intelektu przewidział zachowanie muru i błysnął technicznym strzałem z czuba. Ronaldo ogląda tego gola na powtórkach i wyciąga wnioski, tak samo jak z gry obronnej Kuchego oraz jego niesamowitych wrzutek taktycznych, po których można zaczynać presing przy wrzucie z autu przeciwnika.

rdzenny do Saska kępa

lepiej tego nie można było napisać , dodam że trzeba jak najszybciej szukać bramkarza bo Ciecwierz boi się wychodzić do dośrodkowań :) czy on ma dziurawe ręce czy co :) obrona to ser szwajcarski , przy takiej ich grze to dzieci z zabrza wchodzili kiedy i jak chcieli o Hajcie mogę napisać tylko tyle Tomek daj szluga zrobił by po las... wszystkim aby tylko Legia przegrała a nawet pewnie zrobiłby więcej gdyby spadła z ligi

lokalny

zespół miał prawo okazać taką radość jakby wygrali "coś". Zauważyliście zmianę w agresywności u piłkarzy Legii po golu na 1:1. Zespół odzyskał pewność siebie i to że mogą to wygrać (bez znaczenia gra w przewadze, bo wiadomo że lepiej byłoby grać asekuracyjnie - jedna skuteczna kontra Górnika i mogłoby być po zawodach). Dlatego mam nadzieję że w meczu ligowym będzie już pewność siebie od pierwszej minuty i wiara w mistrzostwo w głowach wszystkich piłkarzy, co zaowocuje w postaci składnych akcji, ciekawych zagrań i dążenia do wygranej przez 90 minut

Malcz

Chukwu dzisiaj hattrick w Molde:)

Gienek

Niestety dalej dziadostwo, ale to wystarczyło na słaby Górnik, dodatkowo grający w osłabieniu. Dalej nie widzę mistrzostwa z taką grą.

Daszka

@ Saska Kępa (L) - Twój post jest do bólu rzeczowy i niestety obiektywny. Już w niedalekiej przyszłości (np. w Nd.) staraj się umożliwić działaczom, piłkarzom oraz kibicom symboliczne "pięć minut radości", albowiem nie sposób przewidzieć kiedy ponownie trafi się taka okazja...

@ rdzenny - tzw. komentatorka w wydaniu [szczałHajty] fatalnie rzutuje na poziom profesjonalizmu do którego ponoć dąży Polsat sport.

greg

sadzicie sie do hajty o stronniczosc. a na c+ to inaczej jest. i mecze i liga plus ekstra to wieczne wielbienie L. czegos takiego jak obiektywizm nie ma w naszej tv.
co do gry to slabo sie to ogladalo.
no i kwestia radosci po awansie ktora poruszyliscie.
niszczenie wlasnego obiektu po ostatnim gwizdku to pokaz idiotyzmu kucharczyka. prostak i tyle.

Mateusz z Gór

Wygraliśmy, bo było więcej kreatywnych graczy niż za Jozaka.

Dobry manewr z Vesoviciem na lewej, bo jak mówiłem skoro trenerzy chcą na niego stawiać to mogą, ale musi grać też Kucharczyk, który jest lepszy i tak też było dzisiaj po raz pierwszy i się potwierdziło.

Fin i Włoch dali dobre zmiany, ogólnie Włoch to najbardziej niedoceniany piłkarz teraz, który nie ma liczb, bo prawie nie gra, ale jako jedyny rozgrywa w sposób bezpośredni a nie na alibi, co poskutkowało dziś zwycięską bramką.

Dobrze też, że nie było trenerskiego Harakiri w postaci zdjęcia niezgody w minucie 67 lub 89, do czego zdążyliśmy się przyzwyczaić.

Treneiro coś tam klaskał i krzątał się jakby grał własny mecz. Zawodnicy raczej mieli go w dupie, ale to nieistotne skoro wygrali. Kucharczyk to go w ogóle zlał jak schodził z boiska, co pokazuje pozycję nowego trenera. Ale może wystarczy po prostu najlepszym nie przeszkadzać jak to pierwszy raz od dłuższego czasu trener nie przeszkadzał Kucharczykowi.

Górnikowi natomiast polecam słodkie ziemniaczki Ory Anderson, którymi można zatamować nawet najbardziej dziurawy mur.

gazza

Mecz o awans do finału a w bramce drugi bramkarz...
Tak wygląda profesjonalizm w naszym klubie...
Czas by zatrudniono trenera z głową !

Afro

Do wszystkich płaczków: przestańcie pisać takie żałosne komentarze. Po co to komu? Owszem, była kopanina jak zwykle, ale w końcu nasi pokazali charakter i walkę. Tym w Polsce się wygrywa. To nie la liga.

Pawel

Cichym bohaterem był uważam Hamalainen - uspokoil gre, rozgrywal dobre pilki...

single malt

Drużyna wygląda nieprzygotowana do sezonu.Brak szybkości,organizacja gry zero,skład nieustabilizowany.Nie ma co robić szydery,że grają piach.Inaczej nie mogą.Do konca tej rundy,to będzie taka męczarnia i oby coś ugrali.Miejsce w pucharach w tej sytuacji,to będzie sukces i to trzeba docenić.Wg mnie jakiejś sensownej gry można oczekiwać dopiero na jesieni.Jakoś to trzeba przetrwać.

Gimbi

Do @Saska Kępa (L) Smutne to, co piszesz; najgorsze, że masz rację.
Mecz prowadzony w ślamazarnym tempie, z mnóstwem złych przyjęć, niecelnych podań, strat...
Kucharczyk ? Zdania nie zmieniam: zadufany łamaga z darem do strzelania kluczowych bramek.
Zdobyć puchar, dokończyć ligę i maksymalny reset w głowach połączony z uczciwym zapier.olem na treningach przed nowym sezonem.

fantom

powiem krotko: Kuchy King!

Ibor

Hajto jak Ciebie spotkam to w mordę dostaniesz za komentowanie meczu.
wyobrażenie Twojej miny gdy padła zwycięska bramka - bezcenne.

Zajmon Szczecin

Nawet sedzia z Torunia nie przeszkodził Legii w wygranej choć bardzo się starał.
Sztuką jest grając słabo zwyciężyć w czym pomógł Kasper

Jozz-men

Wynik ciesz ale gra marna,środkowi pomocnicy nie zainteresowani rozgrywaniem.Kuchy King

Zlb

Omg i reszta placzkow! Nie cieszy was wygrana Legii to chyba czas juz rwac na k6 lub bulgarska! Dno!

Saska Kępa (L)

@Zlb

Odwrócę Twoją tezę. Tu jest Legia - wielki klub, z wielką tradycją i historią. Tutaj ZAWSZE oczekuje się od zawodników najwyższego poziomu piłkarskiego i zaangażowania. Tutaj takie "zwycięstwo" jak wczorajsze przez kibiców przyjmowane jest z niesmakiem i dezaprobatą. Jeśli Ciebie cieszy taka "gra" jak wczoraj w wykonaniu produktów piłkarskopodobnych zwących się szumnie piłkarzami naszej Legii, to parafrazując Ciebie: wypad kibicować jakiemuś B-klasowemu zespołowi! Bo tu jest Legia-tu zawsze oczekuje się od zawodników najwyższego poziomu, zaangażowania i utożsamiania się z naszym klubem. Więc nie fisiuj kolego i nie napinaj się odsyłając innych kibiców na K6 czy gdziekolwiek indziej, bo powtarzam: tu jest Legia, a nie jakiś B-klasowy klubik, a taki właśnie poziom wczoraj zaprezentowali nasi męcząc się się niemiłosiernie z dzieciakami z Zabrza, którzy sporą część meczu grali jednego mniej.

Wolfik

Jeśli weźmiemy pod uwagę formę w jakiej znajdują się nasi zawodnicy to awans do finału należy przyjąć jako dar z niebios. Dobrze, że w zabrzańskiej bramce stoi facet, który może im mecz wygrać ale i podarować zwycięstwo przeciwnikom (jak wczoraj).

Niemniej jednak światełkiem w tunelu jest fakt, że do ostatniej chwili dążyli do zwycięstwa grając w przewadze. Dobre i to na dziś.

andcz

Sztuka jest wygrać taki mecz gdy się jest w dołku i nie idzie ,po grze takiej ,że aż zęby bola jak sie to ogląda.Ale jest finał ,oby skończyć ten sezon z tarcza,a w następnym pokazać kto tu rzadzi.

TGK

Maciej Bartoszek ???

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.