W rewanżowym meczu 3. rundy ścieżki mistrzowskiej UEFA Youth League Legia Warszawa U-19 wygrała na wyjeździe z PAOK-iem Saloniki 2-1. Pierwsze spotkanie zakończyło się identycznym wynikiem, więc to legioniści awansowali do fazy pucharowej rozgrywek!
Do przerwy obie drużyny nie potrafiły sobie specjalnie zagrozić. Paradoksalnie, najlepsza okazja miała miejsce na samym początku spotkania - jednak w pojedynku sam na sam z Samuelem Kovacikiem górą był Efstathios Mpeleris. W 9. minucie niecelnie główkował Karol Kosiorek, a po kwadransie gry nieskutecznie z dystansu uderzał Maciej Ruszkiewicz. W kolejnych minutach do głosu doszli goście - najpierw po stracie Moziego Grecy niecelnie uderzali z dystansu, natomiast w 20. minucie Jan Bienduga musiał po raz pierwszy interweniować, po uderzeniu Mahamadou Balde. Pascal Mozie z dobrej strony pokazał się w 23. minucie, gdy po ładnym wejściu ofensywnym i niesygnalizowanym strzale piłka o centymetry minęła słupek. Ten sam zawodnik popisał się efektownym rajdem kilka chwil później, ale na 10. metrze został w końcu zablokowany przez dwójkę obrońców. Później błysnął Przemysław Mizera - w 32. minucie jego uderzenie z pola karnego było jednak za lekkie by zaskoczyć golkipera, a chwilę później w kolejnej próbie, na 16. metrze zablokowali go obrońcy. W końcówce do głosu doszli w końcu ponownie gospodarze, ale poza niecelną główką i zablokowanym centrostrzałem z 42. minuty, nie zagrozili poważniej bramce Legii. Po dosyć zaciętej (choć z lekkim wskazaniem na Młodą Legię) pierwszej połowie padł bezbramkowy remis.
Druga część lepiej zaczęła się dla gospodarzy: najpierw w 48. minucie Jan Bienduga został zmuszony do interwencji po strzale głową, a 5 minut później Grecy wyszli na prowadzenie: Paschalis Stylos uderzył z bliska na wślizgu, piłka trafiła w słupek, a wchodząc w pole... pechowo trafiła w tył głowy interweniującego Jana Biendugę i wpadła do siatki. Zdobyty gol uskrzydlił gospodarzy, którzy po wyrównaniu stanu dwumeczu zwietrzyli szansę na awans. Najpierw nieskutecznie strzelał Stylos, a następnie szarżującego Balde powtrzymali dopiero na 8. metrze od bramki Karol Kosiorek i Mateusz Lauryn. Większość akcji gości kończyła się jednak na obrońcach Legii i "czyszczących" skutecznie w środku pola Ruszkiewiczu i Mozie. Piłki potem ekspediowali do przodu wahadłowi: Szymon Chojecki i Eryk Mikanowicz, a z przodu Legia pokazywała większą fantazję w grze i nieprzewidywalność niż gospodarze, w sporej mierze za sprawą Kováčika i Mikanowicza oraz Mozie. Mimo przewagi posiadania piłki od 60. minuty, poza zablokowanymi na rzut rożny uderzeniami Kosiorka i Ruszkiewicza, w grze Legii brakowało jednak konkretów w wykończeniu. Po stronie PAOK szczęścia próbowali Stylos i Evagjelos Gjoka, ale żadnego zagrożenia dla bramki Legii z tego nie było.
W ostatnich 20 minutach szkoleniowiec Legii Patryk Seppelt-Górajewski postanowił, biorąc pod uwagę przebieg gry oraz żółte kartki, dokonać kilku roszad w składzie, przechodząc na typowe 3-4-3 i bardziej ofensywną grę. Efekt był błyskawiczny. Legioniści odpowiedzieli już w 75. minucie, a bramkę 4 minuty po wejściu na boisku zdobył, po podaniu Pascala Mozie, najmłodszy w naszym zespole Szymon Piasta. Bramkarza PAOK-u zmylił też lekki rykoszet od jednego z obrońców, po którym piłka poszybowała w przeciwny róg bramki. PAOK po stracie gola zdecydowanie zaostrzył swoją grę, aż jeden z defensorów w zaledwie 4 minuty został ukarany dwukrotnie żółtą kartką i w 82. minucie wyleciał boiska. Drugi faul Greka był tuż przed polem karnym, do rzutu wolnego podszedł sam poszkodowany, faulowany przy wychodzeniu na czystą pozycję strzelecką Samuel Kováčik który bezpośrednim uderzeniem ze stałego fragmenty gry zdobył swoje 6. trafienie w tych rozgrywkach, zapewniając "Wojskowym" zwycięstwo i pieczętując awans. Gospodarzy, poza fatalnie wykonanym rzutem wolnym na więcej nie było stać. Po stronie Legii dwukrotnie szarpnął jeszcze wprowadzony na boisko Athanasios Christopoulos, ale poza zablokowanym uderzeniem i brutalnym faulem na nim po rajdzie lewym skrzydłem, efektu wymiernego nie było. Strzelec drugiej bramki dla Legii i zarazem bohater dwumeczu (trzy trafienia!) musiał opuszczać boisko w asyście policji, gdyż piłkarze gospodarze usilnie starali się sprowokować go do awantury.
Legia w 1/16 finału zmierzy się jako gospodarz z jedną z drużyn z miejsc 7-16 w fazie ligowej, a pary rozlosowane zostaną w piątek 12 grudnia w Nyonie. Mecze tej fazy zostaną rozegrane 3-4 lutego 2026 roku.
UYL: PAOK Saloniki 1-2 (0-0) Legia Warszawa
1-0 - 54' Paschalis Stylos
1-1 - 75' Szymon Piasta (as. Pascal Mozie)
1-2 - 83' Samuel Kováčik (rzut wolny)
Strzały (celne): PAOK 8 (3) - Legia 10 (4)
PAOK: 1. Efstathios Mpeleris - 2. Pavlos Tsiotas, 4. Dimitrios Bataoulas, 5. Georgios Kosidis, 3. Konstantinos Polykratis - 7. Ioannis Tsifoutis (63' 19. Dimitrios Berdos), 8. Evagjelos Gjoka, 10. Mahamadou Balde (85' 20. Alkiviadis Avrampos), 6. Maksymilian Sznaucner (72' 16. Michail Papadopoulos), 11. Bedri Dunga - 9. Paschalis Stylos (72' 18. Georgios Krommydas)
Legia: 1. Jan Bienduga - 2. Karol Kosiorek, 5. Jan Leszczyński, 3. Mateusz Lauryn - 14. Szymon Chojecki (74' 7. Daniel Foks), 6. Pascal Mozie, 4. Maciej Ruszkiewicz, 11. Eryk Mikanowicz (90+1' 17. Athanasios Christopoulos) - 15. Maciej Saletra (71' 8. Szymon Piasta [09]), 9. Przemysław Mizera, 20. Samuel Kováčik.
Rezerwa: Konrad Kassyanowicz (br), Denys Stoliarenko [09] (br), Bartosz Korżyński [09], Aleksander Wyganowski [09], Jakub Gliwa [09], Franciszek Pollok
Trener: Patryk Seppelt-Górajewski. II trener: Marcel Gawor, Dominik Ciarkowski, Julien Tadrowski; trener bramkarzy: Arkadiusz Białostocki
żółte kartki: Gjoka 56', Balde77', Tsiotas 78'; 82', Kosidis 90+4' - Mozie 38', Saletra 48', Mikanowicz 77', Kováčik 83'
czerwona kartka: Tsiotas 82'
