Wywiad

Szymański: Wierzę w wielkie rzeczy w tym klubie

Damian Szymański - fot. Woytek / Legionisci.com

Jesień była dla Legii bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Dziś, na obozie w Hiszpanii, Damian Szymański mówi o odbudowie, o nowej energii po zatrudnieniu Marka Papszuna, o doświadczeniu wyniesionym z reprezentacji i Grecji oraz o odpowiedzialności, jaką bierze na siebie w środku pola.

REKLAMA

Na obozie w Hiszpanii jest słońce, ciepło, idealne warunki do…. Była już okazja, żeby wskoczyć do basenu i trochę popływać?

Damian Szymański: - Nie ma na to czasu. Jesteśmy w okresie bardzo intensywnej pracy, treningi są wymagające i cała koncentracja idzie w przygotowanie do pierwszego meczu ligowego. Teraz liczy się tylko to, żeby jak najlepiej wejść w rundę i być gotowym od pierwszego gwizdka.


 


Pytam też dlatego, że mało kto pamięta, iż zanim na poważnie postawiłeś na piłkę, trenowałeś pływanie.

- To prawda. Jako dziecko chodziłem równolegle na piłkę i na basen. Rodzice chcieli, żebym rozwijał się wszechstronnie. Pływanie zawsze było dobrą bazą pod rozwój całego ciała, koordynacji, wydolności. Ale z czasem coraz bardziej ciągnęło mnie na boisko. Treningi pływackie były często popołudniami i wieczorami – robiło się tego dużo. W pewnym momencie poczułem, że to futbol jest tym, co naprawdę chcę robić. I powiedziałem rodzicom wprost: sercem jestem już tylko przy piłce.


Michał Żewłakow przed sezonem mówił, że Legia potrzebuje więcej piłkarzy z charakterem. Twój tata był oficerem wojska, więc zakładam, że dyscyplina była wpisana w codzienność.

- Nie było u nas jakiejś koszarowej atmosfery, jak czasem ludzie sobie wyobrażają. Ale faktem jest, że punktualność, odpowiedzialność, porządek – to były rzeczy naturalne. Nigdy nie miałem problemów z dyscypliną, czy to w szkole, czy później w drużynach młodzieżowych. To raczej taki fundament, który został ze mną na całe życie.


Michał Żewłakow, Damian Szymański
fot. Legia Warszawa

Bardzo wcześnie opuściłeś dom rodzinny i wejść w dorosłość.

- Wyjazd z Kraśnika był dla mnie dużym krokiem.  Grałem w kadrach wojewódzkich, na turniejach pojawiali się skauci, trenerzy, dyrektorzy sportowi. Byłem zdeterminowany, że muszę ruszyć dalej, by nie czekała mnie taka przyszłość jak niektórych starszych kolegów.  Sam znalazłem testy do akademii GKS Bełchatów, do klasy licealnej. Pojechałem, sprawdziłem się, po kilku minutach treningu trener powiedział mojemu tacie, że mnie chce. Ciekawostka - w międzyczasie zadzwonił nawet Radosław Kucharski z Legii, zapraszając mnie na testy. Byłem nawet z Legią na turnieju we Francji,  ale wtedy czułem, że Bełchatów będzie lepszym miejscem na spokojny rozwój. Kieruję się w życiu sercem i intuicją. I dziś uważam, że to była dobra decyzja.


Potem była Jagiellonia Białystok, Wisła Płock, wreszcie reprezentacja. Ten okres w Płocku był przełomowy?

- Zdecydowanie. Jeszcze jak byłem w Bełchatowie, to opiekował się mną obecny dyrektor sportowy Jagiellonii, Łukasz Masłowski. Jak miałem jakieś tam urazy czy potrzebowałem pomocy, to dawał dużo rad. Myślę, że z tego się wziął ten transfer do Płocka. On mnie po prostu znał i wiedział, na co mnie stać. Byłem wówczas trochę takim jego oczkiem w głowie.
Wisła dała mi pewność siebie i wiarę we własne możliwości. Tam uwierzyłem, że mogę grać na najwyższym poziomie w Polsce, a potem także w reprezentacji


Liczba meczów w kadrze narodowej stanęła na 18.

- Debiut w kadrze, mecze z Niemcami, Włochami, gol z Anglią – to są wspomnienia, które zostają na całe życie. Dla mnie to była super rzecz w tamtym momencie. Oczywiście zawsze chciałoby się zagrać w kadrze więcej, ale trafiłem na bardzo mocną konkurencję w środku pola - „Krychę” i „Ziela”. Ciężko było wejść do pierwszej jedenastki.


FC Noah Erewań - Legia Warszawa Damian Szymański
fot. Woytek / Legionisci.com

Następnie przyszedł wyjazd do Achmatu Grozny. Z perspektywy czasu był to błąd?

- Patrząc dziś, muszę uczciwie powiedzieć, że to nie była najlepsza decyzja na tamtym etapie kariery. Były inne możliwości, chociażby rozmowy z Brentford. Sytuacja potoczyła się jednak tak, że wybór się zawęził. Z drugiej strony – dzięki temu trafiłem później do Grecji. Gdyby nie ten krok, być może nigdy nie zagrałbym w AEK-u.

W Grecji spędziłeś wiele lat. Jak to się stało, że postanowiłeś zamienić ateńskie słońce na Warszawę?

- Pierwsze zainteresowanie pojawiło się latem, w czasie gdy Legia grała z Banikiem Ostrawa. Rozmowy się przeciągały, trzeba było się dogadać z AEK-iem. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale nie ukrywam, że finansowo poszedłem na ustępstwa, bo miałem też bardzo lukratywne oferty z Turcji czy krajów arabskich. Ale wraz z rodziną uznałem, że pieniądze to nie wszystko. Może jeszcze kiedyś pojawi się taka oferta. Teraz chciałem grać w klubie z ambicjami, w projekcie, który ma sens sportowy. Wierzę, że w wieku 30 lat wciąż można się rozwijać i robić postęp. Legia dała mi wizję, a ja chciałem dać jej swoje doświadczenie, które zdobyłem przez ostatnie lata – a przecież nie grałem w anonimowym klubie.


Legia Warszawa - Radomiak Radom Damian Szymański
fot. Maciek Gronau


A miałeś inne oferty z Polski?

- Były i to nawet konkretne. Wiele klubów się odzywało – Lech, Pogoń i Widzew. Ja jednak zawsze kieruję się sercem, to czego chcę w życiu. I zdecydowałem się na Legię.


Dużo się zmieniło w Ekstraklasie od czasów gry w niej grałeś?

- Patrząc na ostatnie sezony, to po wynikach widać, że jest progres. Także w kwestiach transferowych liga się podniosła zarówno w tych wychodzących jak i przychodzących. Polska ekstraklasa zaczyna być doceniana przez inne ligi, a ciekawi zawodnicy chcą do niej przychodzić.


Twoje pierwsze miesiące w Warszawie to bardzo dobry start. Potem poszedłeś w dół, razem z całą drużyną.

- Wrzesień był naprawdę solidny, graliśmy dobrze jako zespół i indywidualnie też czułem się pewnie. Później coś się posypało, wpadliśmy w dołek i trudno było się z niego wydostać. Pogubiliśmy się i tak samo to było widoczne w mojej grze. Jestem piłkarzem, który mocno funkcjonuje w rytmie drużyny – gdy mam pewność siebie i gram lepiej, to zespół też idzie do góry. I odwrotnie. Tego, co było jesienią, już nie cofniemy. Teraz liczy się tylko to, co przed nami.


sparing zgrupowanie Marbella Mijas Legia Warszawa - Sigma Ołomuniec Damian Szymański Kacper Urbański,mecz-1594
fot. Woytek / Legionisci.com


Nie miałeś momentu, że pomyślałeś: „w co ja się wpakowałem?”. Wasze oczekiwania, oczekiwania kibiców były zupełnie inne.

- W życiu nigdy nie można być niczego pewnym.  Każdy zawodnik ma swoje oczekiwania, marzenia. Oczywiście wyobrażałem sobie, że zimą będziemy w czołówce tabeli. Początek na to wskazywał. Ale życie weryfikuje plany. Teraz trzeba wziąć odpowiedzialność i zrobić wszystko, by to naprawić. Ja wciąż wierzę, że w tym klubie można osiągnąć duże rzeczy.


Przez niemal 50 dni drużyna funkcjonowała bez trenera. Jak to się przeżywa od środka? Funkcjonowaliście w stanie niepewności, ktoś wam tłumaczył tę sytuację? Inaki Astiz raczej nie zakładał, że tak długo będzie trenerem tymczasowym...

- Sztab robił, co mógł. Klub zdecydował się poczekać na wybranego szkoleniowca. Dziś trener Papszun jest z nami, jest nowe rozdanie. Skupiamy się na pracy. Chcemy jak najwięcej czerpać z jego wiedzy i doświadczenia. Będziemy starali się zbudować coś takiego, żeby na wiosnę to wyglądało dużo lepiej. Są ku temu narzędzia.


Czy mecz z Samsunsporem był punktem krytycznym? Puchary dla piłkarzy są czymś super ważnym, a podstawowy skład został na ławce, a kilka dni później przegraliście gładko  Górnikiem. Wtedy wszystko się rozlało?

- Nie, ja tak nie uważam. Każdy mecz możesz przegrać, ale też zależy w jakim stylu go przegrywasz. W tamtym momencie złapaliśmy dołek i ciężko nam było z niego wyjść. Ale podkreślam, że to już jest za nami. Jakbym mógł, to bym wrócił i jeszcze raz zagrał. Niestety w życiu się nie da cofnąć czasu i nie wrócimy do tego meczu. 
Mamy styczeń, za nieco ponad tydzień mamy pierwszy mecz z Koroną.  I do tego meczu trzeba się jak najlepiej przygotować.


Hibernian FC - Legia Warszawa Damian Szymański Arkadiusz Reca
fot. Woytek / Legionisci.com


Nie chcesz mówić o tym, co było jesienią, ale… w poprzedniej rundzie na koniec próbowaliście już wszystkiego. Były spotkania rozmowy, mobilizowaliście się…  no i nie wychodziło, była taka bezsilność, czy...

- Za na horyzoncie mamy mecz z Koroną i  do niego trzeba się jak najlepiej przygotować. Co to zmieni rozpamiętywanie tego co było? Nic nie zmieni.


Tamta runda wryła się nam wszystkim w głowę…

- Wryła, wryła, ale teraz mamy szansę to zmienić. Jak zdejmiemy dobre miejsce na koniec sezonu, to już nie będziemy o niej pamiętać.


Marek Papszun wniósł nową energię i wiarę do zespołu?

- Wprowadził jasną strukturę, wysoką intensywność treningów. To trener z wysoką świadomością taktyczną, To jest naprawdę bardzo, bardzo duży plus.  Obyśmy cały czas tak pracowali jak do tej pory i adaptowali się do tego, co trener nam do przekazania. Raków Częstochowa nie osiągnąłby takich sukcesów, jakie osiągnął w ostatnich latach bez tego trenera.


Jeśli porównamy liczbę jednostek treningowych na boisku podczas zgrupowania, to jest ich mniej niż zwykle bywało.

- Czasem ważniejsze jest, jak trenujesz, a nie ile trenujesz. Jakość, tempo, koncentracja – to stoi na bardzo wysokim poziomie. Już w sparingach widać było zarys tego, co trener chce zbudować.


Cracovia - Legia Warszawa Damian Szymański
fot. Woytek / Legionisci.com


Szkoleniowiec przedstawił ci swoje wymagania. Jakie będą twoje najważniejsze zadania na boisku?

- Nie chciałbym teraz mówić na forum publicznym o tych zadaniach, bo to będzie łatwe dla przeciwnika. Mam swoje zadania od trenera i one zostają między nami. Powiedział, że na mnie liczy i to jest dla mnie ważne.


To inaczej: będziesz miał troszeczkę więcej zadań ofensywnych? Bo masz potencjał z przodu, co pokazują twoje liczby asyst z przeszłości.

- Jest potencjał, ale to jest tak, że jeżeli drużyna dobrze gra i funkcjonuje, to każdy zawodnik może strzelić bramkę i dać asystę.


Tabela jest płaska i w teorii wiele się może zdarzyć. W szatni pojawia się już rozmowa o celach? O odrabianiu strat, o pucharach?

- Najpierw trzeba wygrać pierwszy mecz. Potem drugi. I kolejny. To jest najważniejsze. Nie można żyć tabelą. Trzeba myśleć krok po kroku. Tak było też w Grecji – kiedy skupiasz się na dalekich celach, łatwo się pogubić. Najważniejszy jest najbliższy rywal.

W Hiszpanii rozmawiał Woytek.


WYNIKI SONDYPod wodzą Marka Papszuna Legia w tym sezonie:
SUMA GŁOSÓW: 17427
START: 19.12.2025 / KONIEC: 30.01.2026
Wyniki z okresu:

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (45)

+dodaj komentarz
🙂 😊 😃 😁 😂 🤣 😇 😉 😜 😎 😍 🤩 😤 🤨 😐 🤔 🧐 🥳 😟 ☹️ 😢 😭 😡 🤬 🤯 👍 👎 💪 👏 🤝 🖐 🙏 🎉 👀 🤡 💩 ☠️ ❤️ 🤍 💚 🖤 🔥 💥 🚀 🔴 ⚪️ 🟢 ⚫️ ⭐️ ⚽️ 🏀 🏉 🏐 🥇 🥈 🥉 🏅 🏆 🍺 🍻 🕯

Czytam tytuł i pytam... - 24.01.2026 / 21:51, *.orange.pl

... grając każdy mecz w 10-kę?

odpowiedz
qubas - 24.01.2026 / 20:49, *.t-mobile.pl

weź nr 4, bo jest wolny!

odpowiedz
(L)eming - 24.01.2026 / 09:19, *.vectranet.pl

Bla, bla, bla.

odpowiedz
Kibic Legii od 1975 - 23.01.2026 / 23:53, *.orange.pl

Filozofia transferowa w Legii brzmi obecnie tak - Legia musi sprzedać najlepszych piłkarzy, żeby mieć pieniądze na wzmocnienie składu.

odpowiedz
Znawca - 24.01.2026 / 10:12, *.interkam.pl

@Kibic Legii od 1975: na wzmocnienia? Takie jak Rajović,czy Szymański lub Reca? To lepiej nie sprzedawajmy tych najlepszych.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 24.01.2026 / 12:08, *.orange.pl

@Znawca: Pamiętaj, że słowami dyrektorów za te same pieniądze możemy pozyskiwać lepszych najlepszych. 😁

odpowiedz
Jurek Ężel - 23.01.2026 / 20:09, *.kompex.pl

Ta ta… i z koroną będzie 0-0 albo 0-1…

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 18:19, *.orange.pl

Brawo, bardzo pozytywne podejście do futbolu. Myślę, że trener wyciśnie maksa z doświadczonego gracza i wygrywanie seriami stanie się naszą codziennością.
Tak ograny i kompletny zawodnik w dobrze ustawionej drużynie wreszcie pokaże, na co go stać. I to nie jeden raz💪👍

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 21:42, *.orange.pl

@Mateusz z Gór: Co za brednie.

odpowiedz
Szymon - 24.01.2026 / 11:17, *.play.pl

@Mateusz z Gór: hmmmm dropsy zmień

odpowiedz
ws - 23.01.2026 / 17:43, *.play.pl

Typowy defensywny pomocnik jakiego brakuje w drużynie ale taka pozycja zanika na rzecz uniwersalnych pomocników typu "box to box" . Będzie przydatny chociaż często dostaje kartki. Oby tylko nie rzucono go do trójki obrońców bo może być niebezpiecznie w naszym polu karnym. Jeśli będzie dobrze przygotowany to powinien znaleźć swoje miejsce obok Elitima lub Arreiola.

odpowiedz
Legia - 23.01.2026 / 17:38, *.31.17

Nie ma dobrego napastnika, ciężko będzie zająć 4,5 miejsce. Bez pucharów Mioduski sprzeda najlepszych młodych i starych zawodników.

odpowiedz
Peter - 23.01.2026 / 17:37, *.vectranet.pl

Póki co to się utrzymajcie!

odpowiedz
Fr - 23.01.2026 / 17:14, *.play.pl

W jedyne co wy wierzycie to wypchane portfele.

odpowiedz
Darek - 23.01.2026 / 16:29, *.play.pl

A ja z niecierpliwością czekam na wywiady po meczu z Koroną.
Boisko było dość zmrożone i nie ułatwiało dzisiaj gry.
Do tego czujemy w nogach trudy obozu. Ale wiemy w jakim gramy klubie. Pracujemy dobrze,musimy tylko treningi przełożyć na boisko.
No i oczywiście przeanalizujemy ten mecz i wyciągniemy wnioski.
Ogólnie teraz dużo wywiadów z piłkarzami. Czyżby oszust z silvera odwracał naszą uwagę od braku wzmocnień? Nie no chyba by tego nie zrobił własnym kibicom 🤣🤣🤣

odpowiedz
Znawca - 23.01.2026 / 16:52, *.interkam.pl

@Darek: niestety Szopen nie przewidział wydatków zimą.Warunkiem pozyskania kogoś jest ówczesna sprzedaż jednego z asów, by były jakieś środki.Niestety nie ma chętnych na te podróby.Z drugiej strony jak robisz 10 transferów latem, to nie dziwię się właścicielowi, że nie daje grosza zimą.Zreszą dać tym dwóm flimonom kasę,to znowu drewna nasprowadzają.Lepiej poczekać do lata i wziąć Płatka na dyrektora.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 18:47, *.orange.pl

@Znawca: A jakby przewidział to co by to zmieniło? 😂 I tak nie znaleźlibyśmy żadnego dobrego gracza. 🤣 Wiesz, takiego lepszego od Luqunhasa, którego nie przedłużyliśmy, bo za podobne pieniądze można było wziąć lepszych. 🤣😂

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 18:54, *.orange.pl

@Znawca: Chociaż nie, jednak będzie transfer! Wróbelki ćwierkają, że na stare śmieci wraca dawna gwiazda - Piotr Pyrdoł! ❤️🤣😂

odpowiedz
Darek - 23.01.2026 / 21:18, *.tpnet.pl

@Znawca: Pół roku temu oszust z silvera sprzedał piłkarzy za 17 milionów euro. Pozyskał nowy szrot za 6 milionów euro. Do tego z kopania się po czołach w Europie nasze gwiazdy też zarobiły z 4 miliony euro. I dzisiaj słyszymy, że nie ma pieniędzy na napastnika.
Gdzie więc są te pieniądze?

odpowiedz
Znawca - 23.01.2026 / 22:09, *.interkam.pl

@Darek: zdecydowanie bardzo dobre pytanie! Poza tym za Barcie ostatnio wzięli 1,5 mln e.

odpowiedz
Darek - 24.01.2026 / 11:31, *.tpnet.pl

@Znawca: O widzisz kolego zapomniałem o Barci. Kolejne 1,5 miliona euro. Czyli to co wydał na nowy szrot już mu się zwróciło z gry w Europie i ze sprzedaży Barci.
W takim razie moje pytanie jest takie.
Gdzieś jest 17 milionów euro zarobionych pół roku temu ze sprzedaży piłkarzy?

odpowiedz
Znawca - 24.01.2026 / 12:33, *.interkam.pl

@Darek: zaraz chyba skapnie im za Sebka Szymańskiego też jakiś procent.Ale oni wiecznie nie mają.Widzew wydał 20 baniek i dopiero zaczyna zabawę,reszta też się powzmacniała,A tu nie ma nawet na porządnego bramkarza czy napastnika.Wzieli ręcznik kolejny na bramkę,a da ataku nikogo i chcą podbijać ligę.Ze scyzorykami będzie w papę.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 24.01.2026 / 14:07, *.orange.pl

@Znawca: Uważaj na niego, stary. Sprytnie cię podchodzi.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 24.01.2026 / 14:25, *.orange.pl

@Znawca: Widzew to sobie pętlę na szyję wiesza. Za kilkanaście miesięcy, może parę lat "zabawa" się skończy i będzie reset od okręgówki. 😎

odpowiedz
Znawca - 24.01.2026 / 15:29, *.interkam.pl

@Mateusz z Gór: myślę,że jednak mogą się rozgościć na salonach na dłużej. W obecnych czasach łatwiej osiągnąć sukces niż kiedyś, jak masz kasę.Koleś ma chajs i raczej dalej bedzie zarabiał ze swoich firm.Obecni kupują ciekawych zawodników,więc nie ma przesłanek,żeby to nie wypaliło.Ratunkiem zawsze będzie ten puchar biedronki.Grając tam,zawsze sobie kasy zarobią na samofinansowanie.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 24.01.2026 / 15:30, *.orange.pl

@Mateusz z Gór: Nikt nie chce z Tobą gadać o niczym, bo nie masz bic do dodania poza złośliwością. Zaakceptuj to i nie psuj forum.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 24.01.2026 / 15:35, *.orange.pl

@Mateusz z Gór: Z prawdziwym Mateuszem można pogadać o piłce. A ty podszywaczu potrafić jedynie dzielić się złośliwością, bo nie masz nic do powiedzenia na jakikolwiek temat związany z Legią. Daj żyć, nie psuj forum i odejdź.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 24.01.2026 / 15:51, *.orange.pl

@Znawca: Raczej chodzi mi o to, że wątpię w to, że będzie sypał kasą przez lata. Sukcesy nie pójdą za wkładem finansowym, zabaweczka się znudzi, a Widzew zbankrutuje. To wcale nie jest nierealny scenariusz, szczególnie że Ekstraklasa jest tak wyrównana, że nawet ten większy wkład finansowy wcale nie musi się przełożyć na dobre wyniki. Które kluby z Polski regularnie grają w Pucharze Biedronki? Nie ma takich, każdy ma gorsze sezony.

odpowiedz
Biała si - 23.01.2026 / 15:16, *.vectranet.pl

Nie w Tym a Naszym klubie Czlowieeekuuu,rozumiesz !!!!!!!?

odpowiedz
tomiacab - 23.01.2026 / 14:57, *.centertel.pl

Mioduski ewidentnie ma kibiców za idiotów. Brak transferów zapychają wywiadami (wczoraj Piątkowski dziś Szymański) , w których zawodnicy opowiadają nam ile mieli ofert i skąd, a my jesteśmy szczęściarzami, ze trafili do Legii. Rozumiem takie wypowiedzi piłkarzy, ale wypuszczanie takich samych tekstów jednego po drugim, w dobie kiedy wszyscy czekają na napastnika, jest rzenujące inuwłaczające naszej inteligencji.

odpowiedz
Odp - 23.01.2026 / 19:51, *.lunet.eu

@tomiacab: jesteś pewien, że „rzenujące”?

odpowiedz
tomiacab - 24.01.2026 / 20:11, *.centertel.pl

@Odp: 👍

odpowiedz
wkza - 23.01.2026 / 14:53, *.esabdns.pl

I tak będą kłamać jeden przez drugiego i mamić kibiców. Jak nie Kapustka kapitan to Augustyniak i Szymański

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 14:33, *.orange.pl

Już to widzę jak Legia zacznie seryjnie wygrywać. 😂🤣 Moim zdaniem, nie patrząc w tabelę, dokładnie jeden raz uda nam się wygrać więcej niż jedno spotkanie z rzedu. 🧐

odpowiedz
grzesiek - 23.01.2026 / 14:02, *.centertel.pl

połowa ludzi obstawia ze zagramy w pucharach, optymizm w narodzie 😜

odpowiedz
Peter - 23.01.2026 / 17:36, *.vectranet.pl

@grzesiek: Ja raczej stawiam na walkę o utrzymanie. Pierwszy mecz z zawsze niewygodną Koroną a potem wyjazdy do drużyn także walczących o życie. Można już na starcie stracić punkty.

odpowiedz
V - 23.01.2026 / 13:41, *.msitelekom.pl

Szkoda że nie przyjął oferty z Emiratów. Nie pokazał absolutnie nic. Ligowcy z pięciokrotnie niższym wynagrodzeniem pokazywali mu jesienią miejsce w szeregu.

odpowiedz
Mireczek - 23.01.2026 / 13:40, *.248.93

Streszcze ten wywiad:

Na zachodzie juz sie nikt na mnie nie nabral, w PL tez bylo ciezko - nawet widzew (a oni biora kazdego).
Na szczescie Żewłakow przytulil swoje od mojego agenta, wiec trafilem do Legii.
Wierze w wielkie rzeczy, np. utrzymanie (przy takiej grze, to bedze spory sukces)💪

odpowiedz
wawiak - 23.01.2026 / 13:35, *.play.pl

jeden z najsłabszych w tej chwili. ale bierze 800 tysi jewro rocznie i kontrakt jeszcze na kilka lat, to oznacza, że już się tego patałacha nigdy nie pozbędą. kolejny doskonały deal dwójki partaczy zwanych dyrektorami. pieniądze wyrzucone w błoto

odpowiedz
Znawca - 23.01.2026 / 13:31, *.interkam.pl

On tutaj trafił z rekomendacji dziennikarza,który podsunął ten pomysł Żewłakowi.Szymański,Reca i Stojanović to bardzo drodzy zawodnicy w utrzymaniu,a nic nie wnoszący do zespołu. Kompletnie bez sensu transfery.Rownież zwrotu kosztów w ich przypadku nie uda się odzyskać.Sukcesem będzie rozwiązanie tych wysokich umów latem.Był jednym z dwóch,trzech piłkarzy,których AEK usilnie chciało wypchnąć z klubu.Teraz smęci coś o rozwoju,a tak naprawdę wysoki poziom futbolu już dawno mu odjechał. Bardzo ograniczony pilkarsko typ.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 16:17, *.orange.pl

@Znawca: A kto nie jest ograniczony w tym klubie? 🤔

odpowiedz
Znawca - 23.01.2026 / 16:44, *.interkam.pl

@Mateusz z Gór: Elitim,K Urbański może Żewłakow i to wszystko.

odpowiedz
Mateusz z Gór - 23.01.2026 / 18:45, *.orange.pl

@Znawca: 😢

odpowiedz
Paczkomat - 23.01.2026 / 12:51, *.106.56

Wielką rzeczą to będzie utrzymanie się!

odpowiedz
Ali - 23.01.2026 / 12:35, *.centertel.pl

Co wywiad to lepszy. Hej Ananasie my wiemy ze tu na emeryture przyszedles

odpowiedz
REKLAMA
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2026 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.