W finałowym meczu baraży o awans do tegorocznych Mistrzostw Świata reprezentacja Polski przegrała ze Szwecją 2-3. Do przerwy Polacy przegrywali 1-2. Ten wynik oznacza, że "Biało-czerwoni" nie zagrają na Mundialu rozgrywanym w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.
Selekcjoner Jan Urban zdecydował się na trzy roszady w wyjściowym składzie względem wygranego, choć w średnim stylu półfinału baraży z Albanią. Do składu po pauzie spowodowanej nadmiarem żółtych kartek powrócił Nicola Zalewski, wskakując na lewe wahadło. Trójosobową linię obrony w miejsce Tomasza Kędziory dopełnił Przemysław Wiśniewski. Ostatnia zmiana nastąpiła w linii ataku, gdzie w miejsce Filipa Rózgi w wyjściowej "jedenastce" znalazł się Karol Świderski. Gospodarze natomiast zmagali się z ogromnymi problemami zdrowotnymi, przez co nie wyszli na ten mecz optymalnym składem, a kilku zawodników światowej klasy z powodu kontuzji całkowicie zabrakło wśród powołanych.
Polacy od pierwszych minut przesunęli grę na połowę Szwedów. Gospodarze, wycofani nisko do defensywny, spokojnie pozwalali "Biało-czerwonym" na rozgrywanie piłki i czyhali na wyprowadzenie szybkich kontrataków. Obie drużyny na początku popełniały jednak proste błędy, nie potrafiąc uporządkować swoich poczynań. To też objawiało się w twardej grze, licznych agresywnych wejściach i faulach przerywanych gwizdkiem przez sędziego ze Słowenii. Z czasem Szwedzi nieco zaczęli przejmować inicjatywę, choć udanych akcji czy strzałów było jak na lekarstwo. Tę udało się gospodarzom wyprowadzić lewą stroną w 19. minucie. Indywidualnie z piłką zabrał się Gabriel Gudmundsson, zagrał ją na pole karne do Yasina Ayariego, a pomocnik momentalnym odegraniem piętką wypatrzył niepilnowanego na skraju "szesnastki" Anthonyego Elangę, który fenomenalnym, technicznym strzałem pod poprzeczkę wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
Polacy dość szybko mogli odpowiedzieć. W 26. minucie dobrym naciskiem na rywala i wysokim odbiorem wykazał się Robert Lewandowski. Wypuścił prostopadłym podaniem Matty'ego Casha, który odnalazł dośrodkowaniem Świderskiego, a napastnik uderzył z woleja z pierwszej piłki, jednak świetną interwencją popisał się szwedzki golkiper. "Biało-czerwoni" poczuli krew i jeszcze bardziej zaczęli naciskać na rywali. W 28. minucie nieco więcej miejsca przed polem karnym odnalazł Jakub Kamiński, przełożył futbolówkę na prawą nogę i technicznie uderzył, lecz zbyt lekko, by zaskoczyć bramkarza. Pięć minut później ta sztuka udała się Zalewskiemu. Wahadłowy otrzymał piłkę na lewym skrzydle, z dryblingiem wbiegł w pole karne i technicznie uderzył, a dzięki lekkiemu rykoszetowi od obrońcy przełamał palce golkipera i wpakował futbolówkę do siatki.
Polacy po wyrównaniu i wznowieniu gry przez Szwedów byli blisko momentalnego wyjścia na prowadzenie. Błąd obrońców i blokadę wybicia przez Lewandowskiego mógł wykorzystać Kamiński, jednak mocnym strzałem z ostrego kąta prawej strony pola karnego trafił wprost w bramkarza. "Biało-czerwoni" nie chcieli się cofać. Do końca pierwszej połowy starali się zdobyć jeszcze jedną bramkę, a ataki gospodarzy błyskawicznie przerywali. W 44. minucie jednak Zalewskiemu nie udało się czysto przerwać starcia i faulował tuż przy polu karnym, co Szwedzi skrzętnie wykorzystali. Benjamin Nygren posłał świetne dośrodkowanie z rzutu wolnego do wbiegającego na bliższy słupek Gustafa Lagerbielka, a obrońca, przy kompletnie odpuszczonym kryciu, skutecznym strzałem głową zdobył bramkę do szatni wyprowadzającą gospodarzy na ponowne prowadzenie. Szwedzi jednak niekoniecznie musieli schodzić z nim do szatni. W ostatniej akcji fenomenalne górne podanie z własnej połowy na pole karne gospodarzy posłał Jakub Kiwior, za obrońców wybiegł i opanował piłkę Kamiński, lecz w sytuacji sam na sam z Kristofferem Nordfeldtem skapitulował trafiając prosto w niego.
Na drugą połowę obie reprezentacje wyszły bez zmian w składach. Polacy od początku starali się narzucić wysokie tempo i jak najszybciej wyrównać. To jednak Szwedzi byli blisko szybkiego podwyższenia prowadzenia. W 52. minucie do dośrodkowania z prawej strony na dalszy słupek najwyżej wyskoczył Lagerbielke, jednak głową spudłował z najbliższej odległości. Trzy minuty później Polakom udało się zaskoczyć gospodarzy. Centrę z lewej strony posłał Cash, głową piłkę na dalszy słupek zgrał Kamiński, a akcję zamykał Zalewski. Wahadłowy nie zdecydował się jednak na strzał, a podanie do Świderskiego, który wbił piłkę do pustej bramki. Po tym golu Polacy nadal byli stroną dominującą, ale zaczęły przydarzać im się proste błędy w rozegraniu.
W 63. minucie trener Urban dokonał pierwszej zmiany wprowadzając na plac gry Oskara Pietuszewskiego, w miejsce zdobywcy drugiej bramki. Tempo gry jednak drastycznie opadło. Obie drużyny z minuty na minutę były coraz bardziej zmęczone i nie były w stanie kreować złożonych ataków, które doprowadzałyby ich do sytuacji bramkowych. W 80. minucie Polacy mogli wykorzystać dwa dośrodkowania ze stałych fragmentów gry - najpierw jednak obrońcy zablokowali mocny strzał Kamińskiego, a chwilę później najlepiej połapali się w zamieszaniu po centrze z rzutu rożnego. W ostatnich minutach "Biało-czerwoni" próbowali nieco podkręcić tempo. To jednak gospodarzom udało się złapać wiatr w żagle i w 88. minucie zdobyć trzeciego gola. Choć Polacy długo bronili się w tej akcji, ratował ich Kamil Grabara i słupek, jednak najprzytomniej w polu karnym zachował się Viktor Gyökeres, który wykorzystał zamieszanie i wpakował piłkę do pustej bramki. Podopieczni trenera Urbana próbowali jeszcze rozpaczliwie szukać wyrównania w doliczonym czasie gry, ale nie byli w stanie już nic zrobić.
Szwedzi wywalczyli więc awans do finałów Mistrzostw Świata po raz 13. W fazie grupowej reprezentacja Szwecji zmierzy się z Holandią, Japonią oraz Tunezją. Dla Polski była to natomiast pierwsza porażka za kadencji selekcjonera Jana Urbana. Ponadto Polacy nie zagrają w finałach turnieju międzynarodowego po raz pierwszy od ponad 10 lat.
Baraże MŚ: Szwecja 3-2 (2-1) Polska
1-0 - 19' Anthony Elanga as. Yasin Ayari
1-1 - 33' Nicola Zalewski as. Piotr Zieliński
2-1 - 44' Gustaf Lagerbielke as. Benjamin Nygren
2-2 - 55' Karol Świderski as. Nicola Zalewski
3-2 - 88' Viktor Gyökeres
Szwecja: 23. Kristoffer Nordfeldt - 2. Gustaf Lagerbielke, 15. Carl Starfelt, 3. Victor Lindelöf - 8. Daniel Svensson, 18. Yasin Ayari (90+2' 19. Mattias Svanberg), 16. Jesper Karlström (69' 22. Besfort Zeneli), 5. Gabriel Gudmundsson - 11. Anthony Elanga (69' 7. Lucas Bergvall), 17. Viktor Gyökeres, 10. Benjamin Nygren (81' 14. Gustav Lundgren)
Polska: 1. Kamil Grabara - 5. Jan Bednarek, 3. Przemysław Wiśniewski, 14. Jakub Kiwior - 2. Matty Cash (90+1' 11. Kamil Grosicki), 10. Piotr Zieliński, 20. Sebastian Szymański, 21. Nicola Zalewski (90+2' 23. Krzysztof Piątek) - 7. Karol Świderski (63' 15. Oskar Pietuszewski), 9. Robert Lewandowski, 13. Jakub Kamiński
żółte kartki: Karlström 61', Bergvall 76' - Kiwior 43', Pietuszewski 65', Piątek 90+4'

