Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
WażneSparing

Legia Warszawa 3-1 Radomiak Radom

wtorek, 14 lipca 2026 13:55
Legia Warszawa 3-1 Radomiak Radom
fot. Woytek / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
9

W piątym meczu kontrolnym podczas letnich przygotowań rozgrywanym w LTC Legia Warszawa wygrała z Radomiakiem Radom 3-1. Do przerwy radomianie prowadzili 0-1, lecz po zmianie stron legioniści odwrócili losy sparingu za sprawą goli Roberta Deziela Jr, Michala Ševčíka oraz Kamila Piątkowskiego. Po zakończeniu obu części rozegrane zostało również dodatkowe 7 minut, gdzie najpierw jedna, a potem druga drużyna grały w przewadze.

Trener Marek Papszun od pierwszych minut posłał do boju "jedenastkę" złożoną z wielu zawodników, którzy wystąpili w drugiej części poprzedniego sparingu z drużyną z Trenczynu. W bramce stanął Otto Hindrich, a przed nim w trójosobowym bloku defensywnym ustawieni byli Kamil Piątkowski, Robert Deziel Jr oraz wracający do gry po drobnym urazie Zoran Arsenić. W środku pola zagrali Damian Szymański i także wracający do zdrowia Wojciech Urbański. Na pozycję wahadłowego powrócił natomiast Arkadiusz Reca, po drugiej stronie biegał natomiast Kacper Chodyna. Skład w ofensywie dopełnili Wahan Biczachczjan, Jakub Żewłakow oraz Mileta Rajović. Całkowicie poza kadrą meczową znaleźli się natmiast Paweł Wszołek i Łukasz Zjawiński, którzy obserwowali ten mecz z wysokości trybun.

 

Legioniści od początku spotkania starali się narzucić swoje tempo gry. Będą przy piłce szybko konstruowali akcję, a bez posiadania wysoko kontrpressingowali w celu szybkiego odzyskania futbolówki. Pierwszy strzał w 6. minucie udało się jednak oddać gościom. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na bramkę Legii główkował Adrian Dieguez, lecz zbyt lekko by zaskoczyć golkipera "Wojskowych". Dwie minuty później to już legioniści mogli wyjść na prowadzenie. Po rozpoczęciu gry długim podaniem piłkę głową przytomnie zgrał Rajović, uruchomił tym zagraniem wbiegającego za linie obrony Recę, który znalazł się sam na sam z bramkarzem, lecz trafił prosto w niego.

Nie minęła chwila a radomianie odpowiedzieli. Indywidualną akcją na lewej stronie popisał się były gracz Legii, Luquinhas. Brazylijczyk wbiegł z piłką na pole karne, minął w prosty sposób Arsenicia i został przez niego sfaulowany, zdobywając tym samym rzut karny dla swojej drużyny. "Jedenastkę" na bramkę strzałem w lewy dolny róg zamienił Roberto Alves, myląc Hindricha, który rzucił się w drugą stronę. Pod koniec pierwszego kwadransa szansę na wyrównanie miał Rajović, który główkował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Szymańskiego, jednak Duńczyk źle trafił w piłkę i posłał ją wprost do rąk dobrze ustawionego Bartłomieja Gradeckiego.

W 19. minucie napastnik Legii zachował się w polu karnym już nieco lepiej. Choć trochę przypadkowo, Duńczyk otrzymał piłkę po rykoszecie od strzału z dystansu Szymańskiego, zdołał ją opanować i przy drugim kontakcie uderzył mocno z powietrza, lecz fenomenalną robinsonadą wykazał się golkiper Radomiaka. Sześć minut później na podobny strzał po zgraniu głową Piątkowskiego miał Urbański, jednak mimo że pomocnik przyjął sobie piłkę na klatkę piersiową, następnie nie trafił w nią uderzeniem z woleju. Po chwili ok. 25. metrów od bramki Radomiaka faulowany był Rajović. Rzut wolny po przerwie na nawodnienie wykonał Biczachczjan, Ormianin uderzył sprytnie, obok muru i zmusił Gradeckiego do sparowania piłki poza linie końcową. Z rzutu rożnego legioniści również mogli zagrozić. Do wybitej piłki przed polem karnym dopadł Reca, uderzył bez większego zagrożenia, ale również bez celności.

Choć pod koniec pierwszej części tempo gry nieco spadło, a obie drużyny zdecydowanie zaostrzyły swoje poczynania, w 42. minucie legionistom udało się zaskoczyć defensywę Radomiaka. Wyprowadzili szybszą akcję lewą flanką, Biczachczjan podaniem po ziemi na pole karne odnalazł niepilnowanego na 3. metrze Rajovicia, Duńczyk miał przed sobą pustą bramkę, lecz... przeniósł piłkę ponad poprzeczką. Choć atakujący był w tej akcji na pozycji spalonej, po raz kolejny popisał się niesamowitą skutecznością. Legioniści, pomimo licznych sytuacji i ogólnej przewagi, na przerwę schodzili więc z jednobramkową stratą.

Po oficjalnym zakończeniu pierwszej części odbyło się pierwsze 7 minut gry w osłabieniu, podczas których to Legia grał jednego zawodnika mniej. Legioniści w tym krótkim fragmencie głównie bronili dostępu do własnego pola karnego. Gracze Radomia starali się zagrozić im po dośrodkowaniach, doszli do dwóch sytuacji strzeleckich, ale oba uderzenia głową były niecelne.

Sparing Legia Warszawa - Radomiak Radom Jakub Żewłakow,mecz-3638
fot. Woytek / Legionisci.com

Na drugą część tego sparingu Legia wyszła z praktycznie całą wymienioną "jedenastką". Na murawie pozostali jedynie Deziel Jr i Piątkowski, z którymi trio obronne dopełnił Rafał Augustyniak. Między słupki bramki wskoczył natomiast wracający po urazie Ivan Brkić. Na wahadłach wybiegli Samuel Kováčik oraz Ruben Vinagre, a między nimi w środku pola ustawieni byli Bartosz Kapustka i Henrique Arreiol. W ofensywie pojawili się Mateusz Szczepaniak i nieoficjalnie debiutujący Michal Ševčík, który trzy dni temu został nowym zawodnikiem stołecznego zespołu. Na pozycji wysuniętego napastnika wystąpił Rafał Adamski.

Od startu drugich 45 minut legioniści również byli stroną dominującą i jak najszybciej starali się doprowadzić do wyrównania. Udało im się to już w 53. minucie. Fenomenalnie na lewej stronie boiska zachował się Vinagre, który wymanewrował obrońcę, założył mu "siatę", czym uwolnił się od krycia i posłał dośrodkowanie na pole karne. Z wysoko zagraną piłką poradził sobie jeden z obrońców, lecz wybił futbolówkę wprost pod nogi ustawionego na 11. metrze Deziela Jr, a obrońca uderzeniem z pierwszej piłki przełamał ręce golkipera i zdobył swoje pierwsze, nieoficjalne trafienie w barwach stołecznego zespołu. Legioniści chcieli iść za ciosem. W 58. minucie tuż przed polem karnym z piłką znalazł się Szczepaniak, skrzydłowy zszedł na prawą nogę i oddał techniczny strzał, jednak bramkarz zdołał poradzić sobie z tym uderzeniem. Po tej akcji tempo meczu jednak drastycznie spadło, a obie drużyny popełniały masę prostych błędów. 

Przeciętna gra utrzymywała się aż do 68. minuty. Ciężar gry wziął na siebie Szczepaniak, poradził sobie w dryblingu na lewej flance i mijając rywala wbiegł z piłką na pole karne. Młody skrzydłowy wyłożył futbolówkę Adamskiemu, który z przyjęciem obrócił się i uderzył przy drugim kontakcie, lecz nie trafił w pełni czysto. Piłka odbiła się jednak niefortunnie od obrońcy Radomiaka, co skrzętnie wykorzystał Ševčík dobiegając do niej jako pierwszy i pakując ją do siatki. Sześć minut później "Wojskowym" udało się podwyższyć prowadzenie. Po raz kolejny dobrze w ofensywie zachował się Szczepaniak, który był faulowany w bocznej strefie boiska. Do wykonania rzutu wolnego podszedł Kapustka, dośrodkował na dalszy słupek wprost na głowę Piątkowskiego, który pewnie umieścił piłkę w bramce obok bezradnego golkipera.

Na ostatni kwadrans Legia dokonała paru zmian. Szansę dostali młodzi Bartosz Korżyński oraz Erik Mikanowicz. Na murawę powrócił także Mileta Rajović. Warszawiacy nadal mieli ochotę atakować i wyprowadzali wiele akcji bocznymi strefami, choć rzadko kiedy kończyło się to sukcesem. W 83. minucie na bezpośredni strzał z rzutu wolnego z bocznej strefy boiska zdecydował się Vinagre, ale nie zdołał zaskoczyć dobrze ustawionego na bliższym słupku golkipera. Choć Legia pewnie utrzymywała prowadzenie, w ostatniej akcji meczu goście mogli nieco zmniejszyć starty. Odważnie z lewej strony pola karnego wbiegł Bryan Ametowou, wygrał walkę fizyczną z Augustyniakiem i uderzył z ostrego kąta, jednak nie udało mu się trafić choćby w światło bramki. 

Po oficjalnym końcowym gwizdku drużyny rozegrały między sobą drugie umówione 7 minut gry w przewadze. Tym razem to radomianie grali o jednego zawodnika mniej. Legionistom udało się wykorzystać tę przewagę. Po obroniony strzale Ševčík do piłki dopadł Adamski i skierował ją do bramki, lecz trafienie nie mogło zostać uznane z powodu pozycji spalonej napastnika Legii. Szansę strzelecką miał również Rajović, który uderzył mocno z bliskiej odległości po dośrodkowaniu Mikanowicza, jednak znów jedynie ponad bramką. Legia jednak nadal naciskała i dopięła swego. W ostatniej akcji dośrodkowanie na pole karne posłał Vinagre, do piłki nie doskoczył Rajović, lecz wyszło to na dobre, gdyż futbolówka wylądowała w siatce bramki Radomiaka. Gol ten nie liczył się jednak do końcowego wyniku całego sparingu.

Dla Legii było to już czwarte zwycięstwo podczas letnich przygotowań do sezonu 2026/27. Wcześniej warszawiacy pokonali drugą drużynę Bayernu Monachium, izraelski Hapoel Beer Szewa oraz słowacki AS Trenčín. "Wojskowi" także zremisowali z rezerwami 1. FC Nürnberg. Warszawiacy do rywalizacji o punkty powrócą za niecałe dwa tygodnie, jednak wcześniej rozegrają jeszcze dwa sparingi. W sobotę, 18 lipca zmierzą się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Tego samego dnia rozegrają również mecz kontrolny z cypryjskim Arisem Limassol. 

2026/2027·Mecz towarzyski
wtorek, 14 lipca 202612:00
Legia Warszawa
3-1
(0-1)
Radomiak Radom
Deziel Jr. 53'
Ševčík 68'
Piątkowski 74'
Alves 11'(k)
Legia Training Center·Urszulin·Polska
100 kibiców23°C · 78%
Składy
Skład podstawowy
89Otto Hindrich
46'
91Kamil Piątkowski
Gol 74'
24Zoran Arsenić
Żółta 40'46'
4Robert Deziel Jr.
Gol 53'78'
11Kacper Chodyna
46'
44Damian Szymański©
46'
53Wojciech Urbański
46'
13Arkadiusz Reca
46'
21Wahan Biczachczjan
46'
29Mileta Rajović
46'
20Jakub Żewłakow
46'
Rezerwowi
1Ivan Brkić
46'
8Rafał Augustyniak
46'
99Samuel Kováčik
46'77'
6Henrique Arreiol
46'
67Bartosz Kapustka
46'
19Ruben Vinagre
46'
23Michal Ševčík
Gol 68'46'
9Rafał Adamski
46'
75Mateusz Szczepaniak
46'78'
72Maciej Ruszkiewicz
71Aleksander Wyganowski
75Stanisław Gieroba
73Filip Przybyłko
76Bartosz Korżyński
78'
74Erik Mikanowicz
77'
Sztab szkoleniowy
TrenerMarek Papszun
AsystentArtur Węska
KierownikPaweł Feliciak
FizjoterapeutaBartosz Kot
 

Podaj ten news dalej:
Komentarze (9)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość