W ramach 5. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice. Będzie to starcie dotychczas najbardziej bramkostrzelnego zespołu z najczęściej tracącą gole drużyną w lidze. Gliwiczanie od początku sezonu rozczarowują, są drużyną o dwóch twarzach, z defensywą dziurawą jak ser szwajcarski.
Piast przed meczem z Legią. Nieobliczalny
Jak twierdzi jednak trener Marek Papszun, przez to Piast jest nieobliczalny, nie wiadomo, czego można się po nim spodziewać, a Legia nie ma najlepszych wspomnień ze starć z tym zespołem w ostatnich latach. Zapraszamy na raport z obozu "Piastunek".
W tym roku mija już 14 lat, odkąd Piast Gliwice po raz drugi awansował do Ekstraklasy. Od tamtego momentu gliwicki klub nieustannie się rozwijał. Dokładnie dekadę temu Gliwiczanie pierwszy raz w historii zajęli miejsce na podium, a trzy lata później sięgnęli po pamiętne, premierowe trofeum w postaci mistrzostwa Polski. W następnych latach wydawało się, że Piast zmierza w dobrym kierunku - cztery kolejne sezony kończył w ligowej czołówce, sprawiając wrażenie, że zadomowił się w niej na stałe. Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Wraz z końcem ery trenera Waldemara Fornalika w gliwickim klubie, skończyły się również sukcesy. Piast pod wodzą Aleksandara Vukovicia sportowo pikował w dół, choć w poprawie sytuacji nie pomagały mu problemy finansowe i powiększający się dług. Dwukrotny spadek do dolnej ósemki oraz brak rozwoju spowodował, że po niecałych trzech latach gliwicka misja Serba musiała się zakończyć. Choć ta decyzja wydawała się słuszna, zastępstwo Vukovicia było zdecydowanie zaskakujące. W Gliwicach postawiono na niedoświadczonego Maxa Möldera. Ten wybór zwiastował katastrofę. Szwed prowadził Piasta w 11 meczach, wygrywając dwukrotnie i spuszczając zespół do strefy spadkowej. Na ratunek do Gliwic przybył Daniel Myśliwiec, który już na koniec rundy jesiennej zdołał wydobyć Piasta ponad kreskę i, mimo dużych problemów, po ostatniej kolejce sezonu zająć z nim 15., ostatnie bezpieczne miejsce. Dla Gliwiczan był to jeden z najgorszych sezonów.
Nadal rozczarowuje
Trener Myśliwiec (na zdjęciu niżej) po udanej misji ratunkowej otrzymał szansę, by samodzielnie zbudować zespół i przygotować do nowego sezonu. Piast zdecydował się na pozostanie w Polsce i treningi na własnych obiektach oraz krótki obóz w Opalenicy. Na start przygotowań Piast przegrał z Rakowem Częstochowa (0-2), następnie udało mu się zwyciężyć z teoretycznie mocniejszymi zespołami - GKS-em Katowice i Banikiem Ostrawa - po 1-0. Piast tylko zremisował z Miedzią Legnica (2-2) i przegrał z Odrą Opole (0-2) na nieco ponad tydzień przed startem ligowych zmagań. Słabe wyniki, ze zdecydowanie niżej notowanymi drużynami, ponownie wzbudziły niepokój i duże obawy przed wejściem w nowe rozgrywki.
Początek sezonu w wykonaniu Piasta podsycił niepokój o losy drużyny. Na inaugurację gliwicki zespół zaliczył nieudany wyjazd do Lubina. Gliwiczanie, w dość słabym stylu, przegrali z Zagłębiem 0-2 i przedłużyli serię ligowych meczów bez zwycięstwa do pięciu. Tydzień później Piast po szalonym meczu pokonał na własnym stadionie jednego z beniaminków - Wisłę Kraków - 4-3. Gliwiczanie aż trzykrotnie tracili w tym spotkaniu prowadzenie, jednak po bramce w 88. minucie, udało im się utrzymać je już do końca. W trzeciej serii gier gliwicki zespół został rozbity przez Lecha Poznań. Choć do przerwy przy Bułgarskiej był bezbramkowy remis, w drugiej części mistrzowie Polski udowodnili swoją wyższość i pokonali rywala 3-0. Potem gliwicki zespół do 87. minuty przegrywał na własnym obiekcie aż 0-4 z Wieczystą. Podopieczni trenera Myśliwca obudzili się jednak w końcówce, w przeciągu pięciu minut udało im się trzykrotnie trafić do siatki, co jednak nie pozwoliło im na zdobycie choćby jednego "oczka".
Wszystkie te wyniki i przebieg meczu pokazują niestabilność w gliwickim zespole. W jednym spotkaniu, a nawet w przeciągu kilkunastu minut, Piast potrafi prezentować dwa różne oblicza - drużynę grającą z polotem, ofensywnie, a także zespół bez żadnego pomysłu na grę, niepotrafiący się obronić. Marek Papszun na przedmeczowej konferencji prasowej zaznaczył, że Piast jest nieobliczalny i mimo niedostatecznych wyników gliwickiego zespołu, należy zachować dużą koncentrację w tej rywalizacji. Tym bardziej, że trener Myśliwiec zna patent na Legię. Jako szkoleniowiec Piasta i Widzewa Łódź dotychczas prowadził swoje zespoły w czterech meczach przeciwko Warszawiakom i przegrał tylko raz, odnosząc przy tym trzy zwycięstwa. Jako trener gliwickiej drużyny, na ten moment ma stuprocentową skuteczność w starciach z "Wojskowymi".
Pigułka statystyczna z ostatniego meczu
Przeciwnik - Wieczysta KrakówWynik - 3-4 (Maziarz 87', Czerwiński 90', Sanca 90+2' - Christensen 6'; 62'; 71', Villar 64')
Posiadanie piłki - 55%
Strzały (celne) - 16 (6)
Gole oczekiwane - 1,11
Interwencje bramkarza - 3
Podania (celne) - 524 (451)
Stałe fragmenty gry - 10 rzutów wolnych i 7 rzutów rożnych
Faule - 11
Żółte kartki (czerwone kartki) - brak
Dziurawy jak szwajcarski ser
Piast od początku sezonu ma problemy w defensywie. Gliwiczanie nie potrafią utrzymać koncentracji, pewności i spokoju w poczynaniach obronnych. W dotychczas rozegranych kolejkach gliwicki zespół pozwolił na oddanie rywalom aż 73 strzałów, z czego 28 w światło bramki. Wisła Kraków, choć ostatecznie przegrała, potrafiła oddać przeciwko Piastowi 27 uderzeń. "Piastunkom" nie udało się zachować ani jednego czystego konta, a w dotychczas rozegranych meczach traciły minimum dwie bramki, z czego w trzech przynajmniej trzy.O poprawę sytuacji w defensywie może być Piastowi tym trudniej, że w ostatnich tygodniach stracił jej najważniejszy punkt. Z zespołem pożegnał się Igor Drapiński (na zdjęciu niżej). Młody defensor rozegrał dla gliwickiej drużyny ponad 60 spotkań, stając się jej filarem, a teraz za ok. 2,5 miliona euro przeniósł się do tureckiego Samsunsporu. Poza tym Piast ma duże problemy z obsadą bramki. Kontuzjowany jest pierwszy golkiper - Frantisek Plach, a z klubu odszedł jego zmiennik - Dominik Holec. Gliwiczanie sprowadzili w letnim oknie transferowym Domena Grila, 25-letniego Słoweńca, który jednak nie zapewnia zespołowi pewności. Do Piasta trafił również były bramkarz Legii - Marcel Mendes-Dudziński. Młody golkiper nigdy nie przebił się w stołecznym zespole i na ten moment jest również tylko rezerwowym w gliwickiej drużynie.

Z gliwickim zespołem pożegnało się trzech kluczowych zawodników środka pola - Patryk Dziczek, Michał Chrapek oraz Grzegorz Tomasiewicz. To trio w poprzednim sezonie stanowiło trzon zespołu i odpowiadało w nim za kreację. Do gliwickiego klubu jako wzmocnienie linii pomocy trafił jedynie Jakub Łabojko z Motoru Lublin. Środkowa tercja boiska Piasta opiera się więc jedynie na Quentinie Boisgardzie, który jednak w spotkaniu z Lechem doznał kontuzji i może nie być dostępny na mecz z Legią, a także kilku młodych, dopiero poznających ekstraklasowe realia zawodnikach.
Zespół trenera Myśliwca w dwóch spotkaniach potrafił prezentować zabójczą skuteczność, by w dwóch innych nie potrafić pokonać golkipera rywali. 25-letni Francuz Samuel Ntamack szybko wywalczył miejsce w wyjściowym składzie, jednak razi nieskutecznością. Nieco bardziej skuteczny jest Leandro Sanca (na zdjęciu niżej), który, do tej pory jako super zmiennik, zdołał dwukrotnie trafiać do siatki rywali i w sobotnim meczu być może po raz pierwszy dostanie swoją szansę na grę w wyjściowej jedenastce.
Piasta można pochwalić za ofensywną grę do końca. Graczom gliwickiego zespołu aż 4 trafienia udało się zdobyć w ostatnich 10 minutach i doliczonym czasie meczu. Słabości Piasta może skrzętnie wykorzystać Legia, która jako dotychczas najczęściej strzelająca i najlepiej pressująca drużyna w lidze ma wiele argumentów, by zdominować Gliwiczan.
Letnie transfery
Przyszli: Samuel Ntamack (napastnik, SD Huesca), Jakub Łabojko (pomocnik, Motor Lublin), Domen Gril (bramkarz, Academivo Viseu FC), Marcel Mendes-Dudziński (bramkarz, Legia Warszawa), Maciej Kucharski (napastnik, Śląsk Wrocław)Odeszli: Igor Drapiński (obrońca, Samsunspor Kulübü), Patryk Dziczek (pomocnik, Pogoń Szczecin), Dominik Holec (bramkarz, Garudayaksa FC), Adrian Dalmau (napastnik, PSIM Yogyakarta), Michał Chrapek (pomocnik, Ruch Chorzów), Grzegorz Tomasiewicz (pomocnik, Śląsk Wrocław), German Barkowskij (napastnik, koniec wyp. Puszcza Niepołomice), Karol Szymański (bramkarz, wolny zawodnik), Tomasz Mokwa (obrońca, wolny zawodnik)

Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Quentin Boisgard (pomocnik), Frantisek Plach (bramkarz)
Przewidywany skład: Gril - Borowski, Juande, Czerwiński, Lewicki - Leśniak, Łabojko, Felix - Sanca, Ntamack, Vallejo
Ostatnie 5...
Jakim wynikiem kończyło się pięć ostatnich spotkań Legii z Piastem w Gliwicach?| 06.12.2025 | Piast 2-0 Legia | Chrapek 85', Felix 90+3' (k.) |
| 08.02.2025 | Piast 1-0 Legia | Felix 40' |
| 16.09.2023 | Piast 1-1 Legia | Krykun 45+5' - Muci 69' |
| 19.02.2023 | Piast 0-1 Legia | Josue 76' (k.) |
| 24.10.2021 | Piast 4-1 Legia | Toril 10'; 14'; 59', Stojiljković 86' - Muci 21' |
Historia
Legia mierzyła się do tej pory z Piastem 38-krotnie. Legioniści wychodzili górą z tych starć 18 razy, Piast wygrał zaś tylko sześć meczów mniej. Remis padł w 8 spotkaniach. Bilans bramkowy to 58-40 na korzyść "Wojskowych", a najczęściej do bramki gliwickiego zespołu w barwach stołecznej drużyny trafiał Nemanja Nikolić - węgierski napastnik zanotował w tej rywalizacji 4 gole. Od awansu Piasta na stałe do Ekstraklasy w 2012 roku spotkania z tą drużyną średnio leżały Legii i były dość zacięte. Choć w pierwszych 20 starciach Gliwiczanie wygrali tylko 2 razy, z czasem szło im lepiej. Na stadionie Piasta legioniści wygrali zaledwie 1 z ostatnich 5 meczów (i tylko 2 z ostatnich 7). W ostatnich dwóch sezonach Legia nie potrafiła poradzić sobie z Piastem, przegrywając wszystkie 4 spotkania i zdobywając w nich tylko jedną bramkę. W grudniu 2025 legioniści najpierw w Gliwicach przegrali 0-2, by 8 dni później przy Łazienkowskiej przegrać 0-1. Wszystkie z bramek w tych obu meczach gliwiczanie zdobyli po 80. minucie. Ostatnie zwycięstwo Legii nad Piastem miało więc miejsce prawie 2,5 roku temu, w Warszawie 3-1 po bramce Josue i dublecie Marca Guala.
