Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Czyte(L)nia

Biblioteka legionisty: Odzia. Więcej niż medal (359)

środa, 30 września 2026 10:21
Biblioteka legionisty: Odzia. Więcej niż medal (359)
Legionisci.com
BodziachLegionisci.com
0

We wrześniu tego roku wydana została książka poświęcona wieloletniej pięcioboistce Legii Warszawa, Oktawii Nowackiej, która zdobyła brązowy medal na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Nowacka w latach 2006-2021 reprezentowała barwy Legii. Zdobywając liczne medale mistrzostw Polski, Europy, Świata, czy wygrywając Puchar Świata. Sportowa kariera Nowackiej nie była usłana różami. O licznych kontuzjach dowiadujemy się z książki, która nie jest typową autobiografią. Oktawia wplata tam wiele przemyśleń i rozmów, które toczyła z Waldkiem. A wszystko zaczęło się od urazu, którego doznała podczas treningu, kiedy podkręciła stopę, przez korzeń jednego z drzew, które później na długo stało się miejscem jej wycieczek.

Poznajemy historię z pierwszymi startami, fascynacją sportem, wyborem pięcioboju i przenosinami do Warszawy z rodzinnego Starogardu Gdańskiego. Przez pierwsze starty, pierwsze sukcesy, wywalczenie kwalifikacje na IO w Rio, a następnie problemy zdrowotne, które bardzo zaburzyły przygotowania do samych Igrzysk. Tam zaś Oktawia zrobiła coś fantastycznego... "(...) No i zdobyłam olimpijski medal - główny powód moich wieloletnich treningów. Gdybym go nie zdobyła, pewnie próbowałabym dalej. A teraz? Chyba nie przewidziałam takiego scenariusza. Zaczęłam więc trenować dalej bez jasnego 'dlaczego'. Realizowałam nie mój cel, a raczej podporządkowałam się temu, czego oczekiwano ode mnie jako sportowca. Prawda była taka, że skończyłam dwadzieścia sześć lat. W drodze do mojego celu zadziało się bardzo dużo. Niejednokrotnie stawiałam wszystko na jedną kartę. Byłam uparta i nieustępliwa. Aż doszłam tam, gdzie chciałam. Ale ta droga nie była tylko drogą do medalu. Ta droga mnie zmieniła. Nie byłam już Odzią, która prawie 20 lat temu postanowiła, że pojedzie na igrzyska. Stawałam się kobietą coraz bardziej świadomą siebie, swoich potrzeb i granic, których jeszcze nie umiałam wyrażać" - opisuje w książce.

Poszczególne etapy kariery przeplatane są historiami z jej wyjazdów w różne miejsca świata, przemyślenia nt. radzenia sobie z przeciwnościami losu. A tych było naprawdę sporo, bo kontuzje nie opuszczały Nowackiej, która walczyła m.in. o kwalifikację na Igrzyska w Tokio. "Obiekty sportowe w Tokio były imponujące i przygotowane już na przyszłoroczną imprezę. Wielka hala szermiercza z trybuną dookoła, pływalnia 50-metrowa, szatnie, stołówka oraz stajnie, znajdowały się w jednym budynku. Tuż obok mieścił się stadion, na którym rozstawiony był parkus, trasa biegowa oraz strzelnica. (...) Na murawie boiska zostanie zbudowany basen, obok będzie parkur jeździecki i plansza szermiercza do rundy bonusowej. Dookoła prowadzić będzie trasa biegowa, na której będzie rozstawiona strzelnica. Wszystko na obszarze jednego boiska piłkarskiego. Byłam bardzo podekscytowana. Gdy stałam na środku wielkiego stadionu próbowałam wyobrazić sobie klimat przyszłorocznych igrzysk. Problem w tym, że w wyobraźni nie widziałam tam siebie" - pisze była pięcioboistka Legii.

Kiedy już miała odpuścić walkę o awans na IO w Tokio, by zrobić sobie przerwę i przygotować się do kolejnego sezonu, Igrzyska zostały przesunięte o rok, co sprawiło, że ostatecznie wróciła nadzieja na wyjazd na tę wielką imprezę. "Mistrzostwa Europy w Bath odbywały się w pierwszej połowie sierpnia. Miałam sentyment do tego miejsca. To właśnie w tym mieście cztery lata wcześniej spełniłam swoje marzenie i zdobyłam kwalifikację olimpijską. A jak wiadomo historia lubi się powtarzać. Na to liczyłam. (..) Przez trzy okrążenia wszystko szło zgodnie z planem. Cały czas utrzymywałam się w pierwszej dziesiątce. Myślałam, że bez problemu dowiozą to do końca. Wbiegłam na ostatnie strzelanie i nagle czas stanął w miejscu. Chwila rozkojarzenia, zbyt duży pośpiech i stanęłam na całe pół minuty. Gdy wybiegałam ze strzelnicy moja przepustka do Tokio biegła około 10 sekund przede mną. Wiedziałam, że muszę ją gonić. (...) Przybiegłam na metę jako czternasta i jako pierwsza, która nie otrzymała imiennej kwalifikacji na Igrzyska w Tokio. Jedno strzelanie. Dokładnie tyle dzieliło mnie od pewnej kwalifikacji i spokojnych przygotowań. Cztery lata wcześniej jednym strzelaniem przegrałam medal, tym razem przepustkę na igrzyska. Było mi przykro i miałam niedosyt" - opisuje nieudaną walkę o bilet do Tokio.

Później miała walczyć o wyjazd na IO do Paryża, znów zmagała się z kontuzjami, a także... trenerami, którzy przestawali wierzyć, że może jeszcze osiągać sukcesy. Warto poznać historię dziewczyny ze Starogardu Gdańskiego, która w barwach Legii przez wiele lat była w światowej czołówce pięcioboju nowoczesnego.

Tytuł: Odzia. Więcej niż medal
Autor: Oktawia Nowacka
Wydawnictwo: Niebieskie
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 324
Cena okładkowa: 59,99 zł

Więcej recenzji książek w dziale Biblioteka legionisty.

Oktawia Nowacka
fot. L

Podaj ten news dalej:
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość