Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Rezerwy

II liga: Lechia Zielona Góra 0-2 Legia II Warszawa. Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo

sobota, 10 października 2026 19:56
II liga: Lechia Zielona Góra 0-2 Legia II Warszawa. Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo
fot. Joanna Bydler
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
0
Czytaj nas w Google

W meczu 11. kolejki II ligi Legia II Warszawa wygrała na wyjeździe z Lechią Zielona Góra 2-0. Do przerwy legioniści prowadzili 1-0 po bramce Cypriana Pchełki. W drugiej części warszawiacy podwyższyli prowadzenie dzięki samobójczemu trafieniu jednego z gospodarzy. Dla rezerw "Wojskowych" było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w obecnym sezonie. 

Choć legioniści źle weszli w ten mecz, szybko otrząsnęli się i od pierwszy minut przejęli inicjatywę. Podopiecznym trenera Marcina Matysiaka udało się zepchnąć gospodarzy do niskiej defensywy i naciskali na ich bramkę szukając błyskawicznej bramki otwierającej. Pierwszą okazję na nią mieli w 10. minucie. Cyprian Pchełka zaatakował piłkę na dalszym słupku po dośrodkowaniu z lewej strony, jednak z najbliższej odległości trafił w interweniującego bramkarza. Choć to legioniści nadal naciskali, następną lepszą sytuację udało się wykreować graczom Lechii. Po szybkiej akcji z 23. minuty i zablokowanym uderzeniu z dystansu do odbitej piłki przed polem karnym dopadł zupełnie niepilnowany Przemysław Bargiel, skrzydłowy bez większego namysłu uderzył technicznie na bliższy słupek, jednak nieznacznie przestrzelił. Po tej akcji to gospodarze zaczęli przejmować kontrolę nad meczem.

Jeszcze lepszą okazję na prowadzenie mieli w 29. minucie. Centrę z prawej strony klatką piersiową zgrał Dawid Dębski, to wyprowadziło na czystą pozycję strzelecką z 7. metra Kamila Olka, jednak w sytuacji sam na sam fenomenalną obroną popisał się Jan Bienduga. Okazję do dobitki miał jeszcze Dębski, ale równie ofiarną interwencją wykazał się Łukasz Góra, który wślizgiem zablokował strzał napastnika. Pięć minut później po raz kolejny czujnością i refleksem musiał wykazać się bramkarz Legii - dośrodkowanie Michała Szmigiela po rykoszecie zmieniło się w centro-strzał, jednak Bienduga poradził sobie z nim przerzucając piłkę ponad poprzeczką. W górne obramowanie bramki "Wojskowych" piłka trafiła kilka chwil później po identycznej akcji, lecz z lewej strony.

Gospodarze nakręcali się i nabierali tempa. W 37. minucie po świetnym górnym podaniu za linię obrony w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii znalazł się wybiegający Szmigiel, jednak wahadłowy Lechii w tej sytuacji fatalnie spudłował próbując technicznego wykończenia. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy to legioniści mogli otworzyć wynik. Wysoką centrę z lewej strony boiska na dalszym słupku zamykał Szymon Piasta, lecz nie udało mu się trafić głową w światło bramki. Warszawiacy jednak poczuli krew, ponownie zaatakowali rywala i w 45. minucie udało im się zdobyć bramkę otwierającą. W lekkim zamieszaniu w polu karnym dwukrotnie strzały oddawał Beckem Bicki, lecz był blokowany. Przytomnie zachował się jednak Maciej Saletra, który przejął piłkę, wyłożył ją na skraj pola karnego do osamotnionego Pchełki, a wahadłowy pewnym, mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Lechii i zdobył bramkę do szatni.

 

Po wznowieniu gry gospodarze jak najszybciej próbowali powrócić do równowagi. Gracze Legii starali się częściej utrzymywać przy piłce, lecz naciskani wysokim pressingiem tracili kontrolę i posiadanie piłki. Całą drużyną wracali jednak nisko pod własną bramkę i udawało im się zatrzymywać zawodników z Zielonej Góry przed dojściem do sytuacji strzeleckich. W 57. minucie udało im się ponad to wyprowadzić szybką kontrę po której mocnym strzałem z dystansu popisał się podłączający się za akcją Karol Kosiorek, jednak defensor przestrzelił obok bramki. Chwilę później gospodarze znaleźli receptę na przełamanie defensywy warszawiaków. Po lekkim zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do ustawionego na 16. metrze Olka, ten poprawił sobie piłkę i uderzył wysoko zewnętrzną częścią stopy, jednak znów czujnie w bramce zachował się Bienduga, parując piłkę ponad bramkę. 

Na początku drugiego kwadransa ponownie prawą stroną zaatakowali legioniści. Wysokie podanie z boku boiska odebrał Erik Mikanowicz, wahadłowy wykorzystał sporo wolnego miejsca, wbiegł w pole karne przekładając piłkę na lewą nogę i mocno uderzył, lecz tylko wprost w bramkarza. Niedługo po tej akcji trener Matysiak dokonał pierwszej zmiany, wprowadzając na boisko mnóstwo doświadczenia w postaci Adama Ryczkowskiego. Choć gospodarze naciskali na bramkę legionistów, warszawiakom w 70. minucie udało się oddalić zagrożenie na połowę Lechii, Bicki zaatakował pressingiem Mateusza Lisowskiego, który próbował odegrać piłkę do bramkarza, jednak niefortunnym, wysokim podaniem z okolic 35. metra przelobował Jakuba Bursztyna i widowiskowym samobójczym trafieniem podwyższył prowadzenie Legii.

Na ostatnie 15 minut na boisku w barwach rezerw warszawskiego zespołu pojawili się jeszcze Dawid Kiedrowicz i Aleksander Wyganowski. W 78. minucie strzałem z dość dużego dystansu próbował postraszyć Biendugę Bargiel, jednak bramkarz Legii zachował czujność i wyłapał strzał skrzydłowego. W 83. minucie Legia dokonała ostatnich zmian, a na murawę wprowadzeni zostali Patryk Konik i Przemysław Mizera. Tuż po tej przerwie na zmiany gospodarzom ponownie udało się przełamać obronę Legii. Po wybitym dośrodkowaniu z dystansu strzelał Lisowski, piłka po tym uderzeniu odbijała się w polu karnym jak we filpperze, a największą czujnością wykazał się jeden z graczy Lechii, który próbował wbić ją do siatki kolanem z bliskiej odległości, ale posłał ją wprost do rąk Biendugi. Legioniści po tej akcji nie chcieli zostawiać wątpliwości i samemu zaatakowali. Na lewej stronie pola karnego znalazł się Ryczkowski, wyłożył piłkę do wbiegającego Konika, który momentalnie uderzył, jednak wprost w bramkarza. Do dobitki dopadł jeszcze Mateusz Możdżeń, który huknął ile sił, lecz został zablokowany przez jednego z defensorów.

Ostatnie minuty przebiegały już spokojnie i legionistom udało się dowieźć ważne, premierowe zwycięstwo na wyjeździe na poziomie II ligi. Kolejne spotkanie Legia II Warszawa rozegra 14 października o godz. 12, na wyjeździe ze Śląskiem II Wrocław. 

II liga: Lechia Zielona Góra 0-2 (0-1) Legia II Warszawa

0-1 - 45' Cyprian Pchełka as. Maciej Saletra
0-2
- 70' Mateusz Lisowski (s.)

Lechia: 26. Jakub Bursztyn - 33. Paweł Flis, 28. Bartosz Rutkowski, 4. Igor Kurowski - 22. Michał Aleksandrowicz (69' 21. Mateusz Zientarski), 8. Wiktor Nahrebecki (62' 77. Mateusz Lisowski), 18. Marcin Szpakowski, 24. Michał Szmigiel (69' 16. Filip Szczotko) - 9. Kamil Olek (69' 13. Kuba Lizakowski), 17. Dawid Dębski (83' 19. Marcel Kurek), 7. Przemysław Bargiel

Legia II: 1. Jan Bienduga - 3. Mateusz Lauryn, 4. Łukasz Góra, 22. Karol Kosiorek - 13. Erik Mikanowicz (76' 17. Dawid Kiedrowicz), 14. Mateusz Możdżeń, 28. Filip Przybyłko, 7. Cyprian Pchełka (83' 16. Patryk Konik)  - 29. Szymon Piasta (76' 23. Aleksander Wyganowski), 32. Bekem Bicki (83' 9. Przemysław Mizera), 8. Maciej Saletra (63' 11. Adam Ryczkowski)

żółte kartki: Zientarski - Przybyłko, Góra

Relacje z meczów
Terminarz i wyniki
Tabela II ligi

 

Podaj ten news dalej:
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość