Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Nic się nie stało... będzie dobrze

niedziela, 18 kwietnia 2004 12:10
Poll

Niestety takie jest życie, taki jest sport, a piłka nożna w szczególności. Wystarczył jeden raz, jeden błąd, kiedy nasi obrońcy nie upilnowali Tomasza Frankowskiego i Legia straciła bramkę. A chłopaki grali ślicznie. Poukładana obrona, celne podania, tylko siła ognia w ataku za mała. Ostatnie 10 minut to prawdziwe show Radka Majdana. Uratował niewątpliwie zwycięstwo dla Wisły. Słuchając komentarzy kretynów w TV (nie chodzi o C+), pieprzenia pseudoznawców futbolu o bojaźliwej Legii i mało ciekawym meczu chce się rzygać. Poradziłbym idiotom aby korzystając z zakupionych przez TVP praw, pokazywali skróty spotkań w programie GOL, zamiast żenujących bredni pseudofachowców piłkarskich - działaczy kalkulantów - starych pierdzieli.


Oczywiście w porównaniu do meczu w Białymstoku, było nudno. Nie latały dechy, nie było bijatyki, piłkarze grali fair niczym w Premier League... tym których nudzą takie widowiska można było polecić walkę Andrzeja Gołoty. Było ciekawie i był ekstra pokaz drukowania...Byrd z rozbitą japą uśmiechnięty niczym drużyna z Wysp Owczych, która cudem zremisowała na Nou Camp. Gołota bił pięknie i został oszukany. Czekamy na rewanż w Polsce, lub w ostateczności w Niemczech...i nie może być dwóch sędziów Jankesów bo to oszuści i złodzieje.


Mecz z Wisłą pokazał jedno. Nawet mając sir Alexa Fergussona na ławce trenerskiej nie damy rady zaistnieć w Europie bez solidnych wzmocnień. Dopóki było dobrze...było dobrze. Jedna kartka, dwie kontuzje, jedna sraczka i jest dramat. Nie chcę wyglądać na sfrustrowanego, ale nawet najbardziej fanatyczny Wiślak przyzna, że z Saganem w składzie Legia mogłaby co najmniej zremisować. Jak na razie nie lamentujmy, natchnięty przez "Wójta" Świt był bliski oprawienia Amiki na jej własnym stadionie - ostatecznie zremisował i dzięki temu Legia zachowała pozycję wicelidera w tabeli (wielkie dzięki i brawa dla Wójta i piłkarzy Świtu).


Puchar UEFA mamy więc niemal pewny, w ostatniej kolejce Lech Poznań gra u siebie z Wisłą Kraków.

Jeśli Legia zdobędzie Puchar Polski, to jedyną szansą na grę "kolejorza" w europucharach będzie podwójna korona dla Legii.


Może będzie inaczej niż w zeszłym sezonie, gdy kilka drużyn układało się przeciwko Legii, może teraz ktoś zagra dla nas. Do końca rundy 7 kolejek - 21 punktów do zdobycia...

Będzie dobrze! Odrobimy stratę do Wisły i Legia będzie mistrzem!

Ja w to wierzę, a nie należę do przesadnych optymistów.


P.S.

Szkoda, że w boksie nie ma dogrywek, jedna runda i Andrzej zatłukłby Byrda. I jeszcze jedno niech zgraja bandziorów z firmy Impel, m.in. ci którzy pacyfikowali robotników w Ożarowie, ci którzy razem z kibicami Widzewa bili kibiców Legii w Łodzi nie śpi spokojnie. Choć obecne władze chołubią tę firmę, to po zwycięstwie Samoobrony ktoś wreszcie weźmie się za nich i to ostro... możecie być pewni.

Podaj ten news dalej: