Do finałowego meczu z Lechem pozostało jeszcze kilka godzin, ale na Łazienkowskiej już teraz panuje spory ruch. Pierwsi kibice zajęli już miejsca pod bramkami Żylety. Bilety u koników cieszą się raczej średnim powodzeniem. Piłkarze Legii natomiast przed południem odbyli lekki rozruch w Międzylesiu, a teraz relaksują się w hotelu.