Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN nie podjęła decyzji w sprawie transferu Dariusza Dudka z GKS Katowice do Legii Warszawa. NKO zdecydowało natomiast o ponownym rozpatrzeniu sprawy przez Wydział Gier PZPN. Sprawa ciągnie się już od blisko dwóch lat i wielokrotnie była już przekazywana od jednej do drugiej instancji PZPN. Przypomnijmy, że Legia miała zapłacić za piłkarza "Gieksy" 600 tys. zł, ale Katowiczanie otrzymali tylko część należnych im pieniędzy. Otóż podczas transferu okazało się, że piłkarz, mimo iż ma obowiązujący kontrakt z GKS-em, nie jest jednak zgłoszony do rozgrywek w ŚZPN. W związku z tym, Legia upatrzyła szansę, aby nie wypłacić katowiczanom reszty pieniędzy."Według mnie sytuacja jest jasna. Jeżeli nie mam prawa jazdy, to i tak mogę kupić, a następnie sprzedać samochód. A tę sprawę można by tak zobrazować. Według mnie kilka miesięcy temu podjęliśmy zatem słuszną decyzję, przyznając rację "Gieksie". Szczerze powiem, że liczyłem już na zakończenie tej sprawy. Niestety, są też inne poglądy, ale to już nie moja rola, aby je komentować" - powiedział Eugeniusz Stanek, przewodniczący NKO, który nie brał udziału we wczorajszym posiedzeniu.