Na zgrupowanie do Niemiec wraz z warszawską Legią pojechała trójka krajowych arbitrów piłkarskich. Przedstawiciele Mazowieckiego Kolegium Sędziów prowadzić będą spotkania sparingowe z udziałem stołecznego zespołu. Okazuje się jednak, że pomysł ten nie zrodził się w głowach działaczy Legii."Zapewniam, że do Niemiec nie zabieramy ze sobą własnego pożywienia, wody i... sędziów. To organizator zgrupowania, odpowiedzialny również za mecze sparingowe Robert Adaszyński postanowił skorzystać z usług polskich arbitrów" - tłumaczy rzecznik klubu, Jacek Bednarz.Warto przypomnieć, że przed laty na podobne rozwiązanie wpadł Janusz Wójcik, będący wówczas trenerem Śląska Wrocław. "Wujo" chciał zabezpieczyć się w ten sposób przed zbyt ostrą grą ze strony sparingpartnerów.