To nie jest pomysł, który odmieni polski futbol, ale ma sporą szansę, by uatrakcyjnić ligowe rozgrywki. Jednak jego głównym celem są względy szkoleniowe. Młoda Ekstraklasa rozpocznie swoją działalność już w następnym sezonie. W tej chwili działacze Ekstraklasy S.A. przygotowują regulamin nowych rozgrywek. - Jeszcze nie wszystko jest jasne, nie ustaliliśmy na przykład kwestii awansu i spadku. Ale najważniejsze decyzje już zapadły. Młoda Ekstraklasa wychodzi naprzeciw młodym polskim zawodnikom, którzy walczą o miejsce w kadrach zespołów pierwszej ligi. Kto wie, może pomysł rozszerzymy na zaplecze ekstraklasy - mówi prezes Ekstraklasy S.A., Andrzej Rusko.
Młoda Ekstraklasa - liga młodzieżowców
Idea rozgrywek zakłada, że rywalizacja sportowa schodzi na dalszy plan. To nie z wyników zostaną rozliczeni trenerzy poszczególnych zespołów. Młoda Ekstraklasa będzie młodzieżowym odpowiednikiem ligi seniorskiej, jej mecze będą rozgrywane równolegle ze spotkaniami seniorów. Tak więc zagrają w niej przedstawiciele aktualnych pierwszoligowców. - Na pewno w poszczególnych drużynach będą mogli występować tylko polscy zawodnicy, którzy nie przekroczyli na przykład dwudziestu jeden lat - tłumaczy inny działacz Ekstraklasy, Marcin Stefański. - Pomysł został bardzo ciepło przyjęty przez polskich trenerów i szefów klubów. Dzięki tym rozgrywkom dajemy szansę na odpowiednie wprowadzenie do seniorskiej piłki rodzimych wychodanków. Przecież to jedna z wytycznych UEFA, która chce, by w zespołach grali lokalni wychowankowie - dowodzi Stefański. Dlatego w tych rozgrywkach nie znajdzie się miejsce dla nastolatków z Afryki bądź innych krajów. Za to spora elastyczność zostanie wykazana w stosunku do Polaków. Młoda Ekstraklasa pozwoli nie tylko ograć się zawodnikom, którzy w innym wypadku zmuszeni by byli do gry w rezerwach na trzecio i czwartoligowych boiskach. - Kluby będą mogły także testować zawodników, których chcieliby ewentualnie sprowadzić. Oczywiście wszystko ma swoje granice. Nie może być tak, że na każdy mecz będzie wychodziła inna drużyna - dopowiada Stefański.
Nie ulega wątpliwości, że liga młodzieżowa jest dobrym pomysłem i nie pozwoli utalentowanym zawodnikom zniknąć w szarzyźnie rezerwowych drużyn, któe najczęściej są przechowalniami dla rekonwalescentów, bądź innych ligowców mających kłopot z załapaniem się do podstawowego składu. Zapytają inni, a co z rozgrywkami lig juniorskich? Zdaniem działaczy Ekstraklasy utworzenie Młodej Ekstraklasy przyniesie więcej korzyści niż strat. W tej chwili najlepsze drużyny Wisła Kraków, Wisła Płock lub Lech Poznań nie mają w swoich okręgach godnych rywali. Czy spotkania wygrywane po 10-0 mają dla nich jakiś sens? Co gorsze, ich trenerzy są rozliczani z wyników prowadzonych przez nich zespołów, a nie liczby zawodników wprowadzonych do pierwszego zespołu. Na pewno rywalizacja młodzieżowców Widzewa z Legią, bądź Pogoni z Lechem, stanie się nie lada atrakcją.