REKLAMA
REKLAMA

Ranking zimowych transferów

Tomek Janus - Wiadomość archiwalna

Przerwa w rozgrywkach to czas, gdy kibice emocjonują się transferami. Jednak zakupy trudno ocenić tuż po ich dokonaniu. Po zakończeniu sezonu 2008/2009 Jan Urban uznał zimowe wzmocnienia za porażkę roku. Czy faktycznie zakupy dokonane przez Mirosława Trzeciaka były aż tak złe? Okazuje się, że trener ma dużo racji. I dlatego ranking zimowych transferów Legii jest zdecydowanie mniej optymistyczny od letniego.
Transfery Legii ocenialiśmy już w marcu i kwietniu. Swoją pozycję osłabił w nich Marcin Komorowski. Poprawił się zaś Adrian Paluchowski.

TRAFIONE

Marcin Komorowski
Początek przygody przy Łazienkowskiej miał przebojowy. Przebojem wdarł się do pierwszego składu. Przebojem posadził na ławce Tomasza Kiełbowicza. Przebojem znalazł się w kręgu zainteresowań Leo Beenhakkera. Potem przyszła kontuzja i czar prysł. Po urazie "Komor" już nie był tak przebojowy. Jan Urban zarzuca mu, że zbyt rzadko angażuje się w akcje ofensywne Legii. Ale i tak dobra postawa pozyskanego z Polonii Bytom obrońcy to jeden z niewielu optymistycznych akcentów zimowych zakupów "wojskowych".
Jednym zdaniem:Do przodu, do przodu, do przodu!

STATYSTYKA
Liczba meczów: 9
W pierwszym składzie: 8
Czas gry: 765 min
Gole strzelone: 0
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0



PÓŁ NA PÓŁ

Tomasz Jarzębowski
Chciałoby się powiedzieć, że wiosną przy Łazienkowskiej zaJarzyło. Niestety nie byłoby to prawdą. Z powrotem Jarzębowskiego do Legii wiązano duże nadzieje. A kibice cieszyli się, że w drużynie będzie jeden z nich. "Jarza" nie zawiódł, ale wydaje się, że może grać lepiej. Może gdyby nie kontuzje rodowity warszawiak znalazłby się w dziale "Trafione"? A tak, gdy tylko Jarzębowski zaczynał grać lepiej, musiał zmagać się z urazem.
Jednym zdaniem: Ze zdrowego "Jarzy" Legia będzie miała jeszcze pożytek.

STATYSTYKA
Liczba meczów: 12
W pierwszym składzie: 8
Czas gry: 733 min
Gole strzelone: 1
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0


Kamil Majkowski
Pierwszy wiatrak w drużynie. Tyle wiatru na boisku co Majkowski nie robi chyba nikt. Szkoda tylko, że jego rajdy nie kończą się bramkami. Napastnika ocenia się przede wszystkim przez pryzmat bramek, a tych "Maja" wiosną nie strzelał. Zanim dopadła go kontuzja, Jan Urban cenił go wyżej niż Adriana Paluchowskiego. Jeżeli jednak Majkowski chce zostać w Legii na dłużej, to musi przegonić też Bartłomieja Grzelaka i Takesure Chinyamę.
Jednym zdaniem: Mniej wiatru, więcej goli a może coś z tego wyniknie.

STATYSTYKA
Liczba meczów: 7
W pierwszym składzie: 3
Czas gry: 264 min
Gole strzelone: 0
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0


Adrian Paluchowski
Jeszcze w połowie maja był pewniakiem do działu "Chybione". Bo w niczym nie przypominał piłkarza, który jesienią zdobył dla Znicza Pruszków 10 bramek czy gracza, który na zgrupowaniu w Niemczech był jokerem w talii Jana Urbana. Ocenę poprawiła końcówka sezonu i dwa gole wbite Polonii Bytom. Gorzej było we Wrocławiu, gdzie nie potrafił zamienić na gola wybornej okazji. Jeżeli zostanie w Legii, to z taką skutecznością może być to jego ostatnia runda przy Łazienkowskiej.
Jednym zdaniem: Talent ma – ale czy na miarę Legii?

STATYSTYKA
Liczba meczów: 10
W pierwszym składzie: 6
Czas gry: 586 min
Gole strzelone: 3
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0



CHYBIONE

Krzysztof Ostrowski
Tak – miał kontuzję. Tak – jego przenosiny do Legii były dość trudne. Tak – nie miał zbyt wielu okazji, żeby pokazać na co go stać. Problemem jest jednak to, że z 441 minut, które Ostrowski spędził na boisku, trudno wybrać te, które przemawiałyby na jego korzyść. Niby nie popełniał kardynalnych błędów, ale niczym też nie zachwycił. Zdaniem Urbana Ostrowski nie poradził sobie z presją oczekiwań. Tylko, że w Legii presja jest zawsze.
Jednym zdaniem: Zwyżka formy albo przygoda w Legii zakończy się bardzo szybko.

STATYSTYKA
Liczba meczów: 10
W pierwszym składzie: 5
Czas gry: 441 min
Gole strzelone: 0
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0



POZA KLASYFIKACJĄ

Patryk Koziara
Umieszczenie młodego gracza w którymś z działów byłoby dużym nadużyciem. Wiosną Koziara w pierwszej drużynie Legii wystąpił tylko przez 52 minuty. To zbyt krótko by móc powiedzieć o nim coś więcej. Zimą Urban dostrzegł w nim blask. Wiosną Koziara musiał błyszczeć słabiej, bo szkoleniowiec wolał stawiać na innych.
Jednym zdaniem: Musi przekonać Urbana, że warto na niego stawiać.

STATYSTYKA
Liczba meczów: 2
W pierwszym składzie: 0
Czas gry: 52 min
Gole strzelone: 0
Żółte kartki: 1
Czerwone kartki: 0



Transfery Legii w sezonie 2008/2009
Pierwsze notowanie zimowych transferów Legii
Drugie notowanie zimowych transferów Legii
Ranking letnich transferów Legii

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.