Leszek Miklas - fot. LegiaLive!
REKLAMA
REKLAMA

Miklas: Chcemy tylko by kibice przestrzegali prawa

Bodziach, źródło: Dziennik Gazeta Prawna - Wiadomość archiwalna

Prezes Legii, Leszek Miklas w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna przyznaje, że Jan Urban został zwolniony, bo obawiano się, że Legia skończy sezon poza podium i nie zakwalifikuje się do europejskich pucharów. Po zwolnieniu z Legii Urban mówił, że kadra została znacznie osłabiona w porównaniu z poprzednimi sezonami. "Jeśli uznał, że zespół został osłabiony i potrzebował innych zawodników, powinien zwrócić się z tym do zarządu i właścicieli" - mówi Dziennikowi GP Miklas.


Miklas potwierdza, że Legia była gotowa do wydania miliona euro na transfery tej zimy. Ostatecznie nie zakupiono żadnego zawodnika. "Byliśmy zdecydowani wydać tę rekordową kwotę na Ivicę Vrdoljaka z Dynama Zagrzeb. Niestety, pomimo zapewnień jego menedżera nie udało się nam porozumieć z chorwackim klubem" - mówi Miklas, który liczy, że także latem Legii uda się pozyskać jednego wolnego zawodnika, jak kilka tygodni temu Donga.

Legia nie rozmawiała z żadnym trenerem, dopóki Jan Urban nie został poinformowany o zakończeniu współpracy. "Nie zależało nam za wszelką cenę, by Legię prowadził trener z zagranicy, bo gdybyśmy preferowali taką szkołę, to w ciągu tygodnia pewnie byśmy kogoś wolnego znaleźli. Dla nas najważniejsze było, żeby drużyną zajął się teraz ktoś doświadczony, kto umie prowadzić zespół pod presją" - mówi Miklas.

Prezes liczy, że przychody klubu znacznie zwiększą się po oddaniu do użytku nowego stadionu. Od infrastruktury, zdaniem Miklasa, zależą choćby przychody z praw telewizyjnych, czy wpływy z dnia meczowego. Klub zamierza utworzyć sektory biznesowe, które mają przynosić największe przychody. "W większości klubów europejskich niemal połowa stadionowych przychodów pochodzi właśnie z takich stref - 8-10 proc. widowni daje tyle przychodu, co pozostałe 90 proc. kibiców zasiadających na innych trybunach" - mówi prezes.

Zdaniem prezesa zainteresowanie wykupieniem lóż na nowym stadionie już dziś jest spore, a chęć ich rezerwacji przejawiło kilkanaście firm. Roczny koszt wynajmu loży to około 50 tysięcy euro, ale w niektórych sytuacjach kwota może być jeszcze wyższa.

Już za miesiąc klub z Łazienkowskiej rozpocznie kampanię, która ma przyciągnąć kibiców na nowy stadion. Według Miklasa kibiców ma przyciągnąć kulturalna atmosfera, dobra drużyna oraz sam stadion. Prezes zapewnia, że na nowym stadionie kibice będą mogli czuć się bardziej komfortowo - zarówno na samym obiekcie, jak i przy wchodzeniu na stadion.

Protest trwający pomiędzy działaczami a kibicami trwa już wiele miesięcy, ale nadal prowadzone są rozmowy pomiędzy obiema stronami. "Prowadzimy jakieś rozmowy z kibicami, ale nadal nie wiem, co właściwie chcieliby dostać, by protest się skończył. My chcemy tylko, by przestrzegali prawa. Nie muszą nas kochać" - mówi Miklas. Prezes zapewnia, że klub nie wróci już do herbu z 1957 roku. Ze względów biznesowych. "Nie przyjmiemy go jako oficjalnego herbu, bo prawa do niego ma kilkanaście innych sekcji poza piłkarską. My natomiast docelowo chcemy wejść na giełdę i już przy robieniu prospektu emisyjnego herb należący tylko i wyłącznie do nas jest podstawową rzeczą. To nie jest żadna złośliwość z naszej strony, chodzi tylko o względy biznesowe" - kończy Miklas.


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.