Maciej Skorża (trener Legii): Bardzo dużo sił nas ten mecz kosztował. Bardzo dużo walczyliśmy, ale niestety nie przyniosło nam korzystnego wyniku. Mimo że stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji by ten mecz wygrać, to w końcówce uratowaliśmy tylko jeden punkt. Dobrze zaczęliśmy mecz... aż przyszła 15 minuta, gdy przytrafił nam się taki okres chaotycznej gry bez koncepcji.
Skorża: Wsparcie cieszy, ale chyba nie o to chodzi
Był to moment gdy straciliśmy pierwszą bramkę, która mocno nas wybiła z uderzenia. Rzut karny, po którym wyrównaliśmy, dał nam nadzieję na lepszą grę. Druga połowa była lepsza. Zepchnęliśmy Zagłębie do defensywy. Sytuacje mieli Hubnik i Chinyama. Mogę podziękować zawodnikom tylko za ostatnią bramkę, która uratowała nam remis.
Rozmontowywaliśmy obronę Zagłębia, a nie decydowaliśmy się na oddanie strzału. Szukaliśmy jakiś bardziej koronkowych rozwiązań w sytuacjach, gdy już tego nie powinniśmy robić. Zabrakło zimnej krwi w polu karnym.
Co dalej ze mną? Proszę to pytanie zadać osobom kompetentnym.
Kibice prowadzili wspaniały doping przez cały mecz. Jest to niezmienne wsparcie dla drużyny i mogę tylko za to podziękować. Powiem szczerze, że chyba nie zasłużyłem na takie wsparcie. Oczywiście ono mnie cieszy, ale nie o to chyba w tym wszystkim chodzi.
