Maciej Skorża - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Skorża: Przed nami jeszcze trzy finały

Tomek Janus - Wiadomość archiwalna

Maciej Skorża (trener Legii): Wielka radość w naszej drużynie. Cieszymy się obroniliśmy puchar i że wreszcie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy zagrać. Dobrze, że w tak ważnym momencie zagraliśmy na wysokim poziomie. Wyróżnić trzeba wszystkich graczy, bo od pierwszej minuty graliśmy bardzo dobrze. Bardzo dobrze realizowaliśmy założenia taktyczne. Dobrze było i w ofensywie, i w defensywie. Szybko strzelona bramka pozwoliła nam na spokojną grę.

To było dla nas ważne, bo mogliśmy nękać Ruch i czekać na nich. Poszły kolejne akcje i wreszcie Miroslav Radović podwyższył. Po przerwie chcieliśmy dać rywalom pograć i otworzyć się. Pozwoliło to nam na strzelenie trzeciego gola i wygraną.

Radość nie będzie trwała długo, bo przed nami jeszcze trzy finały, czyli trzy mecze w lidze. Najbliższy już w niedzielę i już o nim myślimy. Droga do mistrzostwa Polski po dzisiejszym meczu nie skróciła się nawet o centymetr. Może mamy teraz nieco lepsze humory, ale każdy chce zdobyć ten tytuł i każdy będzie czuł presję.

Jeszcze wczoraj nie wiedziałem, kto będzie mógł zagrać. Z Danijelem Ljuboją byłem umówiony na 45 minut, ale Ljuboja był w stanie grać więcej. Pozostali gracze też chcieli grać. Michał Żewłakow zszedł dziś wcześniej z boiska, bo nadal ma problemy ze zdrowiem.

Potrzebowaliśmy meczu na przełamanie. Chcieliśmy zagrać dobrze i wysoko wygrać. Chcieliśmy nawiązać do dobrej gry z jesieni. Cieszę się, że wreszcie to przyszło. Tym bardziej, że czeka nas ciężka końcówka. Mam nadzieję, że nie tylko Miroslav Radović i Danijel Ljuboja będą nam pomagali. Musimy grać jako drużyna.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.