fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Urban: Nie czuję adrenaliny (VIDEO)

Woytek - Wiadomość archiwalna

"Na dzień dzisiejszy wygląda na to, że mamy 17 zawodników do dyspozycji, ale nie będziemy z tego powodu płakać. Rzeczywiście Michał Żyro, Miro Radović i Michał Żewłakow nie zagrają w tym spotkaniu. Problem jest w formacjach ofensywnych, bo tam nie mamy zmiennika, ale musimy sobie poradzić. Nie czuję stresu, nie ma adrenaliny - być może przed samym meczem się pojawi" - mówi przed niedzielnym spotkaniem z Koroną Kielce Jan Urban.

"Wydaje mi się, że to my jesteśmy w uprzywilejowanej pozycji, bo gramy na własnym stadionie, na którym rozegraliśmy już kilka spotkań o stawkę. Nie musimy się asekurować, tylko potwierdzić, że jesteśmy w rytmie meczowym. Dla nas niesamowicie ważną sprawą jest to, żeby dobrze zacząć ligę, aby spokojnie myśleć o fazie play off Ligi Europy" - dodaje trener.

"W walce o mistrzostwo będą się liczyły te zespoły co zawsze. Mam na myśli, poza Legią, Wisłę i Lecha. Zawsze może też być zespół, który może sprawić dużą niespodziankę. Może to być Zagłębie Lubin czy Jagiellonia Białystok, która ma fajny skład. Nie ukrywam, że to Legia jest głównym kandydatem do zdobycia MP. W Legii sytuacja wygląda rokrocznie identycznie. Niezależnie jaka jest kadra, jaki jest trener, wymagania i aspiracje są zawsze takie same. Legia zawsze jest w czołówce. W przeciągu lat są zespoły, które grają, wygrywają ligę, a później gdzieś znikają, a nawet spadają o klasę rozgrywkową niżej. W Warszawie takich sytuacji nie ma. Legia zawsze do końca walczy o mistrzostwo kraju. A że często się zdarza, że go nie zdobywa to dlatego, że jest specyficznym zespołem. Każdy chce wygrać, jest to dla każdego prestiżowe spotkanie i reklama dla zawodników i trenera pokonanie Legii. To najważniejsze mecze w rundzie. Legia przyciąga najwięcej kibiców w meczach wyjazdowych.

Wisła i Lech mają dobre wyjściowe jedenastki. Legia ma więcej alternatyw jeśli chodzi o ławkę rezerwowych. Lech nie ma takiej ławki rezerwowych, ale już wie, że będzie grał tylko i wyłącznie ligę i na tym może się skoncentrować. My chcemy grać we wszystkich rozgrywkach i to może się odbić na lidze, ale chcemy grać co trzy dni, bo myślę, że stać nas na to. Wisła też nie gra europucharów, więc większą uwagę może poświęcić lidze" - mówi trener o szansach poszczególnych zespołów na mistrzostwo Polski.

"Korona jest w stanie skomplikować nam mecz. Pamiętamy przecież wszyscy jak grała w ubiegłym sezonie, a swoją grę bazowała na umiejętnościach zawodników, którzy pokazali niezłą piłkę. Na pewno strata Maćka Korzyma jest dużą stratą, bo to zawodnik, który angażuje się zarówno w grę ofensywną, jak i defensywną i jest strasznie uciążliwy dla obrońców. Mają jednak zawodników, którzy potrafią go zastąpić. Nie spodziewam się, żeby styl Korony, w porównaniu do ubiegłego roku, się zmienił, bo nie ma ku temu powodów.

Trzeba będzie zwrócić bardzo duża uwagę na Marcina Żewłakowa, bo to zawodnik, któremu Legia "leżała" ostatnio. Ale kto wie, może tak było, bo grał brat naprzeciwko, a w niedzielę go nie będzie" - zakończył Urban.

"Dopóki okienko transferowe jest otwarte to wszystko może się zdarzyć. Transfer Dwaliszwiliego to faktycznie długa historia, która zmieniała się cały czas i... kto wie" - tajemniczo tłumaczy Urban.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.