Tomasz Jodłowiec zapewnił wygraną Legii z Górnikiem - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Powiedzieli po meczu z Górnikiem

Fumen i Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Tomasz Jodłowiec: W drugiej połowie Górnik opadł z sił. Zabrakło im energii, dzięki czemu zdominowaliśmy grę. Zabrzanie dobrze byli przygotowani tylko na pierwsze 45 minut. Wysoko stawiali trójkę graczy i ciężko nam było rozpoczynać akcję od tyłu. Z minuty na minutę było coraz lepiej, brakowało tylko ostatniego podania.

Jak jestem w dobrej formie, mogę grać w obronie i na środku pomocy. Dzisiaj ciągnęło mnie nawet trochę do przodu. Na pewno będziemy teraz chcieli w każdym spotkaniu grać o trzy punkty. Jak spojrzymy na terminarz, to jest ku temu okazja, ale pojedynki są co trzy dni i może być o to ciężko.
Bramkę zdobyłem z najbliższej odległości, ale wcale nie było to łatwe, bo musiałem dostawić nogę w pełnym biegu. Cieszę się, że zdobyłem pierwszego gola przed własną publicznością.

Jakub Kosecki: Było dzisiaj ciężko, ale wywalczyliśmy trzy punkty. Cieszymy się z tego, bo to było ważne spotkanie dla nas i dla kibiców. Za niedługo przed nami kolejne trudne starcie. Trzeba teraz szybko zregenerować siły i znów zdobyć trzy punkty. Mamy jednak na tyle szeroką kadrę, że jestem pewien, iż damy radę grać w tak krótkim okresie czasu. Nie oglądałem drugiej połowy, bo musiałem przejść rehabilitację. Śledziłem losy spotkania na telefonie. Ucieszyłem się, kiedy zobaczyłem, że trafiliśmy po raz drugi. W domu, już na spokojnie, obejrzę nasze poczynania w drugiej odsłonie.

Michał Żyro: Spodziewaliśmy się, że Górnik wyjdzie na nas agresywnie. Dotychczas byli na czele tabeli, to bardzo dobry klub. Byłem zdziwiony, że w drugiej połowie siedli kondycyjnie. Drużyny trenera Nawałki zawsze są przecież dobrze przygotowane fizycznie. My jesteśmy zmuszeni grać co dwa-trzy dni, a to zabrzanie się cofnęli. Cieszę się z trzech punktów i z pozycji lidera.
U nas często tak jest, że piłka nie chce wpaść do siatki. Jak już strzelamy gole, to głównie w pierwszych połowach meczów i wówczas jest już po zawodach. Na Łazienkowskiej zawsze mamy wiele okazji. Dobrze, że futbolówka wreszcie trafiła do siatki po uderzeniu Tomka Jodłowca.
Szkoda, że w przeciwieństwie do Jagiellonii mamy mniej czasu na odpoczynek. Myślę, że dobrą kondycję zawdzięczamy częstej grze. Trenerzy wiedzą jak odpowiednio dostosować trening.

Jakub Rzeźniczak: Ważne, że podnieśliśmy się po straconej bramce i wygraliśmy mecz. Wielokrotnie mówiłem, że staram się grać najlepiej, jak potrafię. Odwdzięczam się w ten sposób trenerowi za zaufanie, bo przecież wcale nie musi na mnie stawiać. Górnik w każdym meczu gra wysoko pressingiem. To jest skuteczne do czasu, ponieważ w drugiej połowie kompletnie opadli z sił. Najważniejsze, iż do przerwy był remis. W drugiej odsłonie kontrolowaliśmy pojedynek. Każde zwycięstwo jest ważne, niezależnie od tego z kim się gra. W środę potwierdzimy naszą dobrą formę. Cieszę się, iż jest tak dużo meczów. Każdy chce grać jak najwięcej. Jesteśmy dobrze przygotowani i na pewno damy radę.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.