Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Klikając "ROZUMIEM" lub ✔, wyrażasz zgodę na stosowanie cookies i innych technologii. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.    ROZUMIEM
Legioniści - niezależny serwis informacyjny
HokejKoszykówka
NewsyNewsy
Newsy
RSS  |  WAP  |  Kosz  |  Siatka  |  Hokej
Michał Kopczyński w akcji, atakowany przez Konstantina Vassiljeva - fot. Mishka / Legionisci.com
Michał Kopczyński w akcji, atakowany przez Konstantina Vassiljeva - fot. Mishka / Legionisci.com
Środa, 13 grudnia 2017 r. godz. 11:40

Punkty po meczu z Piastem

Qbas, źródło: Legionisci.com

Zadanie wykonane - mogą oświadczyć legioniści. Nie wnikając w szczegóły, zrobili przecież swoje. Wygrali w Gliwicach, powrócili na czoło tabeli. Niestety, większość z nas mecz obejrzała i po tym, co zobaczyliśmy trudno się cieszyć z odzyskania tytułu lidera. Legia była bliska kompromitacji, bo za taką należałoby uznać stratę punktów z grającym przez 90 minut w osłabieniu Piastem. Udało się jednak wygrać. Ponownie z naciskiem na "udało się".

1. Punkty, punkty, punkty. Właściwie nie ma co się wyżywać - wygraliśmy, jesteśmy liderem. Mecz był przeraźliwie słaby. Legia niczym nie zaimponowała. Grała wolno, schematycznie, nie umiała zaskoczyć gospodarzy. Być może, paradoksalnie, negatywny wpływ na postawę "Wojskowych" miała szybko pokazana czerwona kartka dla Szmatuły. Legioniści zachowywali się bowiem, jakby uznali, że mecz musi się sam wygrać i koniec. Że wystarczy cierpliwe klepanie, a okazje się pojawią, a oni ze dwie wykorzystają. Nikt tego nie powie, ale takie myśli mogły pojawić się w głowach mistrzów Polski. Dlatego powtarzam - najważniejsza jest wygrana, a mecz jakich setki za nami. Inna sprawa, że chciałoby się wreszcie choć trochę pocieszyć oko grą Legii.

2. Przecież to niepoważne. Mając na uwadze ostatnie zdanie poprzedniego punktu, nie można przejść nad tym meczem do porządku dziennego. To niepoważne, by drużyna z czołówki mierząca się z będącym w ogonie rywalem, grająca niemal całe spotkanie z przewagą jednego zawodnika, nie umiała z tego skorzystać. Może trzy razy przez pełne 96 minut poważnie zagroziła gliwiczanom. Ba, Piast w końcówce stwarzał sobie nawet lepsze okazje! Patrząc na przebieg gry obawiałem się scenariusza, który w końcu nastąpił: Legia nie podwyższyła prowadzenia i w ostatnim okresie straciła kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Piast długo się czaił, aż w końcu, pewnie zgodnie z planem, zaatakował, bo i tak nie miał nic do stracenia. Legioniści, zamiast zorganizować się w środku pola, przetrzymać piłkę, czy po prostu wpuścić gospodarzy na swoją połowę i budować kontrataki, najzwyczajniej spanikowali, oddali inicjatywę i nie potrafili się przeciwstawić osłabionym podopiecznym Waldemara Fornalika. To niepoważne, by tak doświadczona drużyna zagrała tak nieodpowiedzialnie.

3. Gościnny Piast. Można powiedzieć, że gliwiczanie w gościnności przeszli samych siebie. Najpierw Szmatuła obejrzał czerwoną kartkę po niefrasobliwym wyjściu poza pole karne i faulu na Niezgodzie. Potem, gdy legioniści nawet nie tyle bili głową w mur, co raczej rysowali po nim nosami, gracze Piasta podarowali im rzut karny, wykorzystany przez Guilherme. Jakby tego było mało, gospodarze w końcówce meczu nie wykorzystali przynajmniej dwóch znakomitych okazji na wyrównanie. Po wtorkowym meczu można na Legii powiedzieć, że gliwicka gościnność nie ma sobie równych w Polsce.

4. Jaki pomysł Jozaka? Trener przesunął wyżej swoich podopiecznych, tak, że w przez dłuższy czas w I połowie grali właściwie dwójką w obronie. Legia zepchnęła gospodarzy do strefy obronnej, ale grała na tyle przewidywalnie, że wystarczyło się niespiesznie przesuwać, by uniemożliwić stworzenie zagrożenia. W sumie zrobili swoje, bo przed przerwą objęli prowadzenie. W tej sytuacji można usprawiedliwić szkoleniowca, który nie dokonał zmian, o które się prosiło - Kucharczyka, czy Niezgody. Po pierwsze dlatego, że miał korzystny wynik i mógł myśleć o grze z kontrataku, a po drugie jednak Niezgoda, pomimo wielu wad (ciekawostka: wygrał 4 z 22 pojedynków...), ma tę zaletę, że jednak czasem umie się znaleźć w polu karnym. Z drugiej strony można było przecież wprowadzić Sadiku oraz Pasquato, może Szymańskiego i spróbować szybciej zamknąć ten mecz. Spróbować. Gwarancji nie było. Pan Jozak wybrał więc bezpieczniejszy wariant. I w sumie mu się nie dziwię. Też bym wybrał. Szkoleniowiec nie mógł przecież przewidzieć, że jego zawodnicy okażą się tak nieporadni. Inna sprawa, że wielu "znawców" wymaga od trenerów, by weszli w głowy graczy w trakcie meczu. No nie da się.

5. Co poza tym? Dobrego to niewiele. Obaj podstawowi środkowi obrońcy będą mieć dłuższe urlopy z powodu żółtych kartek i nie zagrają w ostatnim meczu roku. Niezgoda i Kucharczyk znów byli najgorsi w drużynie. Zabrakło lidera, który pociągnąłby drużynę. Guilherme, choć wykorzystał rzut karny, był bezproduktywny, Moulin i Hamalainen grali bardzo nierówno. Dobry powrót do wyjściowego składu zanotował natomiast Kopczyński, który, jak to już bywało za czasów trenera Magiery, regularnie wchodził w strefę obronną przeciwników między środkowych a bocznych defensorów. Jedno z takich wejść zakończyło się faulem w polu karnym i w efekcie golem dla Legii. "Kopa" był jednym z lepszych wśród legionistów i udowodnił swoją przydatność dla drużyny.

Autor: Jakub Majewski „Qbas”
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB



Komentarze: (16)

@rek, 13.12.2017 11:58:59 - *.dynamic.chello.pl

Z ciężkim sercem to piszę, ale jedynym "jasnym" punktem wczorajszego meczu są kolejne 3 punkty i (L)ider w Warszawie... Moje hasło nadal jest aktualne: "Aby do wiosny"...:))) Pozdro (L)

SZACUNEK DLA TRENERA MAGIERY, 13.12.2017 12:07:42 - *.tvp.pl

Ależ przeraźliwie niski poziom meczu! W 11 na 10 przeciwko słabemu Piastowi zero pomysłu na grę... Najważniejsze że 3 pkt zdobyte, to jedyny pozytyw. A co do Kucharczyka to mam zupełnie odmienne zdanie. To on dogrywał (pięknie piętą) Kopczyńskiemu w sytuacji z karnym, w 29 min świetnie dośrodkował do Niezgody, To tylko dwie akcje, ale i tak o 2 wiecej niż zrobił Gui.

Marcin, 13.12.2017 12:12:54 - *.53

Dobrze, że w końcu Kopa zapisał się w statystykach, tj. miał asystę (jeśli za taką uznać wypracowanie wykorzystanego karnego), ale w ostatnim punkcie swoich punktów autor trochę pojechał...

emerytowany stary kibic, 13.12.2017 13:15:10 - *.dynamic.chello.pl

Poziom gry naszych orłów niewysoki,dobrze,że udało im się zdobyć 3 punkty !
Chyba żaden legionista nie wyróżnił się w tym meczu.
Wszyscy słabi !
Ale to najbardziej krytykowany przez was Kuchy miał co najmniej dwa b.udane podania i tylko on miał dwie stuprocentowe szanse,które - jak to Kuchy - sparolił !!!
Kiedyś ktoś z kolegów napisał,że Kuchy partoli spektakularnie , dlatego mu się to pamięta ! Fakt,bo chwalony przez was Guiherme gra dużo słabiej od Kuchego ale jego fatalna gra jest niezauważana - bo pięknie gestykuluje,przewraca się łatwo a wszyscy go lubią .

68, 13.12.2017 13:59:22 - *.ncbj.gov.pl

"Kopa" był jednym z lepszych wśród legionistów i udowodnił swoją przydatność dla drużyny." Qbas czym się naćpałeś (bez obrazy)? On może być przydatny w Starcie Otwock, ale nie w Legii...

jo, 13.12.2017 14:44:45 - *.11.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Jeszcze mecz z Wisłą i potem najważniejsze - jak szybko i kto pojawi się w Warszawie po zakończeniu rundy ??? Czy w Legii ktoś zrozumie, że kompletna drużyna od początku przygotowań to gwarancja sukcesu a nie pogoń i nerwy do końca. Cisza w temacie oznaczać może zmianę polityki albo brak pomysłów/kasy.

Arek, 13.12.2017 14:47:49 - *.free.aero2.net.pl

To był taki mecz, który należało zapić, zarzygać i zapomnieć. Pozytyw z tego taki, że lider jest na swoim miejscu. Poza tym mam wrażenie, że gdyby do przerwy nadal było 0-0 inaczej by to wyglądało w Ii połowie. I w sumie też myślę, oby do wiosny.

andreas, 13.12.2017 15:06:10 - *.dynamic.gprs.plus.pl

Ja skomentuję tak brak lidera drużyny bo tabeli mamy. Szukać charakternych grajków.

Obcy, 13.12.2017 15:13:21 - *.3.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Przegrywaja zle,wygrywaja tez niedobrze. Co jest z wami? To nie jazda figurowa na lodzie. Licza sie punkty.

do obcy , 13.12.2017 17:15:15 - *.centertel.pl

Tobie jest obce myślenie inne niż 'teraz'. Tak słaba gra oznacza ZAWSZE stratę punktów, nie nie teraz. Wczoraj i jutro. W tym przypadku mieliśmy szczęście ale z Sandecją już nie.

Jerz z Potoku, 13.12.2017 19:57:36 - *.dynamic.chello.pl

Z pewnością wiele przyczyn złożyło się na to, że zagraliśmy w tym meczu tak fatalnie, ale drugie tyle spowodowało, iż aktualnie liderujemy w ESA. Czy to jest szyderczy chichot losu? Nie sądzę.
Uważam za wielce prawdopodobne, iż jakość sportowa obecnych piłkarzy Legii "niemalże" zrównała się poziomem prezentowanym przez pozostałe czołowe polskie drużyny. A przy tak wyrównanej stawce pretendentów do tytułu MP, w zasadzie wszystko jest możliwe.
Oczywiście nie napiszę nic odkrywczego jeżeli stwierdzę, że aby takie mecze "koszmarki" miały charakter epizodyczny należy w okresie zimowym dokonać realnych wzmocnień drużyny, niemalże na wszystkich pozycjach.
Czy nasz klub obecnie stać na takie finansowe wyzwanie? Odpowiedzieć można przewrotnym pytajnikiem. Czy ktokolwiek z obecnego kierownictwa Legii, na czele z jej właścicielem i zarazem prezesem może ograniczać naturalnie rozbudzone - po poprzednim sezonie - aspiracje i ambicje kibiców? Również nie sądzę.
Jestem natomiast absolutnie przekonany, że tak bardzo wyczekiwane i pożądane zimowe transfery (czyt.: wzmocnienia) będą miarodajnym testem na wiarygodność obecnych włodarzy klubu!
Ps.: być może nieco "odleciałem" tematycznie, ale już niebawem to ten temat stanowić będzie priorytet zarówno w klubie jak i wśród kibiców.

zibin55, 14.12.2017 08:41:13 - *.play-internet.pl

do Jerz z...
Realistycznie zaś myśląc możemy zakładać jednak ,że zmiany zimowe bedą ograniczone możliwościami finansowymi...czyli próby rozwiązań kontraktów za porozumieniem, wypożyczenia, jakichś 2 może nowych (3 jeśli Pazdana da się sprzedać). raczej ten proces rozłoży się na 2 lata bo i dobrych zawodników tak łatwo się nie znajduje a zwłaszcza kasa na nich. Myślę,że trzeba też szukać młodych do perspektywicznej sprzedaż bo akademia to daleka pieśń. Wszyscy byśmy chcieli szybciej ale kasa ograniczeniem jest wiec trzeba teraz dużej mądrości i rozwagi w jej wydawaniu. Ale wierzę,że będzie dużo lepiej ...może jeszcze nie na wiosnę ale od lata...kto wie? :)

@rek, 14.12.2017 12:06:59 - *.dynamic.chello.pl

do Jerz z Potoku, do zibin55, ...

Koledzy... Jest takie mądre przysłowie, iż "pieniądze lubią ciszę"... Tak jest w profesjonalnym biznesie od lat i tak powinno być i w piłkarskim biznesie, a szczególnie w Polsce... Dobrze wiecie, jak to było za czasów BL, kiedy ktokolwiek z jego otoczenia chlapnął, iż (L)egia jest zainteresowana tym czy tamtym grajkiem, to od razu poszczególni prezesi klubów windowali zaporowe ceny za tego "chcianego" przez nas grajka... Powiadam: "cicho sza"...:)))

A teraz na spokojnie należałoby skojarzyć ze sobą trzy fakty, a mianowicie..:
1 - DM ma wizję budowy silnej (L)egii i nie po to ją wykupił z rąk BL i MW, aby teraz to wszystko schrzanić...
2 - DM dobrze wiedział, kogo zatrudnić na stanowisku trenera i dyrektora sportowego i czuję przez skórę, iż Chorwaci zrewanżują się jemu udanymi wzmocnieniami i solidnym wyszkoleniem zespołu podczas zimy...
3 - Od wielu tygodni w kwestii potencjalnych transferów jest całkowita cisza, a to może świadczyć nie o braku kasy, ale o strategicznym i przemyślanym poszukiwaniu dobrych graczy na rynku piłkarskim w Polsce i za granicą...

Jak więc spokojnie dodamy do siebie pkt. 1,2 i 3 to może się okazać już zimą, iż wielu z nas będzie pozytywnie (czytaj: bardzo miło) zaskoczonych... Dajmy ludziom spokojnie zimą popracować i ponawiam swe hasło: "Aby do wiosny"...:))) Pozdro (L)

Zibin55, 14.12.2017 19:55:03 - *.play-internet.pl

Do @rek
Zgadzam sie w pełni choć nie chce sobie rozbudzać zbyt dużych nadziei w tym już okienku. O całej reszcie myśle dokładnie tak samo.
Pozdrawiam ⚽️

FOREVER LEGIA, 14.12.2017 21:43:12 - *.play-internet.pl

@rek-ciekawe,co Cie tak nagle olsnilo,ze D.Mioduski i spolka szykuja mega ofensywe transferowa w najblizszym czasie?.Ja uwazam,ze nadal jemy lyzka,a nie chochla.A bedziemy jesc zupe widelcem podczas rundy wiosennej.

Jerz z Potoku', 14.12.2017 21:45:26 - *.dynamic.chello.pl

~ @rek i Zibin55 - pełna zgoda co do meritum, czyli konieczności wzmocnień. Oczywiście różnymi drogami można do tego celu zmierzać. Moje zdanie w tym temacie jest następujące. Skoro, zarówno zimowe, jak i letnie "transfery" w br. okazały się bardzo nietrafione, to obecnie należy chuchać na zimne, aby w najbliższym okienku transferowy to się nie powtórzyło. Stąd mój postulat traktowania tego temu priorytetowo.
Aby nieco zejść na ziemię ze zbyt wygórowanymi oczekiwaniami dot. najbliższych transferów należy przypomnieć co mogło "przeszkodzić" w rzetelnej realizacji tych poprzednich. Zima'2017 - przedłużający się tzw. konflikt właścicielski w klubie; Lato'2017 - b. długa telenowela pt. odejście z klubu VOO. Pamiętając o tych "wydarzeniach" zasadne jest sformułowanie pytania: czy i co tym razem może "przeszkodzić" w przeprowadzeniu trafionych transferów? Nie chciałbym być posądzany o sianie defetyzmu, ale "to wszystko" miało miejsce już za obecnego prezesa, a zarazem właściciela klubu. Pozostaje wierzyć, że tym razem będzie inaczej...
Pozdro (L)

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.

Dodaj swój komentarz:

autor:

e-mail:


treść:


Zgłoś newsa!

Jeżeli masz informację, której nie ma na tej stronie, a Twoim zdaniem powinna się znaleźć, zgłoś ją nam! Wystarczy wypełnić prosty formularz, a informacja zostanie dodana do naszej bazy.
Zgłoś newsa!