Michał Kucharczyk i Kasper Hamalainen - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com

Punkty po meczu z Lechem

Qbas, źródło: Legionisci.com

Legia podniosła się po wtorkowej klęsce z Jagiellonią i wygrała 2-1 z Lechem. W perspektywie walki o mistrzostwo był to jeden z najważniejszych meczów. Po stracie 5 punktów w dwóch kolejkach obrońcy tytułu nie mogli sobie pozwolić na kolejną wpadkę, by nie dać odskoczyć liderowi z Białegostoku. Zresztą dla obu zespołów porażka oznaczałaby zminimalizowanie szans na triumf w rozgrywkach.

1. Otwarty mecz. Nie pokuszę się o stwierdzenie, że był on dobry, bo liczba błędów indywidualnych i taktycznych w obu zespołach była wysoka, ale z pewnością oglądało się go zupełnie nieźle. Grano otwarcie (zwłaszcza w II połowie), akcja za akcję, strony chciały zwyciężyć, Lech nawet kosztem nieco podwórkowej gry (wszyscy do przodu) i nie brakowało okazji strzeleckich.

2. Zasłużone zwycięstwo. Wbrew temu co się słyszało, zwłaszcza od komentatorów, trudno powiedzieć, że Legia nie zasłużyła na wygraną. Owszem, Lech po przerwie zagrał bardzo dobrze, ale po pierwsze w I połowie, to „Wojskowi” byli minimalnie lepsi, a po drugie w całym meczu zbudowali znacznie więcej groźnych ataków i stworzyli dwukrotnie więcej dogodnych okazji bramkowych (poza bramkami: Radović, Kucharczyk, Niezgoda, Kucharczyk, Szymański). Ogólnie więc, choć podopieczni Jozaka nie zagrali wybitnego meczu nie byli gorsi. Ba, wynik świadczy, że po prostu lepsi.

3. Różne połowy. Legia przed przerwą zaimponowała. Szybko wyszła na prowadzenie i potem z chłodną głową kontrolowała przebieg wydarzeń, a przy tym wyprowadziła kilka groźnych ataków i stworzyła jedną doskonałą sytuację na 2-0, w której Radović trafił piłką w poprzeczkę i słupek. Goście dobrze operowali piłką, lepiej od stołecznych graczy radzili sobie w tzw. małej grze, ale zagrożenie pod bramką Malarza wypracowali tylko dwukrotnie, przy czym raz po rzucie rożnym. Legioniści zaś grali na dużej intensywności, starali się pressować rywali, przeważali w środku pola, a gdy poznaniacy zaczęli nabierać rozpędu, to gospodarze zwolnili, zaczęli szanować piłkę. Mądrze grali wynikiem, imponowali spokojem. Nie było to stylowe, ale efektywne. Po zmianie stron mistrzowie Polski przede wszystkim stracili drugą strefę – w środku zaczęli dominować Trałka z kolegami. W efekcie legioniści się cofnęli, a Lech zyskiwał przewagę. Goście jednak tak bardzo chcieli wygrać, że … przegrali. Widać było, że nie interesuje ich punkt, wszystko rzucili na jedną szalę i nawet jak wyrównali, to bardzo odsłaniali się w tyłach. Legia miała więc sporo okazji do wyprowadzenia kontrataków, po których stworzyła przynajmniej trzy stuprocentowe okazje bramkowe. Grała przy tym nerwowo, nie potrafiła dłużej utrzymać się przy piłce, zgubiła kontrolę nad meczem. Mimo to wygrała. Uważam przy tym, że to tyleż zasługa naszej drużyny, co i efekt woli zwycięstwa gości i związanej z tym ich niefrasobliwości w tyłach.

4. Karny poza dyskusją. Sędzia Marciniak podjął prawidłową decyzję: Kostewycz wysoko podniósł ręce, przy próbie wyblokowania Mączyńskiego, piłka skakała, więc musiał liczyć się z tym, że trafi go w rękę. Przy tym wykonał skręt tułowia, w efekcie czego poruszył też ręką w kierunku piłki i ją trącił, czyli zagrał ręką. Można mówić o zamiarze dorozumianym – wystawiając tak ręce każdy racjonalnie myślący człowiek musi liczyć się z tym, że może trafić nimi w kozłującą piłkę. Nie ma więc znaczenia, czy chciał i gdzie patrzył. Popełnił błąd skutkujący rzutem karnym. Sytuacja była statyczna, sędzia główny to widział, widział też asystent i ekipa VAR. Nie było żadnych wątpliwości interpretacyjnych u wszystkich arbitrów, a także potem ekspertów sędziowskich. I szkoda tylko, że swoim głupim, emocjonalnym komentarzem sprawozdawcy telewizyjni zaciemnili obraz sprawy, która jest klarowna - ewidentny rzut karny.

5. Brak sił. Już w Krakowie było widać, że legioniści mają problemy fizyczne w drugiej połowie. Znamienny był zwłaszcza obrazek, gdy po jednym z ataków Hamalainen stracił piłkę i nawet nie próbował pozorować walki o nią, czy powrotu. Spotkanie przeciw Jagiellonii potwierdziło te spostrzeżenia – nasi zawodnicy w końcówce meczu wyraźnie odstawali (inna sprawa, że przez ponad 75 min. grali w 10). Podobnie było w niedzielę, gdy po zmianie stron dali się zdominować w środku pola gościom z Poznania. Tym razem jednak z pomocą przyszedł trener Jozak. Zmienił najbardziej zmęczonych, a wpuszczając w ich miejsce szybkich zawodników, nadał kontratakom Legii niezbędnego rozmachu.

6. Legia nie pęka. Co by nie mówić, w kolejnym trudnym meczu wychodzi doświadczenie zespołu i poszczególnych piłkarzy. W niedzielę okazało się być ono nieocenione. Lech po przerwie przeważał, przesunął grę na naszą połowę, a mimo to legioniści nie dali się zepchnąć do rozpaczliwej obrony. Wyglądali przy tym na świadomych tego, co mają grać. Nie starali się za wszelką cenę odzyskać inicjatywy (może nie mieli siły?), a nastawili się na kontrnatarcia. To bardzo cieszy, bo „Wojskowym” dużo dziś brakuje do formy. W drużynie zresztą też to widzą i dlatego starają się punktować bez oglądania na styl.

7. Jędrzejczyk – czyli mamy problem. Od roku nasz boczny obrońca jeśli nie rozczarowuje, to przynajmniej nie zachwyca. W obronie spisuje się co najwyżej średnio, nic nie daje w ofensywie. Za pożytecznego można go od biedy uznać przy stałych fragmentach. W meczu z Lechem grał na swoim poziomie, aż do momentu, gdy w niewytłumaczalnie łatwy sposób dał się ograć Radutowi. Nie dość, że wpuścił skrzydłowego w nasze pole karne, to jeszcze wykazał się fatalną zwrotnością, ociężałością i łatwo dał się zwieść. Podobnie zresztą było parę minut później, gdy znów Rumun łatwo go ograł, a także w 81. minucie, gdy w łatwej do wyczyszczenia sytuacji dał się uprzedzić Majewskiemu, który strzelił na bramkę. Do tego „Jędza” obejrzał 4 żółtą kartkę i w Gdańsku nie zagra. Forma naszego obrońcy nie predestynuje go do gry w I składzie, nie wspominając już o reprezentacji Polski. Żeby jednak być sprawiedliwym wspomnę, że akcja bramkowa dla Lecha, to cały ciąg błędów. Najpierw Eduardo stracił piłkę w środkowej strefie i po nieudanej próbie odbioru wślizgiem całkowicie odpuścił powrót za rywalem. Astiz źle asekurował Jędrzejczyka, Pazdan źle krył Gytkjaera, Remy nie przesunął się w stronę wchodzącego Majewskiego, a Hlousek był spóźniony i w związku z tym bezużyteczny w akcji obronnej.

8. Co z tym Eduardo? To że brazylijski Chorwat nie gra w Legii najlepiej nie podlega dyskusji. Przeciwko Lechowi był całkiem widoczny w I połowie, ale w II zupełnie zgasł i choćby od jego straty zaczęła się akcja na 1-1. Oddajmy jednak po prostu głos statystykom: 69 minut gry, 1 niecelny strzał, 2 faule, 1 żółta kartka, 10 strat, 0 odbiorów, 78% celnych podań, 30% wygranych pojedynków (7/23), przebiegnięte 7,7 km. Liczyliśmy na znacznie więcej.

9. Co było fajne? Podanie Remy`ego, gol Vesovicia, dryblingi Radovicia, pewność Pazdana, parady Malarza, efektywna gra Hlouska i Mączyńskiego, karny Kucharczyka, zmiany Jozaka.

10. Co było słabe? Straty i niska skuteczność pojedynków Eduardo i Vesovicia (po 10 strat każdy, wygrane pojedynki 30% i 28%), pozorna obecność Hamalainena, gra Jędrzejczyka, dezorganizacja pomocy w II połowie, nieskuteczność, brak sił.

Autor: Jakub Majewski “Qbas”
Twitter: QbasLL
Kątem Oka na FB

Gwiazdy Legii - zamów teraz!

Komentarze (38)

Krzeszczu - 05.03.2018 16:44:36, *.cust.bredband2.com

"Co z tym Eduardo? Liczyliśmy na znacznie więcej."
I w tym wlasnie sek inteligencji, czy raczej trzezwego patrzenia na sprawe i analizy. Bo kto liczyl ten liczyl, i sie przeliczyl.
Od samego poczatku mowilem ze to szklany emeryt z kulawa noga, nic wiecej nam juz nie pokaze. I tak ochoczo mi to wypominano...Miejmy tylko nadzieje ze nie kopnie sie na wyrko u fyzjoterapeuty i arrivederci roma.

"Zasłużone zwycięstwo. Ogólnie więc, choć podopieczni Jozaka nie zagrali wybitnego meczu nie byli gorsi. Ba, wynik świadczy, że po prostu lepsi."

Serio?? Bez jaj, serio???
Lach nas w drugiej polowie rozklepywal jak chcial, my wyprowadzilismy tylko kilka kontr, w amatorski zreszta sposob. Bylismy lepsi?
Chyba ze w siatkonoge....

@rek - 05.03.2018 16:49:48, *.dynamic.chello.pl

Qbas... Nie rozśmieszaj mnie, bo mi zajady popękają...:)))

Piszesz: Co było fajne? ............ dryblingi Radovica..?
No nie mogę... Ty tak na serio..? Pozdro (L)

ludzik - 05.03.2018 16:50:13, *.dynamic.chello.pl

Podworkowo to zagral tym razem Malarz. Co mial pilke to "wyjazd" i na oslep pilka wykopana do przodu. Albo na out albo pod nogi kolejorza.

Gizior - 05.03.2018 16:52:55, *.128

Serio chwalicie rado i ganicie Eduardo?... Rado nie gral nic parę razy symulowal przez co odrazu szła kontra lecha... Eduardo bardzo mocny na nogach dobrze tyłem do bramki do tego ładnie umiał przyjąć i się utrzymać piłkę i dobrze podać... Nie strzela goli? Całej Lego ciężko się strzela... Cracovia jaga lech mały bramek a te kontry lechem ok były ale i tak nie potrafił trafić dla mnie słabo wygląda po prostu atak... Niezgoda raz trafi raz nie Hama to samo vesovic grał mało ale już pokazał że będzie lepiej byle nie gram na prawej obronie... Rado bez formy i dziwne że gra... Pazdan bez formy... Maka mógł się podobać vesovic remy i ofc malarz

powiślak - 05.03.2018 17:01:25, *.centertel.pl

Poczekajmy na Eduardo.To brazylijczyk a nie rusek z syberii zeby gral cos przy -10.W Lubinie bylo na plusie i byl jednym z lepszych na boisku ;)

Marcin - 05.03.2018 17:06:12, *.53

Nie zgodzę się z autorem odnośnie punktów 9. i 10.
Radović holował piłkę, nie widział lepiej ustawionych kolegów, spowalniał akcję, generalnie jak się okazało dobrze, że ustąpił pola Kucharczykowi, chociaż podejrzewam, że bardziej pewnie strzeliłby karnego,
na plus zapisuję Mu jego strzał z pierwszej połowy.
Hamalainen nie zagrał wybitnego meczu, ale zapamiętam, jego podanie do Eduardo w pierwszej połowy i kilka ofiarnych powrotów do defensywy, dopóki sił wystarczyło.
Dobrze, że wygraliśmy, ale takich wygranych potrzebnych jest jeszcze najlepiej 11.

RR - 05.03.2018 17:16:09, *.play-internet.pl

jak zawsze w punkt pozdro !

p - 05.03.2018 17:17:03, *.centertel.pl

powyższa ocena tego spotkania jest chyba mocno inspirowana wynikiem. czy jakby nie było tego co by nie mówić przypadkowego karnego opis byłby taki sam? wątpię. Legia zagrała słabo, była gorsza i tyle. Fakt przewagi lecha nie można opisać mądrą grą w defensywie i nastawieniu się na kontrataki, Legia po prostu nie umiała przycisnąć kuchenki i tyle.. oby ta gra się poprawiła bo czarno to widzę. w tej rundzie najlepsze jakosciowo mecze były niestety dwa pierwsze gdzie było widać pomysł i kombinacyjny atak, dodatkowo ładny dla oka.. pozdro (L)

:-) - 05.03.2018 17:22:37, *.dynamic.gprs.plus.pl

Tak jak napisaliście komentatorzy to prawie sie osrali ze takich karnych sie nie gwiżdże cała Polska to słuchała i sie nakręcala debilizm komentatora nie wiem który sie tak tam nakręcal

Kuba - 05.03.2018 17:29:41, *.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Eduardo umie przyjąć piłkę z rywalem na plecach i dokładnie odegrać. Czekamy na debiutanckiego gola.

kibic emeryt - 05.03.2018 17:33:16, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

" Wojskowym dużo dziś brakuje do formy " to chyba najbardziej trafny cytat i przedstawiający rzeczywisty obraz naszej Legii .Jozak ma zdecydowanie najsilniejszy skład oceniając umiejętności piłkarskie piłkarzy ( 9aktualnych i byłych reprezentantów kraju) .Od trenera oczekujemy zwycięstw ,mistrzostwa i dobrej gry inne rozwiązanie będzie porażką trenera i Prezesa .Obawy które były po zatrudnieniu Jozaka( jego brak jakiegokolwiek doświadczenia w pracy seniorskiej ) dalej są i to morze niepokoić .

Prazanin - 05.03.2018 17:33:45, *.play-internet.pl

W przekroju calego meczu to Lech byl delikatnie lepszy....a w 2 polowie przez dlugi czas desperacko sie bronilismy...przykro to stwierdzic ale tak bylo....i nie zmieni tego fakt ze z kontry byly jakies sytuacje.....mam nadzieje,ze pojedziemy slaba Lechie i caly czas bedziemy sie zgrywac, bo potencjal jest....oby tylko Jadzia sie gdzies potknela.....dobrze,ze nadala jestesmy w grze !!!!

Zamoj - 05.03.2018 17:37:02, *.centertel.pl

Na plus gra Astiza
Myślę że jeden z lepszych na boisku i pokazuje że jest wartościowym zmiennikiem

ludzik - 05.03.2018 17:39:24, *.centertel.pl

Na plus bedzie brak Jędrzejczyka w Gdansku.

macio69 - 05.03.2018 17:56:44, *.play-internet.pl

Pocieszające jest to, że mimo kiepskiej formy nie tracimy dystansu. Forma przyjdzie, musi przyjść. Co do Eduardo, to zobaczymy jak się będzie prezentował w normalnych warunkach pogodowych. Nie sądze, żeby grywał wcześniej w takich mrozach.

Mariano - 05.03.2018 18:08:25, *.dynamic.chello.pl

Jędza powinien odpicząć dłyżej niż 1 mecz bo od roku prawie w każdym meczu jest najsłabszy na prawej stronie. Uważam wręcz że lepuej gra ostatnio na lewej. Szymańskiego na razie nie ma co wpuszczać bo chłopak ewidentnie się przyblokował i gra padakę. Kuchy super na prawej stronie nawet jak mu nie idzie to jest go pełno, po prostu jest wybiegany. Rado na razie jeszcze to nie Rado ;). Indywidualnie mamy mocny skład jak patrzę na umiejętności Mąki, Veso, Remyego, Antolicia (wiadomo że swoje musi przemyśleć) to powinniśmy wciągać lige nosem. Taka Jaga ma kilku nuezłtch grajków resztę szrot a gra od nas ładniej dla oka i skuteczniej. Jest pole do poprawy

(L) - 05.03.2018 18:22:48, *.ilabs.pl

Komentatory z analu to piłkarski Smoleńsk. Cytując klasyka.
Eduardo na Ukrainie chyba nie miał lepszej pogody jak u nas

- 05.03.2018 18:33:53, *.play-internet.pl

Eduardo to akurat grał najmądrzej z tego składu , czasem mi się wydawało że on myśli za szybko dla reszty grajków , z którego podania miał strzelić bramke skoro w ogóle ich nie dostawał.
Problem jest taki że Jozak zgrał jako tako ze sobą tylko skład z meczu ze Sląskiem , wczoraj nie było drużyny...

powiślak@Krzeszcza - 05.03.2018 18:34:12, *.centertel.pl

Albo pokaze albo nie pokaze.stary i wolny jest.ale nie jest slaby.do Arsenalu takiego np Kuchego by nie brali.na pewno jest inteligentny.i podaje na cmtry jak z Zagłębiem.ja jestem za.początkowo tez sie balem ze go zniosą w pierwszym meczu.ale widac.ze wytrzymal.zyczmy mu zdrowia.zeby go nie oposzczalo to będziemy zadowoleni z niego.tylko niech ten wynalazek trenerski zrozumie w koncu gdzie on ma grac i w czym moze pomoc.bo mam wrazenie ze jego umiejętności nie sa w pelni wykorzystywane

Krzeszczu - 05.03.2018 20:00:55, *.cust.bredband2.com

@ powislak: w Arsenalu to on gral, 11 lat temu!
Jedenascie lat. Wiec nie porownujmy gruszek i pietruszek.
Teraz to on jest juz nie tylko pol inwalida ale dziadkiem emerytem.
Ale chociaz fryzure ma na bajer.

Wolfik - 05.03.2018 20:20:40, *.dynamic.mm.pl

Mogę być zadowolony z pierwszych 20 minut spotkania i wyniku oraz postawy Malarza w bramce i dwójki środkowych obrońców. I to w skrócie tyle. Pisałem już, że przebłyski dobrych zagrań naszych nowych nabytków (w wielu przypadkach byłych lub obecnych reprezentantów swoich krajów) to dla mnie mało. Bo ja porównuję obecną Legię nie do tej ze spotkania z Jagiellonią czy Śląskiem ale do spotkań rozgrywanych na wiosnę roku poprzedniego. I to porównanie nie wypada - na razie - na korzyść obecnej drużyny. I nie będę się podniecał jedną bramką czy dwoma celnymi podaniami jakie ktoś w meczu wykonał. Tym mogą się podniecać w Gliwicach, Niecieczy czy Nowym Sączu. Bez kitu, my mamy dominować. Z takim budżetem to po prostu obowiązek.

Moja ocena spotkania jest niemal identyczna z oceną Kolegi Krzeszcza. Cieszy wynik, tyle.

@rek do Krzeszczu - 05.03.2018 20:21:46, *.dynamic.chello.pl

Siemanderko... A ja przewrotnie ci odpowiem bracie, iż jeszcze Eduardo pochwalisz na tym forum... Zobaczysz, że niemożliwe istnieje....:))) Pozdro (L)

Adamsson - 05.03.2018 20:56:22, *.centertel.pl

Punkt nr. 4

...a zawsze cała polska pierdzi,ze dziennikarze C+ to nasz 13 zawodnik.

Krzeszczu - 05.03.2018 21:08:18, *.cust.bredband2.com

@ @rek: no ello kolego drogi!
Mowilem niedawno, i teraz powtorze, ze chetnie, bardzo chetnie zjem swoje slowa i wrecz odszczekam. Wiem, latwo tak spioczyc w sieci i obiecanki cacanki, ale serio, bede szczekal.
Natomiast nie bardzo sie tego scenariusza obawiam, bo (niestety) ten nasz Edek z fabryki kredek (copyrights: Tomek Mokotow?) nic do naszej druzyny nie wniesie.
Poza tym ze MOZE sprzedamy kilka tam koszulek, a on wsppomoze polska gospodarke kupujac zel do wlosow. Bo za opieke zdrowotna i fyzjoterapeuta bedzie placil klub....
Pozdro.

Arek - 05.03.2018 21:14:35, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

Ciężko jest grać i to od razu ładnie, składnie, jak tylu nowych jest w drużynie. To zgrywanie się to moim zdaniem jeszcze chwilę po trwa, oby tylko nie zbyt dużą chwilę. No i na teraz wygląda to tak, że jeszcze fizycznie nie dojechali.

Wrozbita Maciej - 05.03.2018 21:44:27, *.centertel.pl

Krzeszczu wróżysz z kart tarota czy ze szklanej kuli?

Myślący inaczej - 05.03.2018 22:16:32, *.135.ipv4.supernova.orange.pl

Na piłce każdy się zna. Każdy widzi mecz jak widzi. Ja uważam tak: jak na tak przebudowany skład radzimy sobie całkiem nieźle. Wiem że "znafcy" oczekują 10 transferów trafionych i wyników od 1 meczu. Ale drodzy "znafcy to na prawdę tak nie działa w profesjonalnej piłce. Czas, to on jest teraz najważniejszy. Jeśli wiosną 2019 mamy zdominować ligę i w dobrym stylu awansować i zagrać w LM to ja nie powiem nic jak się w tym roku mistrza nie uda obronić i w Europie też nie wypadniemy najlepiej. Nie róbcie presji, poczekajcie cierpliwie a wierzę że w końcu doczekamy się wielkiej Legii.

Roller - 05.03.2018 23:06:16, *.play-internet.pl

Eduardo musi grać na środku ataku i zobaczycie że będzie z niego pożytek. Ew. można go wypróbować jako cofniętego napastnika z uwagi na jego celne, techniczne podania. Ale aby miał w ogóle sytuacje strzeleckie to w środku pomocy musi być ktoś kreatywny - Remy ma szansę być taka postacią.

Szelka - 05.03.2018 23:15:40, *.dynamic.chello.pl

@Arek - słusznie prawisz; dlatego z hymnami pochwalnymi musimy jeszcze deczko poczekać.

oLaf - 05.03.2018 23:29:08, *.dynamic-ww-08.vectranet.pl

ten Eduardo to był w Arsenalu... chyba szatniarzem, masakra co on w Legii robi : człapie, zero wygranych "jeden na jeden", zero ciągu na bramkę, nie wraca się do obrony jak coś zwali...straszny niewypał.

3-ch wchodzących Polaków chyba pokazało ''techniką strzału" dlaczego ściagamy Jugoli: gdyby Kuchy, Niezgoda i Szymański wykorzystali 50% szans to wygralibyśmy z Lechem 5:1 i nikt by nie pyszczył że "fartowny karny:!

Oczko do macio69 - 05.03.2018 23:40:52, *.centertel.pl

Gimusie ten wkład do koszulki grał na Ukrainie wiedz widział więcej śniegu niż ty za klawiatury ...

Znafcy - 06.03.2018 01:34:57, *.centertel.pl

A Pazdana juz zegnaliscie i pisaliscie jaki on słaby, znafcy zza biurka

Phoenix(L)k - 06.03.2018 07:19:53, *.226

Co było fajne: pewność Pazdana...

Powiedzcie proszę, że mam tylko jakieś omamy wzrokowe

- 06.03.2018 08:05:03, *.centertel.pl

To ze grywal na Ukrainie nawet w mrozy nie znaczy ze gral dobrze.nie wiem bo nie skedzilem kariery.ale zakladam.ze nie

Krzeszczu - 06.03.2018 09:11:14, *.142

@ oczko: ze niby gral na ukrainie? Gral?
Chyba w cymbergaja.

Jerz z Potoku - 06.03.2018 18:10:14, *.dynamic.chello.pl

Gdyby w tym meczu nasi piłkarze wykazali odrobinę więcej skuteczności (prawie setka Kucharczyka) oraz sprzyjało im większe szczęście (poprzeczka i słupek Radovicia), to ogólnokrajowa kibicowska dyskusja na temat zasadności podyktowania rzutu karnego dla Legii być może w ogóle nie miała by miejsca. I dlatego, te niefartowne fakty wraz z "wyczynami około sportowymi" Jędrzejczyka kwalifikuję do "galerii anty punktów"
tej konfrontacji.
Natomiast, mnie osobiście napawa - umiarkowanym - optymizmem, to że w naszej drużynie, w prawdzie po woli, ale jednak wykrystalizowuje się nowy szkielet personalny podstawowej jedenastki. To cieszy, albowiem trener Jozak wyborów personalnych na określone pozycje musi dokonywać niejako z marszu, czyli w meczach toczonych o najwyższą stawkę, tj. o ligowe punkty. I dla mnie ten fakt zasługuje na solidny "punkt po meczu".
Sądzę, że symbolem zgrania większości piłkarzy na określonych pozycjach będzie nastanie sytuacji, w której drużynę Legii będzie stać na rozegranie c a ł e g o meczu (bez względu na klasę rywala) na przyzwoitym poziomie. Jednocześnie przebieg dotychczas rozegranych meczów uprawnia do stwierdzenia, że ten proces będzie trwał najdłużej /niestety/ w formacji ofensywnej...

Wolfik - 06.03.2018 23:18:09, *.dynamic.mm.pl

@Jerz z Potoku: A kiedy wszystkie ogniwa zaczną ze sobą współgrać przyjdzie lato i kilka z tych ogniw zapewne wypadnie. I zabawa zacznie się na nowo.

Legii potrzeba drugiego akcjonariusza. Inaczej co roku będzie powtórka z rozrywki.

Bloody B(L)ady - 09.03.2018 02:01:57, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

W kanale plus jest chyba dwóch naszych , Rafał D. i Rosły . No i nasza Daria kochana . A reszta to dranie , które są przeciwko nam . No , może znajdzie się ktoś neutralny ( np. Sonia ) . O Soni to ja nie wiem zbyt dużo ...

Dodaj komentarz:

autor:

e-mail:

treść:

Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2018 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.