Qendrim Zyba - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

PP: Świt Nowy Dwór Maz. 3-3 (k. 4-5) Legia II Warszawa

Mikołaj Ciura, źródło: Legionisci.com

W meczu 1/8 finału Mazowieckiego Pucharu Polski Legia Warszawa wygrała ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki w serii rzutów karnych 5-4. W regulaminowym czasie gry padł remis 2-2, a w dogrywce drużyny zdobyły jeszcze po jednej bramce. W spotkaniu grało pięciu zawodników z "jedynki" - Kacper Tobiasz, Marco Burch, Qendrim Zyba, Jan Ziółkowski i Filip Rejczyk. W kolejnej rundzie legioniści zmierzą się z Legionovią Legionowo, która pokonała Pilicę Białobrzegi 2-1.



Obrońcy tytułu od początku starali się narzucić swoje tempo i dyktować warunki gry. Legioniści wyprowadzali ataki od obrony i stopniowo starali się przesuwać coraz wyżej, a po stracie chcieli jak najszybciej wrócić do posiadania. Gospodarze natomiast próbowali wykorzystywać błędy "Wojskowych" i czyhali na kontrataki, których jednak nie umieli wykorzystać. W pierwszym kwadransie obie drużyny badały się, próbowały stworzyć groźne okazje, ale bez większych konkretów. W grze było dużo niedokładności i niecelności. W 18. minucie z dość dużego dystansu na strzał zdecydował się Qendrim Zyba, a piłka minimalnie minęła poprzeczkę. Chwilę później po zamieszaniu w polu karnym faulowany był Maciej Radaszkiweicz i legioniści mieli okazję na wyjście na prowadzenie. Rzut karny strzałem w dolny lewy róg wykorzystał właśnie Zyba, choć bliski interwencji był golkiper gospodarzy. Legioniści po zdobyczy szybko rzucili się do podwyższenia prowadzenia i zrobili to już dwie minuty później. Zgranie po ziemi z lewej flanki na pole karne Kacpra Wnorowskiego wykorzystał Filip Rejczyk, którym płaskim, mocnym strzałem pokonał niezdarnie interweniującego Mateusza Prochonia. W 29. minucie gospodarze byli bliscy wykorzystania dobrego dośrodkowania z rzutu wolnego na dalszy słupek, ale strzał głową jednego z graczy Świtu był za słaby i nieznacznie minął słupek. W 32. minucie dobrą indywidualną akcją i strzałem sprzed pola karnego popisał się Stanisław Gieroba, ale uderzył minimalnie ponad bramką. Trzy minuty później legioniści wyprowadzili ładną drużynową akcję środkiem boiska, w polu karnym znalazł się Sebastian Kieraś, ale trafił prosto w bramkarza. W samej końcówce pierwszej połowy, po stykowej sytuacji w polu karnym i interwencji wślizgiem, z powodu urazu lewego uda, boisko opuścić musiał zawodnik pierwszej drużyny, Marco Burch. Mimo naporu Świtu, grającego przez chwilę w przewadze, legionistom udało się do przerwy utrzymać dwubramkowe prowadzenie.

Drugą część spotkania świetnie rozpocząć mogli warszawiacy. W 47. minucie przebitkę w środku pola wygrał Gieroba, popędził przez całą połowę rywala, ale w momencie strzału udało się jednemu z defensorów dogonić skrzydłowego Legii i zablokować uderzenie. Po nudniejszym fragmencie inicjatywę przejęli gospodarze. Udało im się to udokumentować w 59. minucie, gdy świetne podanie prostopadłe z lewej strony pola karnego odebrał Jan Nawotcznyński, ze spokojem opanował futbolówkę i lekkim strzałem po ziemi z dużego kąta pokonał bezradnego Kacpra Tobiasza. Po zdobyciu gola kontaktowego natchnieni gospodarze ruszyli do ataku jeszcze mocniej, jednak w wyśmienitej sytuacji około 5. metrów od bramki Tobiasza, jeden z napastników fatalnie spudłował. Napór Świtu trwał dalej. W 65. minucie fenomenalną interwencją popisał się golkiper Legii, który sparował na słupek mocny strzał z około 10. metra. Po tej sytuacji legionistom nieco udało się opanować sytuację i może nie odzyskali przewagi, ale poukładali swoją grę w defensywie i nie dopuszczali gospodarzy do większej ilości klarownych okazji, lecz nie na długo. W 77. minucie swoją interwencją uratował "Wojskowych" Julien Tadrowski, który wybił piłkę lecącą do bramki prawie z samej linii. W 80. minucie Świtowi udało się już doprowadzić do wyrównania. Fenomenalnym uderzeniem z 18. metra popisał się Kacper Bojańczyk. Chwilę później gospodarze mieli okazję na prowadzenie, ale strzał głową po centrze z rzutu rożnego udało się wybronić mocno wyciągniętemu Tobiaszowi. W ostatnich dziesięciu minutach Legia rzuciła się na rywala. W doliczonym czasie gry swoją szansę miał Cyprian Pchełka, lecz trafił mocnym strzałem z pola karnego prosto w golkipera oraz Michał Kucharczyk, który naciskany z tyłu przez rywala w sytuacji sam na sam, uderzył obok słupka. Mimo naporu "Wojskowych" do rozstrzygnięcia spotkania potrzebne było dodatkowe 30 minut.

Dogrywkę obie drużyny zaczęły bardzo ostro, żaden z zawodników nie chciał odstawiać nogi. Z gry jednak nie wynikało nic, toczyła się głównie w środku pola, choć przewagę mieli gracze Legii. W 97. minucie w polu karnym dośrodkowanie odebrał Pchełka, ale jego strzał z główki był zdecydowanie za lekki. W końcówce pierwszej części sprzed pola karnego z woleja uderzył Zyba, ale znacznie obok bramki. W 108. minucie lewą stroną pomknął Patryk Konik, zgrał w głąb pola karnego do Szymona Grączewskiego, ale ofensywny zawodnik Legii źle trafił w piłkę i skiksował. W 112. minucie znów z pola karnego uderzył Pchełka, tym razem z ostrego kąta, ale dobrą interwencję wykonał Prochoń. Chwilę później po dośrodkowaniu na bliższy słupek z rzutu rożnego głową z bliskiej odległości uderzał Wnorowski, ale przerzucił piłkę nad bramką. W 117. minucie "Wojskowym" udało się już wykorzystać stały fragment gry i wyjść na prowadzenie. Centrę na środek pola karnego Mateusza Możdżenia strzałem głową wykorzystał Tadrowski. Gdy wydawało się, że legioniści utrzymają prowadzenie do końca w ostatniej akcji Świt wyszedł z kontrą, po centrostrzale dobrze interweniował Tobiasz, ale na pustą bramkę dobił Hubert Michalik i doprowadził do serii rzutów karnych. W niej obie drużyny były bezbłędne aż do piątej serii, gdzie "jedenastkę" zmarnował napastnik Świtu, Arkadiusz Gajewski i to legioniści mogli cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.

PP: Świt Nowy Dwór Maz. 3-3 (d. 1-1, k. 4-5) Legia II Warszawa
0-1 21' Qendrim Zyba (k)
0-2 23' Filip Rejczyk
1-2 59' Jan Nawotczyński
2-2 80' Kacper Bojańczyk
2-3 117' Julien Tadrowski
3-3 120+1' Hubert Michalik

Rzuty karne:
1. 0-1 Zyba, 1-1 P. Kamiński
2. 1-2 Ziółkowski, 2-2 Tkaczyk
3. 2-3 Puciłowski, 3-3 Michalik
4. 3-4 Pchełka, 4-4 Kopczyński
5. 4-5 Kucharczyk, 4-5 Gajewski (strzał nad bramką)

Świt: 33. Mateusz Prochoń - 16. Maciej Jaroszewski, 5. Mateusz Broda, 45. Antoni Bednarek (101' 2. Radosław Kamiński), 24. Bartosz Michalik - 30. Patryk Kamiński, 65. Bartosz Mikołajczyk, 8. Kyrylo Knysh (66' 10. Kacper Bojańczyk) - 21. Kamil Wiśniewski (73' 7. Hubert Michalik) , 11. Jan Nawotczyński (73' 19. Jacek Tkaczyk), 99. Arkadiusz Ciach (79' 9. Arkadiusz Gajewski)

Legia: 1. Kacper Tobiasz - 4. Marco Burch (45' 17. Julien Tadrowski), 26. Kacper Wnorowski, 24. Jan Ziółkowski - 15. Sebastian Kieraś (63' 22. Wiktor Puciłowski), 6. Jakub Adkonis (86' 23. Szymon Grączewski), 8. Filip Rejczyk (69' 14. Mateusz Możdżeń), 5. Igor Korczakowski (69' 16. Patryk Konik) - 32. Qendrim Zyba, 9. Maciej Radaszkiewicz (58' 7. Michał Kucharczyk), 20. Stanisław Gieroba (69' 27. Cyprian Pchełka)

żółte kartki: Mikołajczyk, Gajewski, P. Kamiński - Kieraś, Radaszkiewicz, Tadrowski

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

+dodaj komentarz
MK - 08.04.2024 / 10:38, *.187.2

A jak Kopczyński strzelił, skoro nie wystąpił:-)?

odpowiedz
AAA - 05.04.2024 / 06:29, *.chello.pl

Jak tam Tobiaszek zadowolony z występu?
Na kilometr od 1 składu z tym gościem

odpowiedz
Arc - 04.04.2024 / 12:08, *.com.pl

Konkretne wzmocnienia z pierwszego składu i niestety gra Dwójki wygląda bardzo przeciętnie, również w meczach ze słabą Concordią (remis) i słabą Mławianką (wygrana cudem, rzutem na taśmę). Na razie nie ma przesłanek, aby mieć nadzieję na awans do II ligi.

odpowiedz
Only awans , jakby nie było - 04.04.2024 / 22:28, *.tpnet.pl

@Arc: Ale wiesz , w ataku coś się jednak ruszyło , chwilami jest dobrze . Obrona się poprawi i powinno być lepiej. Oby .

odpowiedz
Mdread - 04.04.2024 / 08:06, *.02.net

Kuchy king rozdarte serce

odpowiedz
Do redakcji - 03.04.2024 / 20:48, *.101.252

"po centrostrzale dobrze interweniował Tobiasz"

A nie był to błąd Tobiasza i kolejne wybicie pilki pod nogi przeciwnika?

odpowiedz
Boruta - 04.04.2024 / 18:33, *.virginm.net

@Do redakcji : ani błąd,ani dobra interwencja,obrona też mogła zrobić więcej.

odpowiedz
Luk - 03.04.2024 / 20:09, *.61.15

Ostatnia bramka na konto ręcznika.’

odpowiedz
Prawda - 04.04.2024 / 20:06, *.orange.pl

@Luk: Fran

odpowiedz
K - 03.04.2024 / 19:13, *.tpnet.pl

Ciekawe ile celnych strzałów w meczu miał Świt?

odpowiedz
krawcu - 03.04.2024 / 19:59, *.t-mobile.pl

@K: myślę, że 3

odpowiedz
Serwis Legionisci.com nie ponosi odpowiedzialności za treść powyższych komentarzy - są one niezależnymi opiniami czytelników Serwisu. Redakcja zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy zawierających: wulgaryzmy, treści rasistowskie, treści nie związane z tematem, linki, reklamy, "trolling", obrażające innych czytelników i instytucje.
Czytelnik ponosi odpowiedzialność za treść wypowiedzi i zobowiązuje się do nie wprowadzania do systemu wypowiedzi niezgodnych z Polskim Prawem i normami obyczajowymi.
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.