To już pewne - Legia Warszawa będzie miała nowego współwłaściciela! Dariusz Mioduski, po blisko 10 latach od przejęcia samodzielnych rządów, zdecydował się sprzedać mniejszościowy pakiet akcji stołecznego klubu. Według naszych informacji nabywcą jest amerykański przedsiębiorca Michael Gorzynski. Transakcja może mieć dla Legii duże znaczenie, ponieważ Amerykanie przejmują 40% udziałów. Nieoficjalnie słyszymy, że cała transakcja może opiewać nawet na 50 mln euro.
Kim jest nowy współwłaściciel Legii?
Legia zadłużona jest na ponad 200 mln zł, więc można założyć, że spora część pójdzie poprawienie kondycji finansowej spółki.
Przypomnijmy, że w 2017 roku Dariusz Mioduski, bedąc posiadaczem 60% akcji, odkupił 20% od Bogusława Leśnodorskiego i 20% od Macieja Wandzla. Wówczas zapłacił za to ok. 40 mln zł.
MIchael Gorzynski to finansista, który zbudował majątek na rynkach kapitałowych w USA. W 2011 roku odpowiadał za globalne inwestycje w sytuacje specjalne w Third Point LLC, a swoje pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywał w bankowości inwestycyjnej w Credit Suisse First Boston oraz Spectrum Equity Investors. Jest absolwentem University of California w Berkeley oraz dyplomowanym magistrem MBA prestiżowej Harvard Business School.
47-latek specjalizuje się w spółkach trudnych, niedowartościowanych albo z problemami - wchodzi tam, gdzie inni się boją, porządkuje biznes i na tym zarabia. W 2011 roku założył własny fundusz, MG Capital Management z siedzibą w Nowym Jorku. To prawdopodobnie przez ten fundusz - albo inne powiązane z nim podmioty - ma wejść do Legii.
Z informacji dostępnych w internecie wynika, że majątek Gorzynskiego opiera się dziś na dwóch filarach. Pierwszy to Continental General Insurance - teksański ubezpieczyciel obsługujący ok. 125 tys. klientów, którego Gorzynski jest szefem rady dyrektorów od 2020 roku. Drugi to Alpha Metallurgical Resources (notowany na giełdzie w Nowym Jorku) - amerykański producent węgla koksowego, czyli surowca do produkcji stali. Gorzynski przewodniczy radzie dyrektorów tej spółki i posiada jej duży pakiet akcji (ponad 11%).
Szacunki jego majątku wahają się mocno: od ok. 97 mln USD (jesień 2025), przez ok. 124 mln USD (wiosna 2026), po nawet 240 mln USD (lato 2026). Skąd taki rozrzut? Bo prawie cały ten majątek to akcje spółki węglowej, a ich kurs potrafi mocno się wahać. Latem 2026 Gorzynski dokupił kolejne akcje AMR za ponad 2 mln USD, co pokazuje, że wierzy w tę inwestycję i ma płynny kapitał.
Twardy negocjator, nie cichy udziałowiec?
Najciekawsza rzecz w jego CV, która przebija się w sieci: Michael Gorzynski jest inwestorem aktywnym. Nie kupuje akcji, żeby siedzieć cicho i zbierać dywidendę. Kupuje, żeby wpływać na to, jak spółka jest prowadzona, i nie boi się otwartej wojny z zarządem.
Najgłośniejszy przykład to 2020 rok i spółka HC2 Holdings, gdzie Gorzynski poprowadził kampanię, żeby odsunąć od władzy jej szefa, znanego finansistę Philipa Falcone. Spór skończył się ugodą - Gorzynski wszedł do poszerzonej rady, ale pełnej kontroli nie przejął. W trakcie tej batalii obóz Falcone'a nazywał go „niesprawdzonym, niedoświadczonym, krótkoterminowym inwestorem".
Z jednej strony - Legia może więc zyskać współwłaściciela, który potrafi walczyć o swoje cele i je egzekwować. Z drugiej - właściciel mniejszościowy to nie to samo co cierpliwy mecenas, który wykłada kasę i spokojnie czeka na zwrot z inwestycji. Gorzynski przyzwyczajony jest do tego, że inwestuje swoje pieniądze na swoich warunkach. To jest jego pierwsza inwestycja w sport. Nie doszukaliśmy się żadnego klubu sportowego w jego dotychczasowej historii biznesowej.
Człowiek z tego samego świata co Mioduski
Gorzynski ma MBA z Harvardu, Dariusz Mioduski studiował na Harvardzie i tam zaczynał karierę prawniczą. Legia dostaje współwłaściciela z doświadczeniem w prostowaniu firm w kłopotach, a klub w kłopotach finansowych jest od wielu lat. Otwartą i w tej chwili nieznaną kwestią pozostaje to, czy Gorzynski wejdzie jako aktywny reformator, czy jako cichy dokapitalizowujący partner Mioduskiego - i jak obaj panowie ułożą sobie podział wpływów.
