Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Z obozu rywala

Górnik przed meczem z Legią. Kontynuuje powrót na szczyt

czwartek, 29 października 2026 12:00
Górnik przed meczem z Legią. Kontynuuje powrót na szczyt
fot. Piotr Galas / Legionisci.com
Legionisci.com
Mikołaj CiuraLegionisci.com
0
Czytaj nas w Google

W piątkowy wieczór Legię Warszawa czeka kolejny trudny sprawdzian i być może najtrudniejszy wyjazd w rundzie jesiennej. Legioniści udadzą się do Zabrza, by zmierzyć się z wicemistrzem i obecnym wiceliderem tabeli - Górnikiem. W zabrzańskim klubie w ostatnich miesiącach doszło do ważnych zmian, które pozwalają myśleć, że zespół wraca do lat świetności i walki o najwyższe cele, co "Górnicy" udowadniają od początku tego sezonu. Zapraszamy na raport z obozu zabrzan.

Górnik Zabrze to po Legii druga najbardziej utytułowana drużyna w naszym kraju. Zabrzanie sięgnęli łącznie po 14 tytułów mistrzowskich, 7 Pucharów Polski i jeden Superpuchar. Minęło już jednak prawie 38 lat  od ostatniego w historii mistrzostwa Polski dla "Górników". Od sezonu 1987/88 zabrzański zespół nie potrafi dorównać do swoich lat świetności. Co więcej, od tamtych rozgrywek Górnik tylko trzykrotnie zakończył sezon "na pudle". Przydarzyły mu się natomiast dwa spadki, a na stałe do Ekstraklasy wrócił w 2017 roku. Pomimo premierowego sezonu, który Górnik jako beniaminek zakończył na zaskakująco wysokim, 4. miejscu, nie wydawało się, by Zabrzanie na stałe powrócili na szczyt. Górnik pełnił rolę średniaka, kończąc rozgrywki zazwyczaj w dole tabeli. W poprzednim sezonie postawiono w Zabrzu na zmiany. Doświadczonego trenera Jana Urbana na stanowisku zastąpił Michal Gasparik, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Górnik pod wodzą młodego Słowaka od początku rozgrywek spisywał się ponad stan, a rundę jesienną zakończył na pozycji wicelidera. Niewiadomą było jednak, czy Zabrzanom uda się utrzymać taką formę po zimie. Górnik odpowiedział jednak na te wątpliwości w najlepszy możliwy sposób. Mimo początkowych problemów, kontynuował pracę, do końca walczył o mistrzostwo, a ostatecznie zajął drugą pozycję, kończąc sezon Ekstraklasy na podium po raz pierwszy od ponad 30 lat. "Górnikom" dodatkowo udało się dojść do finału Pucharu Polski i wygrywając z Rakowem Częstochowa, sięgnąć po pierwsze trofeum od prawie 40 lat. Czas miał pokazać, czy to jednorazowy wyskok, czy Górnik rzeczywiście zaczyna nawiązywać do dawnych lat i ponownie staje się jednym z czołowych zespołów w kraju.

 

Ważna zmiana, powrót do starych aspiracji

Poza ogromnym sukcesem sportowym w poprzednim sezonie, Górnik świętował również sukces w gabinetach, który może znacząco wpłynąć na funkcjonowanie klubu w najbliższych latach. Przed meczem kończącym rozgrywki w Zabrzu ogłoszono nowego właściciela klubu. Po 15 latach Górnik przestał być klubem własnościowym samorządu miejskiego Zabrza, zostając przejętym przez indywidualnego właściciela w postaci kończącego karierę piłkarską Lukasa Podolskiego (na zdjęciu niżej). Spółka należąca do byłego mistrza świata przejęła większościowy pakiet akcji zabrzańskiego klubu i w końcu sprywatyzowała klub, kończąc trwającą od lat batalię z miastem. To wydarzenie pozwoliło fanom drużyny z Zabrza nabrać jeszcze większego zaufania i uwierzyć, że najbliższe lata dla Górnika mogą być naprawdę owocne, a ich klub na stałe powróci na miejsce, na którym był przed laty.

Górnik Zabrze - Legia Warszawa Lukas Podolski
fot. Woytek / Legionisci.com

W obecnym sezonie Górnik potwierdza, że rzeczywiście takie są jego aspiracje. Drużyna budowana przez trenera Gasparika nie zatrzymuje się i pokazuje, że końcowa pozycja w poprzednim sezonie nie była przypadkiem. Choć Górnik rozpoczął sezon od bolesnej porażki w meczu o Superpuchar, rozgrywki ligowe rozpoczął od pewnych zwycięstw w trzech pierwszych kolejkach ze Śląskiem Wrocław, Radomiakiem Radom i Wisłą Kraków. Zatrzymany został dopiero w czwartym spotkaniu, bo choć do 90. minuty prowadził z GKS-em Katowice 2-1, ostatecznie przegrał to spotkanie 2-3. Od tamtego momentu już nie zaznał smaku porażki. Potrafił natomiast wygrywać z Rakowem Częstochowa, Cracovią, Koroną Kielce, Jagiellonią Białystok i przede wszystkim z Lechem Poznań, którego pokonał w bezpośrednim starciu o lidera. Remisy z Motorem Lublin i dwóch ostatnich spotkaniach ligowych przeciwko Piastowi Gliwice oraz Widzewowi Łódź sprawiły jednak, że Zabrzanie do rywalizacji z Legią podejdą z 2. miejsca w tabeli, tracąc do mającego zaległy mecz "Kolejorza" jeden punkt. Mimo to Górnik może być bardzo zadowolony, gdyż po 12. kolejkach punktuje na poziomie średnio ponad dwóch punktów na mecz, a podobnie dobry start w XXI wieku notował jedynie w sezonie 2017/18. Zabrzan już teraz trzeba ponownie zaliczać do ligowej czołówki i jednego z kandydatów do mistrzostwa Polski.

Ligowa pigułka statystyczna

Miejsce w tabeli - 2.
Liczba punktów - 27
Średnia zdobytych punktów na mecz - 2,25
Bilans meczów - 8 zwycięstw - 3 remisy - 1 porażka
Bilans bramkowy - 21-11
Gole oczekiwane na mecz - 1,64
Średnia goli na mecz - 2,67
Czyste konta - 3
Najlepszy strzelec - Kacper Urbański - 5 bramek
Najlepszy asystent - Erik Janża - 3 asysty
Ostatni mecz - Widzew 1-1 Górnik (Świderski 16' - Urbański 40')
 

Doświadczenie zebrane w niezbyt udanym powrocie do Europy

Górnik od lat 60. do końca XX wieku z racji swoich osiągnięć był również klubem reprezentującym Polskę na arenie europejskiej. W nowym tysiącleciu nie udawało mu się jednak zajmować miejsc, które pozwalałyby mu brać udział chociażby w eliminacjach do którychś europejskich rozgrywek, poza sezonem 2018/19, gdy zabrzański zespół brał udział w kwalifikacjach do Ligi Europy, kończąc je na etapie drugiej rundy. Górnik w obecnym sezonie wrócił do walki o europejskie puchary i to o najbardziej elitarne rozgrywki Ligi Mistrzów. Europejskie wojaże nie były jednak szczególnie udane, bo wystarczyło zwycięstwo w jednym dwumeczu, by świętować awans choćby do Ligi Konferencji. Mimo to trzeba przyznać, że szczęście niekoniecznie sprzyjało "Górnikom". 

W 2. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów zabrzański zespół trafił na tureckiego potentata - Fenerbahce. Choć Turcy byli faworytami, Górnik był w stanie się im postawić. W Stambule podopieczni trenera Gasparika przegrali tylko 0-1, więc rewanż w Zabrzu i kwestia awansu były sprawą otwartą. W nim jednak Zabrzanie już od 12. minuty przegrywali i choć udało im się wyrównać jeszcze przed przerwą, nie starczyło to na nic więcej niż remis i pożegnanie się z marzeniami o Lidze Mistrzów. Najłatwiejszy przeciwnik dla Górnika przyszedł w 3. rundzie eliminacji do Ligi Europy, choć węgierski Ferencvaros i tak wydawał się faworytem. Zespół z Zabrza przegrał ten dwumecz w identycznym stylu, co przeciwko Turkom. Pozostała mu więc walka o Ligę Konferencji, a w niej starcie ze zdecydowanie najcięższym przeciwnikiem - francuskim AS Monaco. Tak, jak się wydawało, Francuzi byli przeciwnikiem nie do przejścia. Górnik na własnym stadionie przegrał 2-3, jednak w rewanżu nie miał szans i uległ 1-4, kończąc swoją przygodę z Europą. 

Legia Warszawa - Górnik Zabrze Rafał Adamski  Rafał Janicki mecz-3624
fot. Mishka / Legionisci.com

Górnik pokazał jednak jedno - że dość dobrze potrafi radzić sobie z grą co kilka dni. Potrafił skutecznie łączyć rozgrywki ligowe z meczami w środku tygodnia. Górnik podjedzie do piątkowego meczu z Legią właśnie po starciu w środku tygodnia i to starciu niezwykle długim i zaciętym. We wtorkowy wieczór drużyna z Zabrza rywalizowała w 1/16 Pucharu Polski z Piastem na stadionie w Gliwicach. Obie drużyny zaciekle walczyły, jednak zarówno regulaminowy czas gry, jak i dogrywka, nie zdecydowały o awansie i do rozstrzygnięcia potrzebna była seria rzutów karnych. W niej chłodniejszą głowę zachował właśnie Górnik i ostatecznie zdołał wyeliminować gliwicką drużynę. Z jednej strony, zawodnicy Górnika takim rozstrzygnięciem na pewno będą zmotywowani, jednak po 120 minutach w nogach mogą być znacznie bardziej zmęczeni. Zespół Gasparika pokazał już jednak nie raz, że jest dobrze przygotowany fizycznie do trudów sezonu i zaledwie dwa dni odpoczynku nie są dla niego żadną wymówką, by w następnym meczu zaprezentować się również dobrze i walczyć o pełną pulę punktów.

Pigułka statystyczna z meczu z Piastem

Wynik - 0-0 (3-1 k.)
Posiadanie piłki - 41%
Strzały (celne) - 17 (10)
Interwencje bramkarza - 12
Stałe fragmenty gry - 16 rzutów wolnych i 3 rzuty rożne
Faule - 8
Żółte kartki (czerwone kartki) - 2 (brak)
 

Nowy, ale zgrany kolektyw

Przed obecnym sezonem w szeregach Górnika doszło do przetasowań kadrowych. Z klubem łącznie pożegnało się łącznie aż 22 zawodników - niektórych mniej znaczących, a niektórych będących trzonem wicemistrzowskiego zespołu, jak Patrik Hellebrand, Lukas Ambros czy Marcel Łubik. Rekordowe zarobki wraz z prywatyzacją klubu pozwoliły jednak Zabrzanom na znaczące inwestycje i znaczne wzmocnienie zespołu w praktycznie każdej formacji. Przede wszystkim mowa o linii ataku, która bazuje na nowo sprowadzonych graczach i co więcej, działa bez najmniejszych zarzutów. Z 21 bramkami na koncie Górnik jest piątą najczęściej strzelającą drużyną w Ekstraklasie, a łącznie w 20 meczach w tym sezonie zdobył już 30 goli. W samych rozgrywkach ligowych Zabrzanom tylko w spotkaniu z Motorem Lublin nie udało się pokonać golkipera rywala, zdobywając w reszcie 11 meczów minimum jedną bramkę, a w aż 8 minimum dwie. Patrząc jeszcze szerzej na ofensywę Górnika, zabrzański zespół jest obecnie 4. pod względem przewidywanych goli i 6. jeśli chodzi o liczbę strzałów oddanych w kierunku bramki przeciwnika. 

Jednym z liderów formacji ofensywnej jest Kacper Urbański (na zdjęciu niżej), który poprzedni sezon spędził w Legii, gdzie się nie sprawdził. 22-latek postawił na wyjazd do Górnika, by odbudować swoją karierę i pierwsze miesiące pokazują, że była to trafiona decyzja. Urbański w Górniku jest zawodnikiem zdecydowanie bardziej uniwersalnym i ma więcej swobody, co przekłada się na znacznie lepszą formę. W dotychczas rozegranych 20 meczach pomocnik zdobył już 6 bramek oraz 3 asysty i już w tym momencie jest to dla niego najlepszy sezon w karierze pod względem liczb. Drugim z kluczowych graczy środka pola jest wypożyczony z Celtiku Paulo Bernardo. Portugalczyk rzadziej wpisuje się na listę strzelców czy notuje ostatnie podanie, jednak jest niezwykle przydatny w kreacji akcji i ich wykończeniu. Na bokach zespół wspomagają sprowadzony do Górnika z hiszpańskiej Ekstraklasy Peter Federico oraz jeden z ważniejszych zawodników poprzedniego sezonu, Maksym Chłań. Obaj zawodnicy bazują na szybkości i błyskotliwości, ich umiejętności z piłką oraz balans ciałem potrafi zrobić różnicę, co Górnik skrzętnie wykorzystuje w swoich atakach. Do drzwi pierwszego składu coraz bardziej zaczyna pukać również Zeidane Inoussa, który jest wypożyczony z angielskiej Swansea. Największy znak zapytania jest natomiast na pozycji napastnika. Żaden z trójki atakujących - Janis Antiste, Erik Prekop i Sondre Liseth - nie grzeszy od początku sezonu skutecznością, jednak wydaje się, że to ostatni z wymienionych ma w tym momencie najwięcej zaufania od trenera Gasparika.

Legia Warszawa - Motor Lublin Kacper Urbański
fot. Woytek / Legionisci.com

Górnik jest jednak świetnie zbudowanym kolektywem i do skutecznej ofensywy potrafi dołożyć również pewną grę w defensywie. W 12. kolejkach zabrzański zespół stracił tylko 11 gol i ex aequo z Legią jest obecnie trzecią najszczelniejszą obroną w całej Ekstraklasie. Górnik jest także drugim w klasyfikacji zespołem naszej ligi, przeciwko któremu rywale notowali najniższe współczynniki przewidywanych goli. Zabrzańskiej drużynie udało się zanotować do tej pory 3 czyste konta, jednak tylko w jednym meczu rywalowi Górnika udało się zdobyć więcej niż jedną bramkę i był to przegrany mecz z GKS-em Katowice. Tak skuteczna defensywa zbudowana jest na bardzo doświadczonych zawodnikach. Niezawodną parę stoperów stanowią 30-letni Josema oraz 34-letni Rafał Janicki. Duet ten od początku tego sezonu nie wystąpił wspólnie w zaledwie trzech meczach wszystkich rozgrywek i rozumie się bardzo dobrze. Na bokach w czteroosobowym bloku obronnym najczęściej występują natomiast 33-letni Erik Janża (na zdjęciu niżej) po lewej stronie i 30-letni Michal Sacek, który jednak z powodu kontuzji jest obecnie zastępowany Ondrejem Zmrzlym. Zdecydowanym liderem jest jednak pierwszy z wymienionych. Dla Słoweńca jest to już 8. sezon w barwach Górnika. Kapitan "Górników" bryluje formą od początku rozgrywek zarówno w defensywie, jak i ofensywie, do której dołożył 4 ważne asysty. Patrząc na jakość piłkarzy i trenera, który nimi zarządza, trzeba jasno stwierdzić, że zabrzański zespół może być w tym sezonie jedyną drużyną, która będzie w stanie walczyć z poznańskim Lechem o mistrzostwo Polski i odzyskać je po prawie 40 latach.

Letnie transfery

Przyszli: Kacper Urbański (pomocnik, Legia Warszawa), Peter Federico (skrzydłowy, Getafe CF), Erik Prekop (napastnik, Slavia Praga), Ondrej Zmrzly (obrońca, Slavia Praga), Philipp Schulze (bramkarz, SC Verl), Malthe Højholt (pomocnik, Pisa SC), Bruno Durdow (skrzydłowy, Hajduk Split), Maximilian Dietz (pomocnik, SpVgg Greuther Fürth), Patryk Warczak (obrońca, Stal Rzeszów), Michał Synoś (obrońca, Stal Rzeszów), Paulo Bernardo (pomocnik, wyp. Celtic), Janis Antiste (napastnik, wyp. US Sassuolo), Zeidane Inoussa (skrzydłowy, wyp. Swansea City), Ksawery Semik (pomocnik, koniec wyp. Hutnik Kraków)

Odeszli: Patrik Hellebrand (pomocnik, Korona Kielce), Lukas Ambros (pomocnik, RSC Anderlecht), Wiktor Nowak (pomocnik, Slavia Praga), Taofeek Ismaheel (skrzydłowy, Qarabag FK), Norbert Barczak (obrońca, Korona Kielce), Gabriel Barbosa (napastnik, SC Farense), Theodoros Tsirigotis (napastnik, Kalithea Ateny), Mathias Sauer (skrzydłowy, Sandefjord Football), Aleksander Buksa (napastnik, Stal Rzeszów), Paweł Olkowski (obrońca, GKS Tychy), Borislaw Rupanow (napastnik, wyp. UD Leiria), Roberto Massimo (skrzydłowy, wyp. Wehen Wiesbaden), Michał Synoś (obrońca, wyp. Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Dominik Szala (obrońca, wyp. Śląsk Wrocław), Kryspin Szcześniak (obrońca, wyp. Radomiak Radom), Michał Rakoczy (skrzydłowy, wyp. Podbeskidzie Bielsko-Biała), Kamil Lukoszek (obrońca, wyp. Motor Lublin), Natan Dzięgielewski (skrzydłowy, wyp. Arka Gdynia), Maksymilian Pingot (obrońca, wyp, Odra Opole), Mateusz Jeleń (bramkarz, wyp. Polonia Warszawa), Marcel Łubik (bramkarz, koniec wyp. FC Augsburg), Lukas Podolski (napastnik, koniec kariery)

Erik Janża Legia Warszawa - Górnik Zabrze
fot. Mishka / Legionisci.com

Niepewni/Nieobecni na mecz z Legią: Michal Sacek (obrońca), Lukas Sadilek (pomocnik), Bastien Donio (pomocnik)

Przewidywany skład: Schulze - Zmrzly, Janicki, Josema, Janża - Bernardo, Højholt, Urbański - Federico, Liseth, Chłań

Ostatnie 5...

Jakim wynikiem kończyło się ostatnich pięć meczów Legii z Górnikiem rozgrywanych w Zabrzu?

05.10.2025Górnik 3-1 LegiaChłań 22', Sow 31'; 83' - Biczachczjan 90'
06.04.2025Górnik 1-2 LegiaIsmaheel 8' - Luhiunas 58'; 67'
01.04.2024Górnik 1-3 LegiaEnnali 62' (k.) - Pekhart 42', Kapustka 69', Josue 76'
04.03.2023Górnik 0-1 LegiaPekhart 38'
21.11.2021Górnik 3-2 Legia

Janża 37', Podolski 39', Kubica 90+6' - Wieteska 52', Muci 53

Historia

Górnik jest trzecim zespołem w historii, z których Legia grała najczęściej - łącznie 162 razy. Warszawski klub triumfował w tych starciach 72 razy, a zabrzański zespół 53 razy. Remis padł 38-krotnie. Obie drużyny zdobyły w tych meczach po ponad 200 bramek, a bilans wynosi 255-219 na korzyść legionistów. Najlepszym strzelcem Legii w starciach z Górnikiem jest śp. Lucjan Brychczy, który zdobył 13 goli. Najwyższe zwycięstwo, jakie Legii udało się osiągnąć w rywalizacji z zabrzańskim zespołem, miało miejsce w 1983 roku - 6-0. Górnik natomiast wygrał najwyżej różnicą pięciu bramek i miało to miejsce w 1964 roku.

Mecze pomiędzy Legią a Górnikiem miały szczególne znaczenie w poprzednim wieku, szczególnie między latami 60. a 80. Drużyny toczyły między sobą zaciętą walkę o trofea, a bezpośrednie starcia często decydowały o tym, kto je ostatecznie zdobył. Z biegiem lat Górnik jednak zaczął słabnąć, więc i rywalizacja z Legią stała się bardziej jednostronna. Ze wszystkich 56 meczów w XXI wieku Górnikowi udało się wygrać zaledwie 11, z czego 8 w ramach rozgrywek ligowych. W tym samym czasie Legia pokonała zabrzański zespół 32-krotnie. Aż 10 z wspomnianych zwycięstw Górnika miało miejsce na stadionie w Zabrzu, na którym legioniści radzili sobie nieco gorzej niż przy Łazienkowskiej. Z ostatnich 10 ligowych starć przy Roosevelta Legii udało się wygrać dokładnie połowę, przy zaledwie jednym zwycięstwie mniej gospodarzy. Ostatni remis w starciu Legii z Górnikiem w Zabrzu padł natomiast w 2015 roku. Choć generalnie "Wojskowi" nadal są zespołem lepszym w tej rywalizacji, w poprzednim sezonie nie udało im się wygrać z podopiecznymi trenera Gasparika. Jesienią zostali ograni w Zabrzu 1-3, natomiast wiosną w Warszawie padł remis 1-1, po wyrównującej bramce gości w ostatniej akcji meczu.

Legia Warszawa - Górnik Zabrze
fot. Piotr Galas / Legionisci.com

Podaj ten news dalej:
Komentarze (0)
Zdobywaj rangiWłasny awatar i profilZarezerwuj swój nick
lub komentuj jako gość