Jakub Wawrzyniak - fot. Mishka

Pod lupą LL! - Jakub Wawrzyniak

Tomek Janus - Wiadomość archiwalna

Kariera Jakuba Wawrzyniaka to ciągła huśtawka nastrojów. Po górkach przychodzą dołki. Jesienią obrońca Legii został, wraz z Maciejem Iwańskim i Piotrem Gizą, odsunięty od pierwszej drużyny "wojskowych". Dziś znów ma pewne miejsce w wyjściowej jedenastce, a wspomniany duet gra już w innych klubach. W meczu ze Śląskiem Wrocław lupa LL! postanowiła przyjrzeć się "Rumianemu".

Wawrzyniak ma pewne miejsce w składzie po części dlatego, że urazu nabawił się Tomasz Kiełbowicz. Jesienią "Kiełbik" był pewniakiem na lewym skrzydle obrony i dopiero kontuzja pozwoliła na wskoczenie do wyjściowej jedenastki "Wawrzynowi". Równanie do starszego kolegi nie jest dla niego łatwym zadaniem, bo ten zawiesił poprzeczkę wysoko. Dodatkowo na prawym skrzydle coraz lepiej gra Jakub Rzeźniczak i ewentualna słabość lewej flanki od razu rzuca się w oczy.

Po meczu ze Śląskiem Wawrzyniak nie mógł być tak zadowolony jak Rzeźniczak po spotkaniu z KSP. Trudno obwiniać "Wawrzyna" o którąś ze straconych bramek. Przy trafieniu Przemysława Kaźmierczaka legionista walczył o piłkę w polu karnym. Po dośrodkowaniu Sebastiana Mili Wawrzyniak wybił głową futbolówkę. Dopadli do niej jednak wrocławianie i po chwili Wojciech Skaba musiał wyciągać piłkę z siatki. Przy drugim golu dla rywali akcja była przeprowadzona prawym skrzydłem Legii i "Rumiany" nie brał w niej udziału.

Wawrzyniak zbyt wiele nie pokazał w ataku. Najlepszą akcję przeprowadził w 23. minucie. Po jego dośrodkowaniu Miroslav Radović minimalnie jednak przestrzelił. Defensor Legii w pierwszej połowie próbował długich podań. Nie zawsze dochodziły one jednak do adresatów. Wraz z upływającym czasem w grę "wojskowych" wkradła się nerwowość. Widać to było także w postawie "Wawrzyna", który dośrodkowywał w pole karne niedokładnie.

W piątkowym meczu Wawrzyniak nie zachwycił. Przyznać jednak trzeba, że na ocenę jego gry wpływa postawa całej drużyny, a ta nie była za dobra. Defensor Legii znacznie lepiej zaprezentował się w spotkaniu z Polonią Warszawa. Ciekawe czy "Wawrzyn" nadal będzie grał od pierwszej minuty, gdy do zdrowia wróci Tomasz Kiełbowicz?

Poniżej przedstawiamy meczowe statystyki Jakuba Wawrzyniaka (w nawiasie pierwsza + druga połowa).

JAKUB WAWRZYNIAK
Czas gry: 90 minut
Kontakty z piłką: 60 (28+32)
Strzały celne: 0
Strzały niecelne: 0
Podania celne: 35 (17+18)
Podania niecelne: 15 (7+8)
Faulował: 0
Faulowany: 2 (1+1)
Odbiory piłki: 9 (7+2)
Straty piłki: 1 (1+0)




fot. Mishka
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.